Ja nie odtwarzam. Poprosili bym poklepał, stanąłem i klepałem.

Nie jestem zaangażowany w ruch rycersko odtwórczy. A do jednego czy dwóch eventów w roku nie będę robił wczesnopogańskiego prasłowiańskiego runicznego czy jakiego tam jeszcze zestawu. To moje stanowisko wyjazdowe.
Widziałem zdjęcia z wolina 2010. Koles miał wielkie XIX wieczne dwurożne kowadło i miech z tamtej epoki. Jest ogień, dmuch, nie ma prądu i plastiku = jest OK.