no to i ja

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

dara

Post autor: dara » 20 sty 2012, 10:16

sorki za jakość ale makro mi padło i łapie tylko z 20 cm
całość:
Obrazek
Łapka:
Obrazek

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 20 sty 2012, 15:05

No ciekawa bardzo rękojeść jest, no i dokładnie wykończona. Kidyś próbowałem kalania na resorze, ale po pewnym czasie używania krawędź pękła w 2 miejscach.

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 20 sty 2012, 15:47

smieszny ten stworek :lol:
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

dara

Post autor: dara » 20 sty 2012, 17:39

to potwór morski uwieczniany w sztuce wikingów huius maximus giganteus :mrgreen:

Próbowałem dzisiaj kalania ale nic nie wyszło godnego uwagi,może błoto nie takie jak trzeba? :?
Jutro spróbuje po pijaku ,może się uda. :P

Awatar użytkownika
ADALBERTUS
Posty: 128
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: ADALBERTUS » 21 sty 2012, 19:38

dara pisze: Próbowałem dzisiaj kalania ale nic nie wyszło godnego uwagi,może błoto nie takie jak trzeba? :?
Jutro spróbuje po pijaku ,może się uda. :P
Raczej z temperaturą coś nie wyszło, choć i konsystencja "błotka" też ma swoje znaczenie. D2 można kalać w mokrym (wilgotnym) piasku, ale resorówka już powinna mieć konsystencję twarożku. Nie musi się lać jak gęsta śmietana, ale powinno to być jednak błotko. Ostrze posuwaj w błocie albo "szatkuj" nim błotko raz przy razie. Trzeba to jednak wyczuć, bo każda stal i każda zamierzona twardość wymaga innego postępowania. Miecz na którym odtworzyłem tę technikę służy mi już kilkanaście lat. Sprawuje się wspaniale, a służy praktycznie do wszelkich prac obozowych - karczowanie krzaczorów, rąbanie drewna a nawet wierciłem nim otwory dmuchowe w piecach hutniczych. Stal z odzysku - resor do malucha.

Pokłony
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

dara

Post autor: dara » 21 sty 2012, 23:15

Mówiąc że nie wyszło miałem na myśli piękny wzorek.
Niestety z picia też nic nie wyszło więc postanowiłem przetestować to samo błoto jeszcze raz.
Wzorek znowu nie wyszedł ale...
Próbka resor przerobiony na maczetę.
Po kaleniu jakieś 5 minut próba łamania (nie odpuszczałem ostrza)
czubek ok 8 mm dał się złamać ale nie poleciał jak szkło
2 cm dalej dało się złamać,ale dodrze musiałem cisnąć,sprężystość była wyraźnie
odczuwalna.
5 cm za diabła ręcznie nie złamałem chodź do lebiod nie należę
1,5 kg młotek i pizgnięcie dosyć mocne
na ok 7 cm musiałem dobrze młokiem jebnąć żeby ułamać

Twardość- krawędź tnącą bierze tylko pilnik od łańcucha do piły
i jeszcze ciekawostka ostrze nie było stępione ale spękania się nie pojawiły.
próbka testowa z dalszej części maczetki hartowana w wodzie leci jak szkło
Juto wrzucę fotki z przełamów do słońca powinno coś być widać.

dara

Post autor: dara » 22 sty 2012, 13:59

słabe te foty ale lepszych nie umiem zrobić

Obrazek

na wysokości 3,5 cm na fotce ostatni przełam zrobiony ręcznie grubość 3 mm
szerokość widać.
następne łamane młotkiem.
na 10-11 cm rysa zrobiona krawędzią przełamu próbki gaszonej w wodzie.
na grzbiecie ślad po pilniku do łańcucha od piły,zwykły iglak z PRL-u się
ślizga.

Obrazek
z dołu próbka kalona z góry gaszona w wodzie.

Awatar użytkownika
ADALBERTUS
Posty: 128
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: ADALBERTUS » 23 sty 2012, 00:32

Witam
mam wrażenie, że studziłeś w błotku całą głownię. Można i tak, ale ogromną zaletą kalania jest bardzo łatwe hartowanie selektywne. Całościowo po prostu gasisz w oleju i po krzyku. Natomiast w błotku studzi się tylko wąski pasek ostrza. Zajrzyj na moją stronę internetową

http://www.platnerz.com/platnerz-com/sc ... hniki.html

Linkowany artykuł to wprawdzie już prehistoria, ale jest tam rysunek i opis kalania.

PS.
nie kalEnie, tylko kalAnie

Pokłony
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

dara

Post autor: dara » 23 sty 2012, 01:07

Dokładnie cała głownia była kalana -założeniem było poźniejsze łamanie żaby zobaczyć "co wyszło"?
Ogromnym zaskoczeniem okazała się sprężystość bez odpuszczania połączona z dużą twardością.
Kalenie-to słowo używane jeszcze w okolicy w której mieszkam i znaczy pobrudzenie błotem.
Łokaliłem buty panie :)
Nie idz bo się okalisz itp.
Pozostanę wierny tradycji.
Twoją stronkę to znam niemal na pamięć :mrgreen:
Sprawa wciągnęła mnie w związku z oprawianą głownią tą z paru postów wcześniej.
Mam taką prośbę mógł byś wrzucić fotkę powierzchni twojego kalanego miecza?
Pamiętasz czy powierzchnia która stykała się z błotem była później pokryta wzorkami?

Awatar użytkownika
ADALBERTUS
Posty: 128
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: ADALBERTUS » 01 lut 2012, 00:24

Witam
miecz po hartowaniu był oczyszczony, więc nie ma żadnych śladów hartowania. Ładne wzorki na powierzchni otrzymywałem po bardzo silnym zagrzaniu hartowanej stali, wręcz przegrzanie. W przypadku stali średnio i wysokowęglowych jest to jednak ryzykowne, bo grubo przekraczamy temperaturę hartowania. Ja preferuję temperatury z dolnych granic dopuszczalnych, ale hartuję w piecu elektrycznym z termoparą wskazującą temperaturę z dokładnością 1÷5 °C. Hartuję wówczas na mieszankę martenzyt-bainit. Małe ryzyko popękania i wyboczenia głowni podczas hartowania.

Pokłony
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

dara

Post autor: dara » 01 lut 2012, 09:40

Ja niestety takim sprzętem nie dysponuję więc hartowanie "na oko" z tabelki temperatur.
Co do wzorków- "badałem" ich twardość pilnikiem a dokładniej złamałem iglaka i "dziobkiem" testowałem różne miejsca na klindze.
Co się okazało-Na całości są przemieszane pola o różej twardości(rymło mi się)
Są miejsca niemal nie zahartowane i zaraz obok bardzo twarde.
Całkowicie przemieszane i właśnie one tworzą ten wzór na powierzchni.
Za pewne dzięki temu klinga bez odpuszczania jest sprężysta i twarda zarazem.

Ale to mimo wszystko jeszcze domysły.
Muszę pewnie jeszcze wiele testów porobić.
Ale już przynajmniej udaje mi się uzyskiwać wzory,moze nie tak
wyraźne jak na "Robaku" ale jednak dla mnie to sukces.

Obrazek

Obrazek

dara

Post autor: dara » 28 lut 2012, 00:23

Resor gaszony w błocie z emulsji olejowo-wodnej i popiołu drzewnego.
Obrazek

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 28 lut 2012, 07:24

A jak z twardością? I w jakiej temp. odpuszczałeś?

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 28 lut 2012, 10:01

heh prawie jak bułat :P
:evil:

dara

Post autor: dara » 28 lut 2012, 10:23

Twarde że pilnik ledwo bierze,nie jest odpuszczany bo nie ma takiej potrzeby.
Robiłem wcześniej test na sprężystość bez odpuszczania i jest zupełnie zadowalająca.
Nie wiem jak przy większych klingach,ale przy nożowych nie ma takiej potrzeby.
Wzór powstał z przemieszanych punktów o różnej twardości- stal zmienia objętość przy hartowaniu!

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”