Nie którzy od razu wiedzą czego chcą i nie liczy się cena. Reszta to kienci mniej lub bardziej trudni.
U mnie zazwyczaj wygląda to tak, że przyjeżdża klient, pytam co go interesuje, dobieram wstepnie 3 projekty. Zazwyczaj musi to przeanalizowaz z zoną. Jake do niego w niedziele , daje kase i termin zerezerwowany.
Ostatnio miałem kilka przypadków że otrzymywałem telefon, np. potzrbuje ogrodzenia i prosza mnie abym przyjechał.
Ja jadę np 60km, pokazuje zdjecia, ustalamy ceny a klient widze że wogóle nie jest zoreientowany w tematach ogrodzeń metalowych i wielce zdziwiony ze mam ceny wyzsze od ogrodzeń z OBI:!!!!!!
Czyli trace 50zł na paliwo i minimalni 4gdz czasu. Nie che mówic cen przez telefon, bo to chyba nie ma sensu jeśli wycenia się przedmiot którego sie nie widzi np. balustrada.
Czy Wy za każdym takim telefonem umawiacie się na spotkanie ????