Sprezyna spiralna plaska

techniki metaloplastyczne i informacje z zakresu odlewnictwa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Sprezyna spiralna plaska

Post autor: Tom Oldsmith » 12 mar 2012, 02:20

Nadszedl ten dzien w ktorym musze zadac pytanie. Czego cholernie nie lubie. I nie chodzi o to, ze wiem wszystko tylko ze wyda sie ze czegos nie wiem :)
Do rzeczy. Bosiunio moj sliczny nabyl kiedys taki fotel, otwierany na wzor przylbicy w helmie. Niewyobrazalnie drogi, bo to wersja dizajnerska, na aukcjach za toto placa straszne pieniadze, a on nabyl w cenie zlomu. I wlasnie owo cudo bylo niekompletne, dodatkowo mechanizm posiada cztery sprezyny z ktorych jedna pekla. Ktos to kiedys chyba probowal naprawiac i dlatego czesci nie bylo. We firmie trzech fachowcow przedemna zeby na tym polamalo, ja sie podjalem bo mi na ambicje wlazl. Mowil - rusznikarz z Polski nie da rady ? No dobra. Brakujace czesci dorobilem, tokarka, wiertarka i juz. Ale sprezynka spac mi nie daje.

Z przyrzadem go wyginania wystartowalem, poczatek czyli pierwszy zwoj to proscizna. Tylko co potem ? Wstawic tasme na przekladke i giac dalej aby zachowac rowny zwoj po calosci ? Jak podgrzeje razem to mi sie jeszcze sklei i damast bede mial zamiast sprezyny.
Czy skrecic na scislo tak jak wyjdzie i potem poluzowac zwoje przed hartowaniem.

Dodam ze zalezy mi na zachowaniu wzoru jak z oryginalu, musi to pracowac z obciazeniem okolo 40 kilogramow i bez problemow zwijac sie o okolo 160 stopni.

Grubosc materialu wyjsciowego to 1/4 cala na 1 cal, dlugosc 5 stop, stal sprezynowa gorszej jakosci, bo tansza.

Bede niezmierny wdzieczny za wszelkie sugestie, temat jest pilny bo stal jest juz zamowiona i jedzie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6514
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 12 mar 2012, 05:07

Gnij bez przekładek.Zluzujesz ją na zimno tyle ile potrzebujesz przed hartowaniem. Po zwijaniu włóż do nagrzanego piecyka gazowego i zostaw ją tam aż wystygnie,wtedy pozbędziesz się naprężeń i równomiernie będzie się później przy rozwijaniu rozchodzić,bez obawy,że gdzieś pęknie.Hartuj w podgrzanym lekko oleju.Nie zapomnij o odpuszczaniu.
Kontakt 517355290

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 12 mar 2012, 08:42

Tak jak pisze Banan, nawiń na wałek jak leci, ja to bym po kawałku palnikiem grzał. Przed hartowaniem mozna sprężynę sobie na zimno ile trzeba zluzować.

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2787
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 12 mar 2012, 08:52

Alternatywne rozwiązanie. Dobrze wyżarzony materiał zawiń na zimno, potem wygrzej, podczas wygrzewania powinno się trochę rozluzować.
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 12 mar 2012, 10:18

Podobnie jak koledzy powyżej napisali, kształt sprężyny starał bym się uzyskać na zimno, ale proces wygrzewania, hartowania i odpuszczanie kontrolował bym w szablonie tz. unieruchomił bym końce sprężyny mocując je do grubej stalowej płyty, ale tak szczerze mówiąc olał bym kopiowanie oryginału i zrobił bym dwie nowe sprężyny z kilku powodów, nawet jak na uszach staniesz parametry będą inne niż w oryginale (tamta już może być spracowana) różnica gatunków stali, i technologi (bo nie wiesz jak był wykonany oryginał) dlatego moim zdaniem najlepiej było by zrobić zupełnie nowe na wzorcu i jeśli to możliwe poprawić ich parametry np. dodać jeden zwój (skoro pierwowzór pękł, był za mocno obciążony) oczywiści teoretyzuje, jak wstawisz fotki z krótkim opisem działania, na pewno ktoś, coś wymyśli.
POLAK POTRAFI!!! 8) :lol:

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 12 mar 2012, 19:02

Kto radzi wyginać na zimno stal sprężynową, choćby wyżarzoną, to chyba nigdy sprężynówki na zimno nie obrabiał. Zwłszcza o takim przekroju.

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 12 mar 2012, 20:14

Jeśli ktoś dysponuje sporą tokarką bez problemu nawinie taki zwój na zimno

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 12 mar 2012, 23:03

Aaa, tokarke mam do dyspozycji spora , tylko zabieraki sie wykruszyly i nic z tego, na paskach sie bedzie slizgac.

Sprezyna jaka jest kazdy widzi, caly zwoj ma srednice ponad 6 cali. Wiec nie wiem jakie zdjecia wiecej dolozyc, na sztorc ?

Chodzilo mi tylko o uzyskanie odstepu miedzy poszczegolnymi zwojami, czy zastosowac przekladke z tasmy, czy poluzowac zwoje po skreceniu. I prawdopodobnie bede zwijal jak leci, potem jakos rozpreze i zagne haczyk na koncu. Mysle ze dlugi klucz, tak troche ponad metr i silny pomocnik wystarcza i zastapia naped mechaniczny.

Stal dzisiaj dotarla, cztery paski po 5 stop. Wychodzi mi, ze dwie moge na zmarnowanie przeznaczyc :)

Dzieki za szybkie podjecie tematu, pomogliscie ogromnie, bo takie opinie pozwalaja sie zdystansowac do problemu.

Ps. postaram sie zrobic jakies zdjecia z calego procesu.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 15 kwie 2012, 01:36

I z wielkiego rozpedu zrobil sie powolny i nierychliwy proces dojrzewania stali na polce. Musi pokryc sie odpowiednia warstwa kurzu, nabrac mocy i wysezonowac sie w temperaturze pokojowej :)
Wyszykowalem przyrzad do zwijania, przeprowadzilem probe ze zwyklym plaskownikiem, wszystko jest gotowe, tylko w miedzyczasie pozmienialy sie priorytety, tamto odluz, to wazniejsze, lezalo na hali ponad pol roku, polezy jeszcze troche :mrgreen:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 23 kwie 2012, 03:49

Dopiero teraz zobaczylem co robie. Smaruje posta pod postem, a to jest karygodne ! Prosze darujcie tym razem.

Wykrecilem ta sprezyne wreszcie. Zdjecia sa tutaj How to make spring

Start byl kiepski, bo probowalem bez przekladki giac, ale powtorka to juz pelen sukces. Zrobilem dwie sztuki, jak na reczna robote prawie identyczne, roznica dlugosci to 3 mm :mrgreen: Stal sprezynowa, norma AISI 1075. Grubosc 1/4 cala, szerokosc 1 cal, dlugosc 4'4". Nawet na goraco bylo cholernie ciezko zgiac, az czolko splywalo potem, a nie chcialem przegrzewac zbyt wysoko. Normalizowalem z okolo 850 stopni i zostawilem w piecu do ostygniecia. Teraz czekaja na hartowanie, troche to potrwa, az naprawie piec indukcyjny ;)
Ostatnio zmieniony 28 kwie 2012, 11:25 przez Tom Oldsmith, łącznie zmieniany 1 raz.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 23 kwie 2012, 07:42

Wsadź przekładki i poskręcaj dobrze drutem, bo może się sprężyna trochę rozjechać podczas grzania.

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 23 kwie 2012, 09:02

Z tymi przekładkami to dobra rada, tyle tylko że te co tam były to już się raczej nie zmieszczą ;) , trza by jakoś nowe tam upchać . Tom mam takie pytanko w sumie nie bardzo na temat, ale już od jakiegoś czasu mi chodzi po głowie. Ile w Ju Es Ej kosztuje paliwko po piecyka, w sensie propan ? no chyba że jaką mieszaninę tam też macie.
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 23 kwie 2012, 11:33

Nigdy sie tym nie interesowalem, ale relatywnie do zarobkow jest tanie jak... woda ? Dlatego sie tym nie przejmuje :mrgreen:
Tutaj praktycznie wszystko jest pedzone gazem z rurki, w sensie ogrzewanie mieszkan, chyba ze ktos woli elektrycznie. W tym sezonie za gaz zima placilem miesiecznie od 150 do 180$, czyli wysokosc sredniej dniowki, ale zima byla bardzo lekka. Dostepny jest propan, najpopularniejszy, czysty butan i ich mieszanka, to w butlach, a koszt duzej, poltorametrowej butli to ok 80 $.

Popelnilem juz przyrzad do hartowania unieruchamiajacy sprezynke coby sie nie rozlazla ;)
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 23 kwie 2012, 18:45

Czyli jak to mówią Polak potrafi zrobić wszystko :mrgreen:

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 28 kwie 2012, 03:53

Finisz. Koniec. Sprezyna sprezynuje jak trzeba.

Mam dylemat ktore zdjecia zaladowac , bo jest ich sporo wiecej niz troche :mrgreen:

A piecyk jest elektryczny, nie indukcyjny, na spiralach, wyciaga do 2000 F, przynajmniej tyle ma na "liczniku".

Temperatura hartowania- 1560 F, olej podgrzany do okolo 185 F (mierzylem termometrem), odpuszczanie- 880 F przez 4 h. Udalo sie "nie spieprzyc" i prawdopodobnie w poniedzialek ostateczny montaz.

Przy "smazeniu" udalo mi sie niechcacy zadymic hale kompletnie i dokladnie, nawet slychac bylo niesmiale protesty braci stolarskiej, no tylko niesmiale, bo wczesniej mieli okazje popatrzec jak macham 12 funtowym mlotkiem jedna reka :mrgreen:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

ODPOWIEDZ

Wróć do „METALOPLASTYKA I ODLEWNICTWO - metalworking and founding”