tatuaż kowalski
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
tatuaż kowalski
witam. myślę o zrobieniu sobie tatuażu na ramieniu z jakimś wzorem kowalskim. może ma ktoś coś takiego lub widzieliście jakiś ciekawy wzorek. w sieci nic ciekawego nie można znależć
-
prezesAdammm
- Posty: 74
- Rejestracja: 16 gru 2011, 13:39
- Lokalizacja: brak
Jeśli chcesz zaszaleć to niech ci wydziergają coś takiego (no podejrzewam że to by było coś...)
Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło.
Grzmotem młota w nią walę w radosnej otusze,
Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne,
Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę,
Serce hartowne, mężne, serce dumne, silne.
Lecz gdy ulegniesz, serce, pod młota żelazem,
Gdy pękniesz, przeciw ciosom stali nieodporne:
W pył cię rozbiją pięści mej gromy potworne!
Bo lepiej giń, zmiażdżone cyklopowym razem,
Niżbyś żyć miało własną słabością przeklęte,
Rysą chorej niemocy skażone, pęknięte.
Kowal – Leopold Staff
Lepsze to niż goła baba, czy jakiś młotek czy smok...
A tak to nikt Ci nie odmówi braku oryginalności...
Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło.
Grzmotem młota w nią walę w radosnej otusze,
Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne,
Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę,
Serce hartowne, mężne, serce dumne, silne.
Lecz gdy ulegniesz, serce, pod młota żelazem,
Gdy pękniesz, przeciw ciosom stali nieodporne:
W pył cię rozbiją pięści mej gromy potworne!
Bo lepiej giń, zmiażdżone cyklopowym razem,
Niżbyś żyć miało własną słabością przeklęte,
Rysą chorej niemocy skażone, pęknięte.
Kowal – Leopold Staff
Lepsze to niż goła baba, czy jakiś młotek czy smok...
A tak to nikt Ci nie odmówi braku oryginalności...
Ostatnio zmieniony 25 sie 2012, 15:34 przez prezesAdammm, łącznie zmieniany 1 raz.
Ale... człowiek się pyta o wzór/pomysł na tatuaż, a nie o nasz stosunek do tego. Czasy się zmieniają - jak Banan napisał - i teraz recydywa to ma wykłute jakieś gnioty i na wytatuowaną społeczność to stanowią może jakieś 10%. Faktem jest, że tatuaż musisz dokładnie przemyśleć - bo zostaje do śmierci (Ameryki nikt nie odkrył), więc raczej zastanów się czy chcesz na stałe wiązać swoje ciało z kowalstwem. A teraz pomysł: ja miałem taką wizję, że jak mieszkałbym w USA czy w innym kraju, gdzie wydziarani nie kojarzą się z recydywą ;-) to na prawej ręce (zewnętrzna dłoń) wytatuowałbym sobie młotek z trzonkiem idącym w stronę łokcia a na lewej kleszcze, gdzie szczęki kończyłyby się na kciuku i palcu wskazującym a reszta na przedramieniu. Ale to tylko moje fantazje.
Swoją drogą bardzo ładny wiersz Staffa poznałem. Dzięki prezesie. ;-)
Swoją drogą bardzo ładny wiersz Staffa poznałem. Dzięki prezesie. ;-)
Nie ma róży bez kolców,
tak jak życia bez stolców.
tak jak życia bez stolców.