moje nozyki

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

sopikkopf
Posty: 170
Rejestracja: 28 sie 2009, 23:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Kontakt:

Post autor: sopikkopf » 14 paź 2009, 22:33

zdaje sie że zrobiłeś sobie szlifierke taśmową kiedyś? co z nią? nie działa?

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 14 paź 2009, 22:37

silnik chcialem przepiac z 230 na 3 fazy i nie wytrzymal 8-)
roli sa, ale trzeba by cala konstrukce przerobic, bo byla troche chwiejna.
ostatnio kupilem sobie 3 fajne rolki (podobno sa od lodowek- rolka sie obraca i rusza sie taki maly tlok:) ) jak Bóg da to bedzie z tego kiedys szlifiera.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 15 paź 2009, 09:17

Obrazek

Awatar użytkownika
wszebąd
Posty: 551
Rejestracja: 30 sie 2009, 21:01
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: wszebąd » 28 paź 2009, 21:59

Gdzie nabywasz papier do taśmówy do metalu ?

HOWGH

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 28 paź 2009, 23:21

Wszebąd, jesli o mnie chodzi to to bylo szlifowane na tasmie czewronej(chyba raczej do drewna ona jest) takie tasmy na chlile starcza a kosztuja chyba 2-3pln. jak sie ladnie kuje to nie trzeba duzo szlifowac. jak sie kuje mniej ladnie to najpierw trzeba katowka przejechac a potem rownac tasmowka.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 15 gru 2009, 21:46

wyszło mi dzisiaj coś takiego:

Obrazek

ma być fajtero- persjan:) tylko nie wiem jak ma wyglądać, bo najpierw wykułem, a potem projektowałem.

nie wiem jak się robi rękojeści w nożu z takim trzpieniem. materiał jaki mam to wiśnia i to raczej małe kawałki, więc wiercenie otworu w klocku. myslalem o wyżłobieniu rowka na trzpień w deseczce i doklejeniu drugiej deski. Do tego piny. :/ może jakiś nożownik coś mi poradzi?

robić jelec czy nie?
robić metalową dupkę?
jak to wyważyć?

może ktoś zapoda jakiś projekcik, albo chociaż sugestię:)
pozdro

ps. myślałem też o wygięciu trzpienia

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 15 gru 2009, 22:17

widze ze wyjscie szlifu jest trudne go zrobienia (przynajmniej na moim poziomie)
-trzpien behemot wkleja na zywice epoksydowa wazne zeby nie schla za szybko. wydaje mi sie najlepszym rozwiazaniem wlasnie wywiercenie otwory i przyklejenie tego, chociaz naprawde nie robilem tego jeszcze.
-projekt mniej wiecej mam w glowie jutro Ci narysuje i wysle moja opcje :P
-nie rob jelca
-metalowa dupka nie jest konieczna
-na wywazaniu sie nie znam kompletnie.

Awatar użytkownika
Trollsky
Posty: 291
Rejestracja: 26 paź 2009, 21:49
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Trollsky » 16 gru 2009, 09:28

-trzpien na epoksie
-poswiec duzo czasu na wygłaskanie glowni przed hartem, tak zeby zadnej ryski nie było, to bardzo czasochłonne ale liczy sie finalny efekt
-nie rób dupki, chyba ze jestes pewien ze wyjdzie
-generalnie zrob cos prostego zeby sie wprawic a nie porywaj sie od razu na karkołomny projekt, juz ten szlif jesli ci wyjdzie to masz szacuna ;)
-esli nie zastosujesz dupki i jelca to wywazenie bedzie akurat tak na klinge
- postaraj sie o ładny kawałek drewna, wiśnia brzmi super, jesli chcesz zeby był dodatkowy efekt wizualny to zrób przekładke z cieniutkiej alpaki badz ostatecznie mosiądzu.

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 16 gru 2009, 11:04

dziękuję za odpowiedź.
Z tym szlifem to tylko tak mi się kreska narysowała(projekt robiony na kolanie:) )
zrobię bez jelca i bez dupki. Postaram się też ładnie go wykończyć. Chociaż ja to lubię ludowe kowalstwo :P
Z drewna to mam jeszcze cześnię, śliwę, dwukolorowy orzech włoski, jakiś korzeń brzozy i kilka innych buców:) niestety większość tego materału nie była właściwie suszona(od razu było rąbane ) i jest sporo pęknięć.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
Trollsky
Posty: 291
Rejestracja: 26 paź 2009, 21:49
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Trollsky » 16 gru 2009, 14:31

taki szlif z odrobiną wprawy to betka,
to moze byc ludowe kowalstwo czyli tzw. brut de forge ale moze jednoczesnie byc wykonne na swietnym poziomie ;)

sam uwielbiam zostawiac kropki po kuciu, nadaja uroku i charakteru klindze.

Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 138
Rejestracja: 28 sie 2009, 23:31
Lokalizacja: Żuromin
Kontakt:

Post autor: lukasz » 16 gru 2009, 21:46

Ciekawie wyszedł ciekawie, czekam z niecierpliwością na koniec...
jak możesz to wrzucaj fotki z pojedynczych etapów.


;-)

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 09 sty 2010, 22:53

O! :

Obrazek

więcej etapów już nie będzie :mrgreen:
nożyk po odkuciu zostal wyślifowany, potem bylo nakladanie glinki a potem hartowanie w cieplej wodzie. Potem slyszalem tylko takie PYK! PYK! i na ostrzu powstały dwa piękne pęknięcia w poprzek ostrza.
chciałem obejrzeć ziarno , wiec go złamałem strzałem o kowadło:)
zahartowało się pięknie ,ziarno ładne, ale noża nie będzie :evil:

możliwe, że temperatura z jakiej hartowałem była troszkę za wysoka.

Awatar użytkownika
Arek92
Posty: 238
Rejestracja: 29 sie 2009, 11:31
Lokalizacja: Lubania
Kontakt:

Post autor: Arek92 » 09 sty 2010, 22:58

Zdarza się :roll: jaka to była stal?
Myśl i Pamięć

Awatar użytkownika
Pawel.G
Posty: 354
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:37
Lokalizacja: Irlandia
Kontakt:

Post autor: Pawel.G » 09 sty 2010, 23:04

Spoko ja miałem podobną historię jakiś czas temu:)i nawet z bardzo podobnym nożykiem:)

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 10 sty 2010, 09:06

Mi kiedyś przy hartowaniu ostrze pękło jakies 3 cm wzdłóż brzegu. Po prostu do połowy pękło ostrze, ten pęknięty kawałek wyglądał, jakby nakładka sie odkleiła, a było robione z resora.

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”