Moja broń biała

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

kojot
Posty: 57
Rejestracja: 12 lut 2010, 09:20
Lokalizacja: brzeziny

Post autor: kojot » 12 kwie 2011, 14:21

tak Dara wybacz żle przeczytałem :oops:

Awatar użytkownika
Beriadan
Posty: 73
Rejestracja: 01 kwie 2011, 20:24
Lokalizacja: Żukowo/Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Beriadan » 13 kwie 2011, 21:03

O rety, dwa dni nie wchodzę na forum, a tu tak się wątek rozwiną. :)
Dzięki za krytykę, oraz za słowa poparcia. Chciałem zobaczyś na jakie niedociągnięcia zwrócicie najbardziej uwagę, żeby móc je przemyśleć, wyciągnąć wnioski i nie powtórzyć ich następnym razem. Będe doskonalił swoje umiejętności wraz z następnymi pracami, ale drobnych niedoróbek chyba nie unikne, w końcu narzędzia trzymam w ręku i zawsze może coś objechać. W każdym razie będe się starać ;) .
P.S. Miecz jest sfotografowany z jednej strony. ale druga wcale nie jest gorsza ;) .

Awatar użytkownika
WitekSce
Posty: 49
Rejestracja: 02 sie 2010, 15:32
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: WitekSce » 17 kwie 2011, 22:38

Jak na drugi miecz - nieźle, ale
1. pierwsze co się rzuca w oczy to krzywa głownia i zbrocze - krzywy miecz (głownia w stosunku do trzpienia i głowicy) to miecz na 1 strzał.
2. Wybacz ale ten jelec to tragedia ;/ jelca nie robisz z kawałka skręcanej blachy - 0 wartość ochronna (zegnie się w dół po pierwszym ciosie, a przecież jelec jest też po to by chronić dłoń i by nim blokować) tylko jest to najprościej mówiąc pręt, w którym robisz dziurę na trzpień potem się jedno z drugim łączy i zgrzewa
3. 74cm i 900g ? w sumie nie najgorzej ale spróbuj wydłużyć głownie a wagę zostawić mniej więcej tą samą
4. Spróbuj wyważyć broń - 2 palce od jelca - powinna się utrzymać a nie przeważać w którąś stronę

Cóż pomału do przodu :)

Awatar użytkownika
Beriadan
Posty: 73
Rejestracja: 01 kwie 2011, 20:24
Lokalizacja: Żukowo/Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Beriadan » 18 kwie 2011, 21:29

Jelec bynajmniej nie jest z kawałka blachy! Jest wykuty z pręta zbrojeniowego. Jest solidny, nie da rady go wygiąć rękami, ani w imadle. To zrozumiałe że nie jest do ozdoby tylko do ochrony dłoni.
Kiedyś gdzieś wyczytałem że nie powinno się zakuwać jelców, tylko osadzać je na zimno, dlatego nie jest zakuty.
Środek ciężkości jest 4 palce od jelca (zależy jakie kto ma palce ;) )

Awatar użytkownika
Beriadan
Posty: 73
Rejestracja: 01 kwie 2011, 20:24
Lokalizacja: Żukowo/Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Beriadan » 07 cze 2011, 19:29

Co prawda następne miecze miały być proste, ale akurat zabrałem się za takie coś :D . Wiem że to wymysł fantasy, ale nie mogłem się powstrzymać.
Długość całkowita: 61cm
Długość rękojeści: 15cm
Materiał: resor, mosiądz, buk.

Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Sporo się narobiłem żeby były identyczne - nie wyszło :oops: . Głownie są identyczne, rękojeści są identyczne, ale w obu mieczykach są spasowane pod trochę innym kątem.
Mieczyki są zainspirowane mieczami Legolasa z filmowego "Władcy pierścieni"

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 07 cze 2011, 21:07

Pierwsze co się rzuca w oczy to złe przejście sztychu , jest zbyt brutalne , popracuj nad łagonym łukowym przejściem.
Drugie to jelec nie jest osadzony pod kątem i na końcu nie ma miedzianej przekładki/głowicy
Nie ma także zakrzywionej rękojeści .
Nie wiem czy dobrze napisałem , jak źle poprawcie ale dawno nie oglądałem LOTRa.
Jak na legoLASKI wspaniałe i na głowę biją chińską tandetę.
Rób dalej i więcej ikonografi ;) zawsze dobrze robi.

Awatar użytkownika
Beriadan
Posty: 73
Rejestracja: 01 kwie 2011, 20:24
Lokalizacja: Żukowo/Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Beriadan » 08 cze 2011, 21:23

Miecze nie są dokładnie wzorowane na mieczach Legolasa, po prostu się nimi zainspirowałem, na zasadzie: "O, fajne. Ciekawe jak się takimi walczy? Zrobie sobie podobne."
krzysieklup pisze:Nie ma także zakrzywionej rękojeści
Przecież ma.

Głowicę chętnie bym zrobił, byłe w pierwotnym projekcie, ale nie mam z czego. Blacha mosiężna to dla mnie luksus ;) . Na razie zbieram sobie różne mosiężne elementy, może kiedyś je przetopie. Jelce wyciąłem z jakiegoś kawałka mosiężnego świecznika, lub innego żyrandola i po prostu nie starczyło na nic więcej :P .

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”