przekuwanie, otworowanie . . . rozważania nad techniką

Zapomniane techniki i narzędzia, tradycyjne wyroby

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

przekuwanie, otworowanie . . . rozważania nad techniką

Post autor: harlem » 14 cze 2011, 23:32

Temat taki jeszcze sie nie pojawił, a w związku z wdrażaniem w nasz zakres prac tego typu technik łączenia wszelakich materiałów (głównie prętów i płaskowników) chciałbym wymienić się spostrzeżeniami, napotkanymi trudnościami. Może dla was tego typu technika nie przedstawia większej trudności i możecie się podzielić informacją jakiego typu narzędzia stosujecie, jak przygotowujecie materiał do tej obróbki, na co zwrócić szczególną uwage podczas całego procesu tworzenia.
Razem z Salaputro już od wielu miesięcy po trochu ćwiczymy ten typ połączeń i stosujemy różne rozwiązania. Jak zwykle poprzeczkę z napisem "jakość" zawiesiliśmy dość wysoko i do tej pory nie udało nam sie osiągnąć to co sobie zakładaliśmy. Ale zdradzę, że klika razy udawało się uzyskać satysfakcję, którą będzie można przełożyć na konkretną realizację już dla inwestora.
poniżej, próba otworowania pręta 20x20mm z otworem przelotowym 21x21mm a w jednym przypadku udało się wykonać otwór30x30mm również w pręcie 20x20mm
W takim razie zapraszam do dyskusji, wszyscy skorzystamy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 14 cze 2011, 23:35

Kiedyś znalazłem taki filmik, może podsunie jakieś ciekawe rozwiązania
http://www.youtube.com/watch?v=JWUNUZPh ... re=related
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 14 cze 2011, 23:42

Ten filmik Helmuta Hilekampa był inspiracją do testów warsztatowych - już jesteśmy blisko celu....

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 14 cze 2011, 23:49

Czyli prasa przy przebijaniu u Was to już standard. Sam zastanawiam się nad takim rozwiązaniem u siebie. Macieju coś mi się wydaję że zasypię cię pytaniami w Ustce :mrgreen:
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 15 cze 2011, 00:03

Dokładnie tak, prasa to coraz częściej nieoceniony pracownik, za którego nie płacimy podatków a karmimy go elektronami, olejem i smarem. Hilekamp, robi to na hydrauliku u nas dzieje się to jeszcze na mechaniku.

Awatar użytkownika
dambas
Posty: 274
Rejestracja: 08 maja 2010, 22:28
Lokalizacja: Stara Wieś/ Lublin

Post autor: dambas » 15 cze 2011, 19:49

Widzę że musze kiedyś kupic konkretna prasę:))) :mrgreen:

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 15 cze 2011, 20:29

Samo przebijanie nie jest niczym skomplikowanym czy to na prasie balansowej,hydraulicznej,mechanicznej i po kowalski czyli ręcznie.Problemy zaczynają się jak trzeba przebić na jednym pręcie kilkanaście otworów rozłożonych symetrycznie.Istotną role odgrywa tutaj temperatura jak się nagrzeje mniej lub więcej to inaczej się materiał rozciąga mimo że otwór jest taki sam.Co by się przecinak nie klinował można stosować węgiel drzewny lub wilgotne trociny.Na zdjęciu widac że środkowy otwór ucieka z osi pręta można to jeszcze uratować polewając delikatnie wodą z lewej strony.

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 15 cze 2011, 22:48

To prawda - ucieka - w tym akurat przypadku powodem zejścia z osi było przesunięcie osi nacinania przecinakiem - wystarczy milimetr i już jest prawie nie do poprawienia. Co jeszcze zauważyłem - bardzo istotna jest długość nacięcia. Żeby wyszedł otwór 20x20mm w pręcie 20mm i ścianka miała kilka mm grubości to nacięcie musi mieć około 26-28mm - wtedy można przebijakiem taki otwór rozciągnąć i uformować. Dużym problemem jest rozstaw otworów od osi do osi z zachowaniem dokładności rzędu 1-2mm... puki co mamy z tym jeszcze sporo kłopotu :-( ...
Dambas z tą prasą to bym nie szalał za bardzo - na balansówce też spokojnie dasz radę i na pewno będzie to spokojna operacja....

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 15 cze 2011, 23:43

Prasa hydrauliczna,bije na głowę wszystkie wymienione wyżej sprzęty,tak przy przebijaniu,jak i innych operacjach.(mówimy o warunkach warsztatowych).
Z mojego doświadczenia powiem tak.
--materiał grzać wysoko
--nacięcie musi być idealnie w osi materiału,oraz w pionie
--przecinak szlifowany wysoko(pracować na klinie),nie będzie się zakleszczał.
--nacięcie musi być dłuższe o kilka mm (w zależności od materiału,wypróbować samemu)
--z powodzeniem wystarczy jedna osoba
--przebijak wykańczający o ok.2mm większy w przekroju(skurcz materiału podczas stygnięcia)
--robota idzie błyskawicznie
--stosować opór i prowadniki (dokładność i symetria)
No,to tak na szybko.
Nie bać się i próbować,to nic strasznego.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 16 cze 2011, 00:32

Tak jak pisze helga - precyzja musi być, i osiowość pionowa, przebijak z płaskiego (jak przecinak wstępny) powinien się rozchodzić na kwadrat....

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 17 cze 2011, 13:36

Mam małe doświadczenie ale jestem w fazie kończenia przebić na pręcie pod mój szyld. Robię ręcznie bo mój warsztacik jest amatorsko - hobbystyczny. Istotnym elementem jest dobry materiał na przebijak. Ze zbrojeniówki można zrobić ale starcza on z regły na 1-2 równe przebicia a potem trzeba go poprawiać. Slot puncher wykonany ze sprężyny samochodowej również potrafi się przekrzywić. Nie testowałem jeszcze materiału z dłut od młotów udarowych - to może być dobra opcja, a także gatunku 45 (nie miałem pod ręką wałka ani starego młotka do utylizacji).

Przy ręcznym równym przebijaniu koniecznie trzeba sobie dobrze zaznaczyć miejsce nas interesujące - ja to robię ostrym okrągłym punktakiem. Szału może i nie ma ale ładnie działa.
Obrazek

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 17 cze 2011, 14:02

Obrazek

Lesnik
Posty: 18
Rejestracja: 04 sie 2011, 13:28
Lokalizacja: Gliwice/Wroclaw

Post autor: Lesnik » 08 sie 2011, 12:54


Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 11 wrz 2011, 12:05

W wodzie, żeby się nie rozhartował od gorącego pręta.

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 11 wrz 2011, 20:31

@nomad, woda nie jest najlepszym medium chłodzącym, chyba że dobrze się pilnuje temperatury stempla [jak się zaklinyje to już lipa] i nie jest on wykonany ze stali przeznaczonych do pracy na gorąco [WCL, WNL], w przeciwnym wypadku posłuży on ino raz;). ja używam mocno stężonej emulsji, a i w niej jak jest zimna można se zbyt szybko ostudzić przebijak/stempel.

u mnie wygląda to teraz tak:

http://www.dailymotion.com/video/xkxl6s ... janiu_tech

http://www.dailymotion.com/video/xl006n ... niu-2_tech

efekt nie do końca mnie satysfakcjonuje, ale jak poprzednicy pisali w przypadku tej konkretnej operacji prasa byłaby idealnym rozwiązaniem, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

[edit]
linki poprawiłem, bo żem coś wcześniej pokierdał
Ostatnio zmieniony 20 lut 2013, 21:35 przez reneq, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO TRADYCYJNE - traditional blacksmithing”