Ogrodzenie kute - problemy. Prośba o ocenę sytuacji i pomoc.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Odpowiadając na pytania, cynkowanie było około miesiąc temu, potem malowanie, nie wiem, czy przez ten czas farba się utwardziła, czy nadal jest potrzebny czerwony podkład? Elementów kutych jest sporo (ale rzeczywiście na zdjęciach tego nie widać, bo głównie prostą część we wnęce na skrzynki i śmietniki obfotografowałam. Tarcza do szlifowania nie byla używana, panowie ścierali to ręcznie, papierem ściernym. Czy powinno to zostać wszystko zdarte szlifierką? Jaki sposób naprawy zażądać?
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Szlifierką w żadnym wypadku,zbyt duże obroty, w efekcie powłoka malarska trwale się uszkodzi,pozostaje tylko żmudne ręczne szlifowanie papierem ściernym.Upierałbym się na demontaż ogrodzenia,dogłaskanie go na warsztacie,bo u klienta jest to praktycznie niewykonalne i ponowne malowanie natryskowo.Wszystko zależy od tego ile wykonawca ma do stracenia
Wszystko jest fajnie,jeśli po montażu i klient i wykonawca jest zadowolony zarówno z dobrze wykonanej roboty,jak i płynących z niej profitów.Wyraźnie wychodzi tu pośpiech wykonawcy(może pod naciskiem inwestora),ocynk nie zostal obrobiony,i te zacieki o których piszesz, są zapewne zaciekami cynku.Gdyby to zostalo obrobione na warsztacie i tamże pomalowane,nie szukałabyś dziś u nas rady.O drobne uszkodzenia cynku nie ma co się martwić,bo jest on na stali powłoką anodową,i puki na niej jest,będzie stal chronić przed korozją. Ależ się rozpisałem 
Kontakt 517355290
Dzięki za podpowiedź.Termin wykonania ogrodzenia mieliśmy na 15 sierpnia ubiegłego roku! Więc chyba nie poganiałam wystarczająco, choć przyznam, że monitorowaliśmy go co jakiś czas. A co mam rozumieć przez obrobienie ocynku?A co z tymi normami kowalskimi, to pic na wodę czy jednak coś takiego istnieje?
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
skibusia, Po kolei.Elementy po ocynkowaniu ogniowym,maja na sobie zbędne naddatki w postaci sopelków,kulek itp.Trzeba to usunąć mechanicznie.Normy kowalskie dopiero się tworzą ,między innymi dzięki naszemu forum,na którym preferujemy dobrą robotę.Tu wszystko zależy od uczciwości wykonawcy.Albo ten twój wykonawca jest tak zawalony robotą,albo jest totalnym nieudacznikiem niedotrzymując z takim poślizgiem terminów.Sądzę,że to drugie.Może warto było,za nim się zdecydowałaś zamówić u niego ogrodzenie,zasięgnąć o nim opinii lub obejżeć wnikliwie jego dotychczasowe realizacje.Na temat Ciastoramy powiem tylko,że to twoje ogrodzenie będzie funkcjonowało przez długie lata,a te z ciastoramy rozsypałoby się po roku użytkowania,nie będę rozwijał dlaczego,szkoda śliny.
Kontakt 517355290
Obrobienie ocynku polega na zeszlifowaniu nadmiaru ocynku szlifuje się to najlepiej papierami ściernymi ja używam do tego tarcz fibrowych o grubości ziarna 80.Taki zabieg jest nieunikniony po cynkowaniu zawsze znajdą się jakieś sopelki lub szlaka ,którą należy usunąć,aby nie było takich sytuacji jak przy twoim ogrodzeniu.Jeśli chodzi o normy kowalskie to pierwszy raz spotykam się z takim terminem.skibusia pisze:Dzięki za podpowiedź.Termin wykonania ogrodzenia mieliśmy na 15 sierpnia ubiegłego roku! Więc chyba nie poganiałam wystarczająco, choć przyznam, że monitorowaliśmy go co jakiś czas. A co mam rozumieć przez obrobienie ocynku?A co z tymi normami kowalskimi, to pic na wodę czy jednak coś takiego istnieje?
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Szczególnie co powinniśmy zrobić i że nie ma norm kowalskich, na które wykonawca cały czas się powołuje. Zaraz mamy spotkanie i spróbujemy się z nim porozumieć.
Niestety mieliśmy pecha, to wykonawca z polecenia, który ma wiele zleceń, w tym przy zabytkach, więc byliśmy pewni, że nie będziemy mieli problemów. Wyszło jak na załączonych zdjęciach:-(
Niestety mieliśmy pecha, to wykonawca z polecenia, który ma wiele zleceń, w tym przy zabytkach, więc byliśmy pewni, że nie będziemy mieli problemów. Wyszło jak na załączonych zdjęciach:-(
Ale sraka:/ Ble! Tak się zastanawiam... może warto by było zrobić listę babolowych mistrzów, którzy wciskają ludziom kity i mówią na to "normy kowalskie"
Ja mam już ze 2 takich majstrów. Koleś pod Krakowem robił balustrady do domu mojej kumpel. Kasę wziął, roboty nie zrobił. Drugi robił po nim. Robotę zrobił, ale nawet nie chciał mu się dobrze przymocować. Moim zdaniem takich "kowali" należało by tępić!
Wiadomo, że każdy może mieć obsuwę, ale wypadało by się potem jakoś sensownie z klientem dogadać, a nie mieć wywalone.
A co do tego witania, to nie przesadzajmy. Co innego jak ktoś wystawia reklamę bez przywitania, a co innego jak ktoś grzecznie wita się w swoim pierwszym poście.
Ja mam już ze 2 takich majstrów. Koleś pod Krakowem robił balustrady do domu mojej kumpel. Kasę wziął, roboty nie zrobił. Drugi robił po nim. Robotę zrobił, ale nawet nie chciał mu się dobrze przymocować. Moim zdaniem takich "kowali" należało by tępić!
Wiadomo, że każdy może mieć obsuwę, ale wypadało by się potem jakoś sensownie z klientem dogadać, a nie mieć wywalone.
A co do tego witania, to nie przesadzajmy. Co innego jak ktoś wystawia reklamę bez przywitania, a co innego jak ktoś grzecznie wita się w swoim pierwszym poście.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
Absolutnie się zgadzam co do tego, że można się z klientem dogadać, bo to on ma być zadowolony (i taką postawę przyjmuję przy wszelkich zleceniach np z branży IT) ale chyba nie powinniśmy (nie wolno nam?) robić komuś takiej antyreklamy umieszczonej w internecie. To brzydko pachnie, jest trochę nieetyczne, a potem tacy kowale będą nas mogli po sądach ciągać...
I co do witania też się absolutnie zgadzam
I co do witania też się absolutnie zgadzam