krata na drzwi wejściowe
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
krata na drzwi wejściowe
Witam
Przymierzam się do zrobienia kraty do drzwi wejściowych do mojego nowego przybytku. Jako że budynek kolejowy jest na uboczu muszę dobrze zabezpieczyć stare drewniane drzwi. Chcę zrobić mocną kratę z jakimś najlepiej śmiesznym patentem żeby zwykły czesiek z łomem czy siekierą nie rozwalił mi tego. Może podrzucicie mi jakiś pomysł?
Może zapodam coś takiego http://www.allegro.pl/item825888908_klo ... lucze.html
http://www.allegro.pl/item845841256_nie ... _rebo.html
Przymierzam się do zrobienia kraty do drzwi wejściowych do mojego nowego przybytku. Jako że budynek kolejowy jest na uboczu muszę dobrze zabezpieczyć stare drewniane drzwi. Chcę zrobić mocną kratę z jakimś najlepiej śmiesznym patentem żeby zwykły czesiek z łomem czy siekierą nie rozwalił mi tego. Może podrzucicie mi jakiś pomysł?
Może zapodam coś takiego http://www.allegro.pl/item825888908_klo ... lucze.html
http://www.allegro.pl/item845841256_nie ... _rebo.html

-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
Możesz dać kłódkę tytanową - nawet brzeszczotem ciężko przerezać, ale nie wiem czy takie coś znajdziesz. Kiedyś kolo w telewizorni pokazywał zapięcie do roweru zrobione z tytanu - mocna rzecz.
Do tego, jako drugie zamknięcie proponuję coś, co widziałem u Mardinusa, nie wiem jak to się zwie dokładnie - była to stara kuta kłódka, którą się otwiera odpowiednio nagwintowanym bolcem. W konstrukcji proste jak cep - po prostu wkręcasz "klucz" i odciągasz skobel na sprężynie. Patent nie stosowany od 200 lat, więc na Cześka z łomem będziesz miał tytan, a na włamywacza z wytrychem to. Na mój łeb ciężko to wytrychem otworzyć, ale ja się nie znam na włamywaniu.
Może Mardinus da jakiś link do takiej kłódki, bo ja nie wiem gdzie to znaleźć.
p.s. te kłódki co pokazałeś wyglądają solidnie.
Do tego, jako drugie zamknięcie proponuję coś, co widziałem u Mardinusa, nie wiem jak to się zwie dokładnie - była to stara kuta kłódka, którą się otwiera odpowiednio nagwintowanym bolcem. W konstrukcji proste jak cep - po prostu wkręcasz "klucz" i odciągasz skobel na sprężynie. Patent nie stosowany od 200 lat, więc na Cześka z łomem będziesz miał tytan, a na włamywacza z wytrychem to. Na mój łeb ciężko to wytrychem otworzyć, ale ja się nie znam na włamywaniu.
Może Mardinus da jakiś link do takiej kłódki, bo ja nie wiem gdzie to znaleźć.
p.s. te kłódki co pokazałeś wyglądają solidnie.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
Coś podobnego, jak w linku, tylko cała kłódka była okrągła, w środku była okrągła sprężyna i zamiast popychać to się ciągło tym kluczem i wtedy się zwalniało ucho kłódki. To już nie drutem otworzysz, nie jest to zamek Gerdy, ale tak jak Grzesiu powiada: trza wiedzieć, jak dynks działa, a Czesiek po ciemku może nie wpaść na koncept. Poza tym Zawsze to będzie o jedną kłódkę więcej, poza tym Grzesiu będzie miał niezły fan, jak ją będzie robił.
Ot, co!
Ot, co!
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
W sumie pytałem też o zamknięcie. :-) A co do kraty to chyba nie będę kombinował. Widziałem na złomie trochę grubych prętów ze zbrojeniówki (takich ze 20mm a może i dziady grubsze były) jakiś kątownik lub ceownik sie pospawa i będzie gites. A te zamki na śrubę to niezły patent i na tyle oryginalny że nikomu nie wpadnie do głowy że akurat to się tak otwiera. No chyba że mnie jakiś dziad przyuważy proces otwierania. Mój ojciec opancerzył kiedyś drewniane drzwi od garażu. Z tyłu obił blachą 5mm... (mam z takiej płyty blat w palenisku :-) , wiecie ojciec był wojskowym, to były inne czasy, taki materiał na jednostce walał się w sporych ilościach ) do tego zapodał system 3 sztab "sterowanych" linkami. Wszystko było zamykane kilkoma zamkami patentowymi i 3 kłódkami. I kiedyś jeden zamek się zaciął...
Drzwi były tak pancerne że jedyną opcją było ich cięcie lub wyrywanie starem
Na szczęście ojciec wiedział co i jaki skończyło się na precyzyjnym wycięciu jednego otworu. Pomijając ten drobny szczegół drzwi wytrzymały 3 próby włamania. Kłódki urywali ale reszta była dla nich zagadką. Znajomy opancerzył podobnie swoje drzwi ale zapomniał o jednym drobnym szczególe. Drzwi od góry nie były zabezpieczone nadprożem... otworzyli mu garaż zwykłym lewarkiem samochodowym.

Najlepiej by było otwieranie zrobić tam gdzie zawiasy a zawiasy tam gdzie na codzień jest otwieranie.
Ale zamiast tego wszystkiego lepiej zamontować czyjnik ruchu,atrape kamery,przykleić naklejke z nazwą ochrony i głodnego psa do środka.Tylko że jak będą coś naprawde chcieli to i tak przyjdą do ciebie w dzień ;-)
Ale zamiast tego wszystkiego lepiej zamontować czyjnik ruchu,atrape kamery,przykleić naklejke z nazwą ochrony i głodnego psa do środka.Tylko że jak będą coś naprawde chcieli to i tak przyjdą do ciebie w dzień ;-)