Może i porażka, zobaczyłem, że za wodą to stosują, to wrzuciłem do obgadania na nasz grunt. Co prawda imadło jest osłabione, ale mamy i tak w dość mocną konstrukcję (w niektórych tego typu imadłach jest prostokątna prowadnica zamiast dolnej śruby pociągowej), a w niektórych sytuacjach nie ma jak zamontować przedmiotu obrabianego w imadło równoległe bo się nie mieści, a tu mamy więcej miejsca pod spodem i precyzyjniejsze mocowanie.
A na allegro znalazłem kiedyś tak przerobione imadło (chociaż jak Jolo wstawił zdjęcie z otworkiem to już były krzyki, dlatego uprzedzam - tylko dla ludzi o silnych nerwach

)

Potrzeba matką wynalazku, a lenistwo jego ojcem.