Witam
jak napisał shiro, co nie jest bronią, nie wymaga pozwolenia. Kusza jest bronią, a więc jako niezwykle groźne narzędzie skrytobójczego mordu pozwolenia wymaga. Na marginesie - trudniej uzyskać na nią pozwolenie niż na sztucer czy pistolet, a ustawa nie widzi czegoś takiego jak różnice w budowie kuszy. Napisano "...broń cięciwową w postaci kusz..." nie precyzując co to jest, więc nawet 300-letni egzemplarz umieszczony w gablocie muzealnej
jest bronią wymagającą pozwolenia, podobnie jak dziecinna zabawka z cięciwą z gumy od majtek !!! Natomiast nie pamiętam, aby gdzieś w ustawie pisali o zakazie robienia kuszy. Innymi słowy, robić wolno, ale wykończyć i posiadać nie. Nie są bronią, w myśl ustawy, repliki broni czarnoprochowej według systemów stosowanych PRZED 1850 rokiem. Jest jeszcze jakieś ograniczenie dopuszczalnego kalibru, ale nie pamiętam jakie. Uwaga - nie broni czarnoprochowej jako takiej, ale
systemów stosowanych przed ową magiczną datą, oraz repliki broni wyprodukowanej przed 1850 r. Popularny Lefoszak niestety podpada pod ustawę, choć jest na proch czarny. Podobnie COLT NAVY mod 51 (produkowany od 1851 roku). Natomiast nie wymaga pozwolenia COLT BABY robiony od 1849, który od NAVY różni się tylko dekoracją na bębnie i okrągłą a nie 8-kątną lufą.
Aby jednak nie było za wesoło - karabin odprzodowy można posiadać, ale prochu do niego już nie :-)
PS.
Ustawę ostatnio czytałem dobre dwa lata temu, więc coś się może zmieniło (choćby owa data 1885), choć zakaz posiadania prochu nadal jest aktualny.
PS2
Co się jednak dziwić niedoukom zasiadającym w ławach, skoro "fachowcy" od broni nie wiedzą co robią. Zajrzyjcie pod link
http://reidojo.com/forum/viewtopic.php?t=2298
Pokłony
ADALBERTUS