Palenisko
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
po co sterownik? przecież palenisko to nie piec, żeby stawiać sterownik. Też używam takiej dmuchawy i do regulacji obrotów użyłem zwykłego ściemniacza do światła. Kosztuje znacznie mniej niż sterownik, a ma wszystkie potrzebne do kuźni funkcje, czyli: włącz/wyłącz i regulację obrotów.michal-1975 pisze:jak mi się zepsuje ten nadmuch co mam pomyśle o takim ze sterownikiem
wszebądzie, więc jest tak, że rzeczywiście nie wszystkie typy silników będą działały na ściemniaczu, ale dmuchawa od c.o. działa na 100%. Ja u siebie tak mam.
Zawsze można jeszcze taniej sprawę regulacji nadmuchu rozwiązać. Wystarczy zrobić sobie jakiś szyberek na ssaniu powierza przez dmuchawę. Działa to tak: jeśli wiatrak nie ma skąd zassać to i nie dmuchnie. A i obrotów wtedy nie trzeba regulować.
Zawsze można jeszcze taniej sprawę regulacji nadmuchu rozwiązać. Wystarczy zrobić sobie jakiś szyberek na ssaniu powierza przez dmuchawę. Działa to tak: jeśli wiatrak nie ma skąd zassać to i nie dmuchnie. A i obrotów wtedy nie trzeba regulować.
Potrzebna porada, ponieważ ja nigdy nie widziałem paleniska na oczy a sam bardzo chce mieć i zacząć przygodę z kuciem. Przeczytawszy ten temat wywnioskowałem ze zrobię takie jak jest niżej pokazane, lecz niestety nie udało mi się w nim napalić. Kupiłem worek koksu niestety nie był on przykryty i jest mokry lecz przez noc suszyłem go na piecu cienko rozłożony.Rozpaliłem najpierw drewnem włączyłem dmuchawę i przysypałem to koksem ,zrobił się on w jednym miejscu czerwony tak tlił się przez jakiś czas lecz gdy go trochę rozgarnąłem to wygasło. Przy drugiej próbie z większym wentylatorem z myślą ze ten za mało dmucha było podobnie, również zrobił się on w jednym miejscu czerwony lecz gdy go przysunąłem na wylot powietrza to go zagasiło. i teraz pytanie czy to wina koksu czy możne konstrukcji a możne złe rozpalam.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.