szabelka

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

dara

Post autor: dara » 02 wrz 2011, 20:17

Riddick pisze: może mi ktoś powiedzieć co oznacza to cz. w przepisie na magiczną mieszankę?
że niby wtedy były inne jednostki czy jak ?
dajcie mi łuk to się zastrzelę
część to nie jednostka uniwersalna,tylko kieliszek,szklanka,wiaderko.

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 02 wrz 2011, 20:17

Może pękło, bo to była stal samohartująca?
Już się kilka razy na tym przejechałem, m.in. na resorze z odzysku.

Riddick
Posty: 28
Rejestracja: 21 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Riddick » 02 wrz 2011, 21:24

a w jaki sposób to stwierdzić ?
i czy da się coś z tym zrobić?

poniżej zdjęcie resora z którego kułem

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

kurczę ledwo się człowiek zacznie bawić kowalstwem a tu od razu trzeba uważać na przepalenia, samohartującą się stal itd. aż strach pomyśleć co będzie dalej.
ale chyba i tak chcę się w to bardziej zagłębić

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 02 wrz 2011, 21:48

hmm takie zdjęcie niewiele mówi ;) trzeba by go na skład procentowy pierwiastków rzucić :D

Szczerze mówiąc wybrałeś sobie cholernie trudną rzecz do zrobienia jak na początek :P Ja bawię się w nożoróbstwo już pełny rok i jeszcze nie zabrałem się za dłuższą głownię niż gladiusa. Miałem zacząć od noży żeby się nauczyć właśnie podstaw i potem przejść do robienia głównie mieczy ale po drodze zakochałem się w damastach i na razie jestem na tym etapie :P Za miecz zabieram się jakoś pewnie na wiosnę

Jak łykniesz podstawy to potem z górki ;) uczysz się traktowania każdej stali z osobna :)
:evil:

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 02 wrz 2011, 21:57

Dopiero co mnie jeden kolega z knivesa uświadomił z tą samohartującą. Jak kawałek rozgrzejesz do np. jasnopomarańczowego i zostawisz byle gdzie do wystygnięcia i po tym pilnik będzie się ślizgał po tej stali, to właśnie taka jest.

ps. przy zgięciu, uderzeniu na zimno pęka...

Riddick
Posty: 28
Rejestracja: 21 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Riddick » 05 wrz 2011, 12:25

tak wygląda to co miało być moją szabelką w przekroju
Obrazek

Potwierdzacie diagnozę ?

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 05 wrz 2011, 16:37

ziarno jak na jeszcze kutą stal nie jest za duże. Za to takie rozwarstwienie przy samym płazie wygląda jakby materiał miał wadę... Moim zdaniem kuta na zimno
:evil:

Riddick
Posty: 28
Rejestracja: 21 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Riddick » 05 wrz 2011, 17:21

teraz będę kuł z innego resora to wady mam nadzieję nie będzie, ale czy to znaczy że jednak nie przepaliłem ?

czyli w jakiej temp. powinienem kuć ?

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 05 wrz 2011, 17:26

Jak pisałem najlepiej w nocy od czerwonego do pomarańczowego ale niech się jeszcze ktoś wypowie na temat tego ziarna
:evil:

dara

Post autor: dara » 05 wrz 2011, 22:20

kolega pierdykał młotkiem w zimne ,żelazo ma tę właściwość że jak się go zagniata robi się twardsze i kruchsze po prostu,kułeś na czerwonym i nieświadomie utwardziłeś stal przez zgniot tam gdzie była już zimna,na granicy plastycznego.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 27 wrz 2011, 04:58

Resor resorowi nie równy,na szable lepsze są resory grube od ciężarowych samochodów,maluchowski odpada zdecydowanie,zbyt kruchy.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Matthan
Posty: 400
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:01
Lokalizacja: Augustów

Post autor: Matthan » 27 wrz 2011, 11:37

Jak dla mnie to zbyt duże to ziarno...
Nie ma jak dym z kuźni, fajka w zębach
<Duch wieje przez świat>
Moje zdjęcia

Riddick
Posty: 28
Rejestracja: 21 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Riddick » 27 wrz 2011, 23:36

Mam 2 pytanka :
mówicie, że prawdopodobnie przepaliłem, a jak to się ma do tego filmiku http://www.youtube.com/watch?v=SEyUyWpkT6I
u Trollsky'ego jest jasno w pomieszczeniu więc z tego by wynikało że on też przegrzewa

a 2 sprawa ostatnio próbowałem zrobić również nożyk z pręta zbrojeniowego i po hartowaniu w zlewce różnych olejów silnikowych stwierdziłem że w ogóle się nie ugina (czyli że chyba nie jest sprężysty, albo bardzo mało) stąd moje pytanie w czy miałbym hartować szabelkę.

ps. bo już zacząłem od nowa szabelkę i w najbliższym czasie będę kuł strudzinę

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 28 wrz 2011, 07:42

to kamera przekłamuje kolory. zawsze tak jest na filmach...

Awatar użytkownika
Matthan
Posty: 400
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:01
Lokalizacja: Augustów

Post autor: Matthan » 28 wrz 2011, 14:48

Powiem tak...
Materiał materiałowi nie równy( z odzysku, bo jeśli jest znana na 100% to wszystko jasne) Proponuję kupić kawałek pręta lub płaskownika z internetu o wiadomym składzie chemicznym wtedy masz dużo większe szanse na prawidłowe zahartowanie i odpuszczenie w odpowiednich temperaturach, które są znane.
Na Przykład: 50hs - stal sprężynowa( niedroga i myślę, że nadaje się na szablę)
hartowanie: 840-860 C
odpuszczanie: 500-540 C

Itp...
Na dole w załączniku 2 tabele z charakterystyką pewnych gatunków stali

a 2 sprawa ostatnio próbowałem zrobić również nożyk z pręta zbrojeniowego i po hartowaniu w zlewce różnych olejów silnikowych stwierdziłem że w ogóle się nie ugina (czyli że chyba nie jest sprężysty, albo bardzo mało) stąd moje pytanie w czy miałbym hartować szabelkę.
Kiedyś zrobiłem nóż z pręta zbrojeniowego i mi pękła końcówka po hartowaniu, a innym razem był miękki jak plastelina. O tej stali ciężko z góry zakładać rezultatów... Jak masz duży kawałek tej stali to zrób najpierw próbę na fragmencie( rozklep, zahartuj najpierw w oleju(sprawdź pilnikiem czy się ślizga czy bierze mocno) jak pilnik bierze za mocno to zahartuj w zimnej wodzie i znów próba na pilniku) i po próbie będziesz wiedział co możesz z tym zrobić...
Ale i tak proponuje załatwić kawałek dobrej stali ;]
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie ma jak dym z kuźni, fajka w zębach
<Duch wieje przez świat>
Moje zdjęcia

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”