Hamer - Nie skończone nie kowalskie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Ja będe robił próby z dziwerowymi lufami, jak już opanuje zgrzewanie tak, żeby nie było żadnych rozlaminowań. Przeszukałem bardzo dużo stron, i mniej więcej wyobrażenie o procenie produkcji mam. Oczywiście, zanim jakąkolwiek będe mógł dac do czegokolwiek, co strzela, każda będzie zapychana jakąś ilością prochu, coraz więcej aż do pęknięcia, żeby sprawdzic ich wytrzymałośc.
- marcinello
- Posty: 397
- Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
- Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
- Kontakt:
Przyjacielu, lubię pomagać ale jest pewien problem, od paru lat jestem gościem w domu, miesiącami przebywam na delegacjach, pracuję na budowach jako spawacz, mam nadzieję że rozumiesz. Po wtóre lojalnie się przyznaję nie stałem nawet obok rusznikarza, przedmioty na zdjęciach wykonałem na podstawie rysunków w pewnej publikacji. Zdjęcia przedstawiają raczej moje możliwości manualne, niż skomplikowaną wiedzę rusznikarską.Proboszcz pisze:Hamer - super robota.
A powiedz mi kolego, czy może pomógł byś mi i złożył z gotowych już (ale nie dopasowanych i nie nagwintowanych) elementów zamek kołowy? Rysunek techniczny mam.
Zapłacę.
Jedyne co mogę w chwili obecnej zaproponować to rozmowa na skype mój nick: sylweriuszb
Panowie Dara i Marek, lufę chcę z robić z tego co na forum nazywacie damastem skuwanym, czyli przekładaniec (pakiet) twarda miękka stal, skuwane wielokrotnie skręcony i uformowany w pręt ośmiokątny. Następnie wiercone gwintowane i szlifowane, hartowanie odpuszczanie i polerowanie, to tak w skrócie. Pierwej jednak muszę zdobyć wiedzę umiejętności kowalskie, a przede wszystkim zorganizować i wyposażyć kuźnię.
Dlatego jestem na forum. W kowalstwie między innymi pokładam pewną nadzieję, że w pewnym momencie napiszę wypowiedzenie umowy o pracę
Sie rozpisałem
- ADALBERTUS
- Posty: 128
- Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
- Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
- Kontakt:
Z deski bukowej !!!
Rany Boskie ! Wół ( i to kulawy) do karety. Skoro tyle czasu włożyłeś w okućka, skoro tak ekstra (mówię to jako rusznikarz z uprawnieniami) zrobiłeś metal, jeszcze dziwerowana rura..... Nie mogłeś poszukać jakiegoś ładnego drewna ? Wywal tę buczynę do najbliższego kominka i nawet nim w piecu kowalskim nie rozpalaj. Orzech nie jest taki nieosiągalny, można kupić deski grubości 5-6 cm. Nawet sezonowane. Można pogadać z tymi co opałowe sprzedają, i kupić kawałek klocka lub cały pień, można .... A całość będzie wyglądała normalnie a nie jak cepeliowska składanka. W ostateczności grusza lub czeczot brzozowy. Ale czeczot to bardzo trudny materiał. Orzech i jeszcze raz orzech. Nie marnuj swojego czasu !
Żeby nie być gołosłownym - zobacz
http://www.platnerz.com/platnerz-com/br ... ca%5D.html
To jest grusza. Zwykła polna grusza.
Pokłony
Adalbertus.
Rany Boskie ! Wół ( i to kulawy) do karety. Skoro tyle czasu włożyłeś w okućka, skoro tak ekstra (mówię to jako rusznikarz z uprawnieniami) zrobiłeś metal, jeszcze dziwerowana rura..... Nie mogłeś poszukać jakiegoś ładnego drewna ? Wywal tę buczynę do najbliższego kominka i nawet nim w piecu kowalskim nie rozpalaj. Orzech nie jest taki nieosiągalny, można kupić deski grubości 5-6 cm. Nawet sezonowane. Można pogadać z tymi co opałowe sprzedają, i kupić kawałek klocka lub cały pień, można .... A całość będzie wyglądała normalnie a nie jak cepeliowska składanka. W ostateczności grusza lub czeczot brzozowy. Ale czeczot to bardzo trudny materiał. Orzech i jeszcze raz orzech. Nie marnuj swojego czasu !
Żeby nie być gołosłownym - zobacz
http://www.platnerz.com/platnerz-com/br ... ca%5D.html
To jest grusza. Zwykła polna grusza.
Pokłony
Adalbertus.
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Podzielam zdanie kolegów, na pierwszy raz rewelacja.
Teraz do rzeczy:
Kleszcze mają zbyt cienkie szczęki (mocno rozklepane)
Obrazek poniżej pokazuje jak rozpłaszczyć towar bez tak dużej straty na grubości (c)
Rączki kleszczy powinny być sprężyste, na tyle byś mógł podczas trzymania odkuwki zacisnąć garść praktycznie tak by ramiona kleszczy się stykały (mniej męczy to rękę i poprawia to chwyt kleszczy)
Na szkicach widać że ramiona kleszczy w czasie trzymania odkuwki są do siebie równoległe, mam nadzieję że trochę teorii się przyda.
Teraz do rzeczy:
Kleszcze mają zbyt cienkie szczęki (mocno rozklepane)
Obrazek poniżej pokazuje jak rozpłaszczyć towar bez tak dużej straty na grubości (c)
Rączki kleszczy powinny być sprężyste, na tyle byś mógł podczas trzymania odkuwki zacisnąć garść praktycznie tak by ramiona kleszczy się stykały (mniej męczy to rękę i poprawia to chwyt kleszczy)
Na szkicach widać że ramiona kleszczy w czasie trzymania odkuwki są do siebie równoległe, mam nadzieję że trochę teorii się przyda.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
