Ogrodzenie kute - problemy. Prośba o ocenę sytuacji i pomoc.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
witam dodam trochę od siebie
nie ma co liczyć na to że powłoka lakiernicza na detalach ogrodzeniowych będzie wyglądała jak lakier na samochodzie , jest wiele aspektów mających wpływ na strukturę powierzchni ,np struktura stali, skład chemiczny stali , ilość wykonywanych szlifowań,spawów ,,jakość i gładkość powłoki cynkowej , i oczywiście na końcu jakość malowania , struktura farby , i ew. obicia i uszkodzenia w transporcie ,
w tym przypadku ewidentnie wykonawca chciał zaoszczędzić czas montując ogrodzenie prosto z cynkowni, i decydując się na późniejsze malowanie ręczne , jak widać była to zła decyzja
co ja bym z tym zrobił ?
myślę że całe ogrodzenie powinno być zdjęte i wypiaskowane , jakimś miękkim ścierniwem
np szlaka po miedziową ,lub orzechem , (na pewno nie pisakiem czy korundem),
potem powinno być wyczyszczone w miarę możliwości z nierówności cynkowniczych ,
następnie powinny być nałożone powłoki lakiernicze,
jeśli by nie udało się uzyskać zadowalającej gładkości powłoki cynkowej , można użyć do malowania farb strukturalnych , maskują one wszelkie niedoskonałości struktury
, można by też użyć farb grubo powłokowych z dodatkami tiksotropowymi , zapobiegającymi tworzeniu się zacieków
co do norm kowalskich
nie ma i nie będzie takowych , ponieważ na budowę ogrodzenie składa się wiele czynników nie zależnych od wykonawcy , jak choćby ramki składu chemicznego stali użytej do budowy takowego , która ma duży wpływ na jakość i gładkość powłoki cynkowej
porównanie do Cistoramowskich wyrobów malowanych proszkowym podkładem, i wykonanych ze ścienek profila 0,6mm, jest tu dość nie na miejscu , u nas takowe ogrodzenia nazywamy tymczasowymi , nie są cynkowane , więc mają dużo gładsza strukturę
licz się z tym że wiele nierówności szczególnie na poziomych powierzchnich sie po prostu nie usuwa , po prosty taka jest technologia
uważam też że malowanie proszkowe naszych wyrobów nie powinno być stosowane ze względu na skomplikowane kształty ,szczeliny, zakamarki i pachwiny, gdzie proszek pod wpływem zmian temperatur pęka, poz tym prze malowaniem , proszkowym powierzchnię należało by lekko wypiaskować , co powoduje lepszą przyczepność proszku, jak wiemy podnosi to znacznie koszty produkcji
ps , przejrzałem jeszcze raz twoje zdjęcia i napiszę jeszcze
- nierówności nie powinny być szpachlowane , to jest nie do przyjęcia
- jeśli nie wypłaciłaś całej sumy wykonawcy , znajdź kogoś kto wykona poprawki
wg mojej w/w instrukcji i ile to będzie kosztowało ,
bo jak widzę temu wykonawcy pomysły się już skończyły
( jak mi dasz wymiary mogę to wycenić +/_)
- Dogadaj sie z wykonawcą co do zwrotu części kosztów za wykonanie poprawek
ciekawe czy wykonawca jest urzytkownikiem naszego forum ?
nie ma co liczyć na to że powłoka lakiernicza na detalach ogrodzeniowych będzie wyglądała jak lakier na samochodzie , jest wiele aspektów mających wpływ na strukturę powierzchni ,np struktura stali, skład chemiczny stali , ilość wykonywanych szlifowań,spawów ,,jakość i gładkość powłoki cynkowej , i oczywiście na końcu jakość malowania , struktura farby , i ew. obicia i uszkodzenia w transporcie ,
w tym przypadku ewidentnie wykonawca chciał zaoszczędzić czas montując ogrodzenie prosto z cynkowni, i decydując się na późniejsze malowanie ręczne , jak widać była to zła decyzja
co ja bym z tym zrobił ?
myślę że całe ogrodzenie powinno być zdjęte i wypiaskowane , jakimś miękkim ścierniwem
np szlaka po miedziową ,lub orzechem , (na pewno nie pisakiem czy korundem),
potem powinno być wyczyszczone w miarę możliwości z nierówności cynkowniczych ,
następnie powinny być nałożone powłoki lakiernicze,
jeśli by nie udało się uzyskać zadowalającej gładkości powłoki cynkowej , można użyć do malowania farb strukturalnych , maskują one wszelkie niedoskonałości struktury
, można by też użyć farb grubo powłokowych z dodatkami tiksotropowymi , zapobiegającymi tworzeniu się zacieków
co do norm kowalskich
porównanie do Cistoramowskich wyrobów malowanych proszkowym podkładem, i wykonanych ze ścienek profila 0,6mm, jest tu dość nie na miejscu , u nas takowe ogrodzenia nazywamy tymczasowymi , nie są cynkowane , więc mają dużo gładsza strukturę
licz się z tym że wiele nierówności szczególnie na poziomych powierzchnich sie po prostu nie usuwa , po prosty taka jest technologia
uważam też że malowanie proszkowe naszych wyrobów nie powinno być stosowane ze względu na skomplikowane kształty ,szczeliny, zakamarki i pachwiny, gdzie proszek pod wpływem zmian temperatur pęka, poz tym prze malowaniem , proszkowym powierzchnię należało by lekko wypiaskować , co powoduje lepszą przyczepność proszku, jak wiemy podnosi to znacznie koszty produkcji
ps , przejrzałem jeszcze raz twoje zdjęcia i napiszę jeszcze
- nierówności nie powinny być szpachlowane , to jest nie do przyjęcia
- jeśli nie wypłaciłaś całej sumy wykonawcy , znajdź kogoś kto wykona poprawki
wg mojej w/w instrukcji i ile to będzie kosztowało ,
bo jak widzę temu wykonawcy pomysły się już skończyły
( jak mi dasz wymiary mogę to wycenić +/_)
- Dogadaj sie z wykonawcą co do zwrotu części kosztów za wykonanie poprawek
ciekawe czy wykonawca jest urzytkownikiem naszego forum ?
Po prostu trzeba ją pomalować bo nic innego nie przychodzi mi do głowy :mrgreen:Nie ma co do przodu sobie głowy zawracać. Panowie w końcu my nie jesteśmy producentami farb tylko je użytkujemy a co się będzie działo po 10 latach z elementami pomalowanymi to ja nie mam pojęcia na pewno nie pojadę do klienta malować danego elementu chyba, że klient potraktuje to jako zlecenie i otrzymam za to godziwą zapłatę. 
A co dostajesz jakąś gwarancje na farbę jak ją kupujesz na to ,że nie będzie rdzewiało albo coś odchodziło???Tak jak rav08 napisałeś producent czyli ktoś kto wyprodukował farbę a czy ty malując np ogrodzenie dasz na to gwarancję to jest twoja osobista sprawa ja daję tylko wtedy jak jest ocynk i malowanie proszkowe.
Akardi, moim zdaniem jak coś robię, to dla klienta jestem specjalistą w danym temacie i on mi ufa, że to ja pomyślę o tym, jak konserwować dane urządzenie (tudzież ogrodzenie). W życiu raczej nie chciałbym być obsługiwany przez specjalistów, którzy nie myślą o tym, jak ich dzieło będzie wyglądało za kilka lat.
Widzisz ateem ty myślisz o kilku latach a ja myślę o kilku dziesięciu i dlatego zawsze swoje wyroby zabespieczam ocynkiem wtedy daję certyfikat norm w jakich dany element był cynkowany swoje wyroby cynkuję w Niemczech i tam uzyskuję taki certyfikat w, którym jest zawarte,że przez 50 lat nic nie może się wydarzyć jeśli chodzi o korozję,a jeśli zaistnieje taka sytuacja to cynkownia na własny koszt ma usunąć usterkę.Jeśli klient zażyczy sobie pomalować powłokę cynkowaną to maluję to proszkowo gdzie mam też umowę gwarancyjną z malarnią .Na 5 lat bez cynkowania z cynkowaniem na 10 jeśli coś by się działo to też mają usunąć dany problem.Jeżeli bym podchodził do sprawy tak ty to nikt by nie cynkował bo po co wywalać kasę w błoto przecież wykonawca nam wszystko zabespieczy przed korozją.Już nie wspomnę,że co 3 lata bym musiał malować wszystkie moje wyroby klientom za darmochę .Bardzo ważne jest uświadomienie klienta,że nie jesteśmy cudotwórcami i przed rdzą nie da się uciec samym malowaniem.Myślę o swoich wyrobach, które są narażone na rdzę i dlatego przechodzę przez takie procedury do tego mam w umowie nadmienione ,że nie ponoszę odpowiedzialności za korozję jeżeli dany element nie jest cynkowany.
Arkadi jakiś nerwowy jesteś zjedź marchewke puść porządnego bąka i wyluzuj.Koło mnie stoi ogrodzenie które nie widziało ocynku piaskowania śrutowania itp.A stoi sobie już 6 rok i ma się dobrze.Pomalowana podkładem i czarna farbą półmatową przez zanurzanie.Cynkujesz dajesz gwarancje i jest ok w sumie to wszyscy tak robią.Jeśli robisz do wewnątrz to raczej nie cynkujesz i co wtedy?
Akardi, sam napisałeś:
A co do powierzchni malowanej, to korozja nie jest jedynym czynnikiem niszczącym ją. Wystarczy, że klient podjedzie za blisko bramy, albo coś będzie wystawało jak będzie ją otwierał i zrobi się zarysowanie. I co wtedy? Żaden certyfikat z cynkowni czy malarni Ci tego nie naprawi. Takie życiowe sytuacje...
więc nie dziw się, że tak Cię odebrałem. Poza tym, gdzie ja napisałem, że ocynkowanie jest niepotrzebne? Trzymaj się faktów.Arkadi pisze:Nie ma co do przodu sobie głowy zawracać.
A co do powierzchni malowanej, to korozja nie jest jedynym czynnikiem niszczącym ją. Wystarczy, że klient podjedzie za blisko bramy, albo coś będzie wystawało jak będzie ją otwierał i zrobi się zarysowanie. I co wtedy? Żaden certyfikat z cynkowni czy malarni Ci tego nie naprawi. Takie życiowe sytuacje...
Jeżeli będzie to mechaniczne uszkodzenie czyli ktoś zadrapie np bramę to co chcesz mi powiedzieć, że moim obowiązkiem jest to naprawić no nie rób sobie jaj herezje wypisujesz.Jeżeli klient podejdzie za blisko bramy to co ? takie chore przykłady podajesz powiedz mi co się może wydarzyć jak klient podejdzie bliżej bramy,albo że będzie coś wystawało bo nie mogę tego załapać.ateem pisze:Akardi, sam napisałeś:więc nie dziw się, że tak Cię odebrałem. Poza tym, gdzie ja napisałem, że ocynkowanie jest niepotrzebne? Trzymaj się faktów.Arkadi pisze:Nie ma co do przodu sobie głowy zawracać.
A co do powierzchni malowanej, to korozja nie jest jedynym czynnikiem niszczącym ją. Wystarczy, że klient podjedzie za blisko bramy, albo coś będzie wystawało jak będzie ją otwierał i zrobi się zarysowanie. I co wtedy? Żaden certyfikat z cynkowni czy malarni Ci tego nie naprawi. Takie życiowe sytuacje...
rav08 pisze:Arkadi jakiś nerwowy jesteś zjedź marchewke puść porządnego bąka i wyluzuj.Koło mnie stoi ogrodzenie które nie widziało ocynku piaskowania śrutowania itp.A stoi sobie już 6 rok i ma się dobrze.Pomalowana podkładem i czarna farbą półmatową przez zanurzanie.Cynkujesz dajesz gwarancje i jest ok w sumie to wszyscy tak robią.Jeśli robisz do wewnątrz to raczej nie cynkujesz i co wtedy?
raw08 po czym wnosisz ,że jestem nerwowy możesz mi to wytłumaczyć?
Jeżeli robię coś wewnątrz to ani deszcz ani śnieg na to nie pada to chyba nie myślisz że będę klientowi proponował ocynk bo po jaką cholerę.