Trawienie elektrolityczne.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6509
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Sory wacie umknęło mi pytanie o kwasek cytrynowy. Poradniki wypowiadają się o metodach i roztworach stosowanych w przemyśle natomiast w naszych doświadczeniach możemy eksperymentować do woli ,a z pewnością elektroliza w kwasie organicznym jakim jest kwas cytrynowy może być ciekawa .Kwasek cytrynowy doskonale rozpuszcza kamień kotłowy,więc i w elektrolizie może przynieść ciekawe efekty ,a ma ten plus,że jest powszechnie dostępny .
Kontakt 517355290
Widzę że mogę dodać tu od siebie mały trik.
Mianowicie jeśli boimy się spalić prostownik dajemy w obwód żarówkę 12V ok.3-5W(np. taką od migacza) nawet jeśli się zetkną elektrody to nic się nie stanie( żarówka będzie mocxniej świecić).
Pzdr.W.
Ps. Jeśli coś byłoby niezrozumiałe prosze pisać.
Mianowicie jeśli boimy się spalić prostownik dajemy w obwód żarówkę 12V ok.3-5W(np. taką od migacza) nawet jeśli się zetkną elektrody to nic się nie stanie( żarówka będzie mocxniej świecić).
Pzdr.W.
Ps. Jeśli coś byłoby niezrozumiałe prosze pisać.
"tak samo brzytwę płucze się w zimnej i cycki prysznicowane zimnym prysznicem są twardsze i jędrniejsze"
- ADALBERTUS
- Posty: 128
- Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
- Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
- Kontakt:
Oj dzieci... Chciałoby się zapytać, czy w szkole podstawowej jeszcze uczą takiego przedmiotu jak chemia
Metal zawsze rozpuszcza się na anodzie (+), natomiast katoda (-) pokrywa się galwanicznie metalem rozpuszczanym na anodzie.
Jony chlorkowe w roztworze nie są najlepsze, ale nie demonizujmy, noża nie zniszczą (przynajmniej moich nigdy nie zniszczyły)
A tutaj recepta na trawienie w warunkach baaaaaaaardzo amatorskich:
Słoik + woda + sól kuchenna + dowolny zasilacz do telefonu + kawałek drutu (dowolny aby bez izolacji - nawet żelazny)
Drut zwijamy w spiralę o jak największych zwojach i wsadzamy do słoika tak, aby przylegał do ścianek. Do słoika wlewamy słoną wodę (roztwór nasycony). Trawiony dziwerek wieszamy po środku tak, aby nie dotykał do spirali. Do spirali podłączamy jeden biegun z zasilacza (-), do noża drugi (+). Problem w tym, aby określić gdzie mamy +. Proponuję dowolny miernik typu miernik uniwersalny (18 zł - Allegro, markety, bazarki itp)
Prąd niewielki, ale wystarczający. 200 amper ???? Rany Boskie. Chcesz zrobić spawarkę czy bombę ???
Czarny osad to po pierwsze zmatowiona bo wytrawiona powierzchnia stali, do tego osad chlorków żelazowych, żelazawych itp.
Metoda pozwala na niemal selektywne trawienie dziweru i damastu. Przy odpowiednio dobranych parametrach można trawić jeden składnik niemal nie tykając drugiego. Zasilacz od telefonu ma i tę zaletę, że nie można go spalić, bo ma elektronicznie ustawiony maksymalny prąd zwarcia. Podobnie i większość współczesnych (automatycznych) prostowników do ładowania akumulatorów, jednak te pracują na większych prądach i konieczna jest regulacja bocznikiem, a to wyższa szkoła jazdy.
Pokłony
ADALBERTUS
Metal zawsze rozpuszcza się na anodzie (+), natomiast katoda (-) pokrywa się galwanicznie metalem rozpuszczanym na anodzie.
Jony chlorkowe w roztworze nie są najlepsze, ale nie demonizujmy, noża nie zniszczą (przynajmniej moich nigdy nie zniszczyły)
A tutaj recepta na trawienie w warunkach baaaaaaaardzo amatorskich:
Słoik + woda + sól kuchenna + dowolny zasilacz do telefonu + kawałek drutu (dowolny aby bez izolacji - nawet żelazny)
Drut zwijamy w spiralę o jak największych zwojach i wsadzamy do słoika tak, aby przylegał do ścianek. Do słoika wlewamy słoną wodę (roztwór nasycony). Trawiony dziwerek wieszamy po środku tak, aby nie dotykał do spirali. Do spirali podłączamy jeden biegun z zasilacza (-), do noża drugi (+). Problem w tym, aby określić gdzie mamy +. Proponuję dowolny miernik typu miernik uniwersalny (18 zł - Allegro, markety, bazarki itp)
Prąd niewielki, ale wystarczający. 200 amper ???? Rany Boskie. Chcesz zrobić spawarkę czy bombę ???
Czarny osad to po pierwsze zmatowiona bo wytrawiona powierzchnia stali, do tego osad chlorków żelazowych, żelazawych itp.
Metoda pozwala na niemal selektywne trawienie dziweru i damastu. Przy odpowiednio dobranych parametrach można trawić jeden składnik niemal nie tykając drugiego. Zasilacz od telefonu ma i tę zaletę, że nie można go spalić, bo ma elektronicznie ustawiony maksymalny prąd zwarcia. Podobnie i większość współczesnych (automatycznych) prostowników do ładowania akumulatorów, jednak te pracują na większych prądach i konieczna jest regulacja bocznikiem, a to wyższa szkoła jazdy.
Pokłony
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"
- ADALBERTUS
- Posty: 128
- Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
- Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
- Kontakt:
Racja Panie Adalbertus, jest to źle zgrzane ponieważ to moja pierwsza próba i jeszcze na dodatek od razu łańcuch. Korzystałem z porad kolegi Trollsky'ego i też mam słabość do motorów
. Ładowarka jest słaba 4,7V pokazuje miernik. Teraz chcę próbować z ładowarką do motoru. No zobaczymy czy coś wyjdzie. No i spróbuję zgrzać coś łatwiejszego
. Dziękuję kolegom za wszelkie wskazówki, bardzo mi to pomaga zwłaszcza że raczej kuję sam i nie ma mi kto pokazać wielu rzeczy. Bardzo mi to forum pomaga
Dziękuję i pozdrawiam.
cześć wszystkim
,
wiem, że nie tutaj się witamy:) no ale może mnie nie wyrzucicie
. Do rzeczy, z kowalstwem mam tyle wspólnego, że czasem robię noże z damastu. Zaciekawił mnie ostatnio fragment wypowiedzi ADALBERTUSA na temat trawienia o ten -----
Metoda pozwala na niemal selektywne trawienie dziweru i damastu. Przy odpowiednio dobranych parametrach można trawić jeden składnik niemal nie tykając drugiego.
Pokłony
ADALBERTUS[/quote]
Proszę wyjaśnij mi to, mam ostatnio problem z wytrawieniem noża z N690+4H13 (damasteel). Czy istnieje metoda trawienia np. w tym przypadku tyko jednego gatunku stali? trawienia które do tej pory robiłem nie są zadowalające (chlorek żelaza, kwas solny).
wiem, że nie tutaj się witamy:) no ale może mnie nie wyrzucicie
[quote="ADALBERTUS"
Metoda pozwala na niemal selektywne trawienie dziweru i damastu. Przy odpowiednio dobranych parametrach można trawić jeden składnik niemal nie tykając drugiego.
Pokłony
ADALBERTUS[/quote]
Proszę wyjaśnij mi to, mam ostatnio problem z wytrawieniem noża z N690+4H13 (damasteel). Czy istnieje metoda trawienia np. w tym przypadku tyko jednego gatunku stali? trawienia które do tej pory robiłem nie są zadowalające (chlorek żelaza, kwas solny).
- ADALBERTUS
- Posty: 128
- Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
- Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
- Kontakt:
Witam
silniej trawią się składniki o większej zawartości węgla. Przy małym prądzie i roztworze o konsystencji "zupy" różnica ta jest większa. Wygląda to niemal tak, jakby trawił się wyłącznie składnik twardy. Podkreślam jednak "niemal" Zauważyłem, że lepiej trawi stary roztwór od nowiutkiego, dlatego nigdy nie wylewam starego elektrolitu, co najwyżej dolewam wody (kranówki). Kiedyś nawet eksperymentowałem z kiślem i roztworem kleju stolarskiego :-)
W każdym razie nie ma porównania z wszystkimi znanymi mi roztworami trawiącymi wyłącznie na drodze reakcji chemicznej.
Pokłony
ADALBERTUS
silniej trawią się składniki o większej zawartości węgla. Przy małym prądzie i roztworze o konsystencji "zupy" różnica ta jest większa. Wygląda to niemal tak, jakby trawił się wyłącznie składnik twardy. Podkreślam jednak "niemal" Zauważyłem, że lepiej trawi stary roztwór od nowiutkiego, dlatego nigdy nie wylewam starego elektrolitu, co najwyżej dolewam wody (kranówki). Kiedyś nawet eksperymentowałem z kiślem i roztworem kleju stolarskiego :-)
W każdym razie nie ma porównania z wszystkimi znanymi mi roztworami trawiącymi wyłącznie na drodze reakcji chemicznej.
Pokłony
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"
To odnośnie mojego trawienia elektrolizą. Zmusiła mnie sytuacja, bo nie miałem naczynia, do którego zmieściłbym przedmiot i kwas. + do przedmiotu trawionego, - do blachy zanurzonej w roztworze na całej długości naczynia. Efekty 2 godzin trawienia w roztworze soli przy amperażu 10 znajdziecie tutaj: http://kowalstwo-tradycyjne.pl/blog-item/61-grave.html
Nie ma róży bez kolców,
tak jak życia bez stolców.
tak jak życia bez stolców.