imadło kowalskie- mocowanie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Ja potrzebuje małe kowadło albo dwa, no i imadła kowalskie, dzurawnica też by się przydała.
Obok siebie mam zaje....ste złomowisko i układ z szefem przybytku żeby mi odkładał graty. Bede brał wszystko i rozprowadzał na forum, ok?
Co do instalacji imadła. Miałem przykręcone do wkopanego pniaka dębowego na wysokości troszke większej niż kowadło. I to było extra wygodne. Wada - szybko się obluzowały śruby w drewnie i sie strasznie telepało.
Teraz mam przykręcone do cięzkiego żelaznego stołu. Zaleta - sztywne jak...po prostu bardzo sztywne:) Wada - cały stół sie telepie jak przywalę młotem, no i jest za wysoko.
Myślę teraz żeby wziąć z 120cm rury 120mm, rozkuć beton, zabetonować toto solidnie, ulać z betonu taką bułę w ziemi, sama rurę zasypać piaskiem, naspawać kawał blachy min 10mm i do tego przykręcić imadło.
Co sądzicie o takim pomyśle? ktoś może ćwiczył to?
Obok siebie mam zaje....ste złomowisko i układ z szefem przybytku żeby mi odkładał graty. Bede brał wszystko i rozprowadzał na forum, ok?
Co do instalacji imadła. Miałem przykręcone do wkopanego pniaka dębowego na wysokości troszke większej niż kowadło. I to było extra wygodne. Wada - szybko się obluzowały śruby w drewnie i sie strasznie telepało.
Teraz mam przykręcone do cięzkiego żelaznego stołu. Zaleta - sztywne jak...po prostu bardzo sztywne:) Wada - cały stół sie telepie jak przywalę młotem, no i jest za wysoko.
Myślę teraz żeby wziąć z 120cm rury 120mm, rozkuć beton, zabetonować toto solidnie, ulać z betonu taką bułę w ziemi, sama rurę zasypać piaskiem, naspawać kawał blachy min 10mm i do tego przykręcić imadło.
Co sądzicie o takim pomyśle? ktoś może ćwiczył to?
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
Ja w pracowni mam dość duże imadło maszynowe chwilowo przykręcone do stołu(ramy) skręcarki. W domowym warsztacie ojca jest duże imadło kowalskie (około 50kg) jest przymocowane do betonowego słupa 30x30 długości około 2m wkopanego w ziemię wystają z niego 4 pręty, przechodzą przez blachę 15mm( chyba oryginalna), szczęki na wysokości pasa.
Stoi tam już jakieś 40 lat i żadnej siły się nie boi,(kiedyś podobno prostowali w nim ramię podnośnika od traktora - 4 ludzi ciągnęło za rurę 2 cale długości ponad 2 metry) - poprostu jest niezniszczalne.
Mam je zabrać do pracowni ale nie mam jeszcze przemyślanego miejsca, i też się zastanawiam nad mobilną konstrukcją np; - stara felga od ciężarówki, na obwodzie uchwyty pod śruby, do felgi przyspawana rura o średnicy 200mm, 4 pręty całość zalana betonem i gotowe (mam już wszystkie elementy tylko czasu mało).
Stoi tam już jakieś 40 lat i żadnej siły się nie boi,(kiedyś podobno prostowali w nim ramię podnośnika od traktora - 4 ludzi ciągnęło za rurę 2 cale długości ponad 2 metry) - poprostu jest niezniszczalne.
Mam je zabrać do pracowni ale nie mam jeszcze przemyślanego miejsca, i też się zastanawiam nad mobilną konstrukcją np; - stara felga od ciężarówki, na obwodzie uchwyty pod śruby, do felgi przyspawana rura o średnicy 200mm, 4 pręty całość zalana betonem i gotowe (mam już wszystkie elementy tylko czasu mało).
mam już rurę, dwie płyty stalowe, szpilki i wiertło do betonu 16mm. czym zalać szpilki w betonie? w hurtowni widziałem cos co sie nazywa plynny gwóźdź . czy to się nada? czy w takiej temp to zwiąże?
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 