Rozmowy o tym czemu tu jest tak jak jest.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Gdyby to było takie proste.Rozwiązaniem jest bogacenie się, zgodnie z prawem i wbrew tym sukinsynom.
Lecz nie jest. Są setki przykładów na zniszczeni uczciwych interesów dających godziwą prace i płacę ludziom przez urzędników.
Jeśli trzeba by było to sam bym został katem. Nie zadrżała by mi ręka nawet jeśli by wprowadzili i powrócili do metod średniowiecznych z łamaniem kołem czy też darciem pasów.Ty wprowadziłbyś karę śmierci, ale uśmiercać miałby kto?:)
Jest zbrodnia musi być kara i ktoś ją musi wykonywać. Prac kat taka sama jak inne np. czyszczenie kanałów ściekowych czy wywóz śmieci.
Polega na usuwaniu nieczystości z otoczenia. W końcu z wykształcenia jestem m.in. technikiem ochrony środowiska: spec. uzdatnianie wody i oczyszczanie ścieków. Traktował bym to jako usuwanie nieczystości z naszego wspólnego środowiska.
Nikiel jak zwykle nie rozumiesz, czemu się zresztą nie dziwię. Czy politycy potrafią zrozumieć problemy polaków, ledwo wiążących koniec z końcem lub nie dopinających budżetu domowego.
Sam nie kreuję się jednak na zbawcę Polski i nie piszę, że robię coś aby zmienić ten stan rzeczy, bo tego nie robię.
Walczę o dobro swojej rodziny, szkolę siebie, nie oszukuję, nie wykorzystuję innych.
Zatem co robisz Nikiel, bo pustosłowia i sloganów nie trawię.
Co robisz?
Szkolisz się i podnosisz kwalifikacje?
Tak jak tysiące ludzi młodych pozostających na bezrobociu, lecz to robi się dla dobra swojego, a nie społeczeństwa.
Sam nie kreuję się jednak na zbawcę Polski i nie piszę, że robię coś aby zmienić ten stan rzeczy, bo tego nie robię.
Walczę o dobro swojej rodziny, szkolę siebie, nie oszukuję, nie wykorzystuję innych.
Zatem co robisz Nikiel, bo pustosłowia i sloganów nie trawię.
Całych czas rzucasz sloganami, lecz od tego mamy polityków i jak już doskonale wiesz mamy ich dość."Skoro wiecie, że jest źle i, jak czytam, macie pomysły jak to zmienić, czy ktoś z Was to próbuje robić? "
Ja, ale ja nie próbuję. Ja to robię:) Cały czas i w każdej chwili
Co robisz?
Szkolisz się i podnosisz kwalifikacje?
Tak jak tysiące ludzi młodych pozostających na bezrobociu, lecz to robi się dla dobra swojego, a nie społeczeństwa.
Kiedyś, jako młody chłopaczek słyszałem rozmowę mojego taty z sąsiadem. Tata był wtedy radnym gminnym. Sąsiad rzucał pomysłami na rozwiązywanie problemów gminnych i też państwowych, jak z rękawa. Ojciec trochę się wtedy wkurzył, bo część z tych pomysłów była kompletnie irracjonalna. Mówi więc do sąsiada, by ten sam spróbował być radnym a może i nawet posłem. Wtedy ów mówi, że nie, że to nie dla niego, że się nie nadaje.
Jaki morał?
No pewnie, że nie każdy się nadaje. Tak samo jak nie każdy może być kowalem. Ale pomyślcie sami. Jak byśmy odbierali krytykę komletnego ignoranta w dziedzinie kowalstwa?
Wszechwiedza, to chyba nasza kolejna cecha narodowa. Znamy się na wszystkim. Polityce, piłce nożnej, ekonomii, medycynie. Jesteśmy świetnymi elektrykami, hydraulikami.....Czego to my nie potrafimy...Chciałoby się powiedzieć, że takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
Jaki morał?
No pewnie, że nie każdy się nadaje. Tak samo jak nie każdy może być kowalem. Ale pomyślcie sami. Jak byśmy odbierali krytykę komletnego ignoranta w dziedzinie kowalstwa?
Wszechwiedza, to chyba nasza kolejna cecha narodowa. Znamy się na wszystkim. Polityce, piłce nożnej, ekonomii, medycynie. Jesteśmy świetnymi elektrykami, hydraulikami.....Czego to my nie potrafimy...Chciałoby się powiedzieć, że takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Kiedyś Lech Wałęsa miał wykład na wyższej uczelni. Wiem, jest jaki jest, ale czasem powie coś mądrego. Zapytał się studentów kto z nich chce robić karierę polityka. Nie zgłosił się nikt. No to Lech odparł- jak mogą być mądrzy politycy, skoro nikt wykształcony nie chce się zając tą profesją.
Coś w tym jest.
Coś w tym jest.
Próbowałem kiedyś zostać radnym bezpartyjnym, więc wiem, że jest to niezwykle trudne.
Nieważny jest pomysł, wiedza merytoryczna czy predyspozycje kandydata na radnego czy też urzędnika samorządowego, ważne jest kto za nim stoi lub kto z polityków załatwi mu pracę, tak jest polska chora rzeczywistość.
O to rozbijają się młodzi ludzie z odpowiednimi kwalifikacjami, to przykład z mojego życia, ale identycznych przykładów jest wiele.
Moje pomysły na poprawę gospodarczą, może nie są rewolucyjne, lecz sprawdzone, gdyż sprawdziły się już wielokrotnie na całym świecie. Jakby ktoś wątpił to tytuły moich prac dyplomowych to Atrakcyjność inwestycyjna miast oraz Atrakcyjność inwestycyjna miast województwa Opolskiego.
Nie będę opisywał moich perypetii z poszukiwaniem pracy, oraz obsad według kierunków wykształcenia osób w odpowiednich komórka urzędów miejskich, bo znane pewnie i wam są przypadki, że w komórce wydziału zagospodarowania przestrzennego o katastru pracują ludzie z wykształceniem mechanicznym czy też piekarz-cukiernik.
Pewnie zaraz usłyszę, że mogłem dołączyć do jakiejś partii. Prawda tak jest, iż ktokolwiek chce liczyć na awans w strukturach partii musi godzi się na ich machlojki.
Znajomy należał przez rok do PO, był nawet przez nich typowany na listę do wyborów samorządowych, wyrzucili go zaraz po tym jak odkrył nepotyzm jednego z czołowych członków PO w mieście i ujawnił to.
Więc doprawdy ja już co do naszych polityków i partii nie mam żadnych złudzeń.
Nieważny jest pomysł, wiedza merytoryczna czy predyspozycje kandydata na radnego czy też urzędnika samorządowego, ważne jest kto za nim stoi lub kto z polityków załatwi mu pracę, tak jest polska chora rzeczywistość.
O to rozbijają się młodzi ludzie z odpowiednimi kwalifikacjami, to przykład z mojego życia, ale identycznych przykładów jest wiele.
Moje pomysły na poprawę gospodarczą, może nie są rewolucyjne, lecz sprawdzone, gdyż sprawdziły się już wielokrotnie na całym świecie. Jakby ktoś wątpił to tytuły moich prac dyplomowych to Atrakcyjność inwestycyjna miast oraz Atrakcyjność inwestycyjna miast województwa Opolskiego.
Nie będę opisywał moich perypetii z poszukiwaniem pracy, oraz obsad według kierunków wykształcenia osób w odpowiednich komórka urzędów miejskich, bo znane pewnie i wam są przypadki, że w komórce wydziału zagospodarowania przestrzennego o katastru pracują ludzie z wykształceniem mechanicznym czy też piekarz-cukiernik.
Pewnie zaraz usłyszę, że mogłem dołączyć do jakiejś partii. Prawda tak jest, iż ktokolwiek chce liczyć na awans w strukturach partii musi godzi się na ich machlojki.
Znajomy należał przez rok do PO, był nawet przez nich typowany na listę do wyborów samorządowych, wyrzucili go zaraz po tym jak odkrył nepotyzm jednego z czołowych członków PO w mieście i ujawnił to.
Więc doprawdy ja już co do naszych polityków i partii nie mam żadnych złudzeń.
Trochę dyskusja się rozłazi, ale jeszcze coś.
Dzisiaj w "Trójce" w audycji Kuby Strzyczkowskiego rozważano takie pytanie: Czy tęsknimy za komuną?
Jedna ze słuchaczek zadzwoniła i mówi o wolności. Otóż twierdziła, że w czasach PRL-u nie było wolności słowa ale była wolność związana z bezpieczeństwem egzystencjalnym, tzn. była praca, jakaś tam płaca i życie toczyło się wolniej (bo z góry było kontrolowane i programowane).
Obecnie mamy wolność słowa ale jesteśmy zniewoleni ekonomicznie, uczestniczymy w wyścigu szczurów. Tak twierdziła słuchaczka.
Coś w tym jest.
Dzisiaj w "Trójce" w audycji Kuby Strzyczkowskiego rozważano takie pytanie: Czy tęsknimy za komuną?
Jedna ze słuchaczek zadzwoniła i mówi o wolności. Otóż twierdziła, że w czasach PRL-u nie było wolności słowa ale była wolność związana z bezpieczeństwem egzystencjalnym, tzn. była praca, jakaś tam płaca i życie toczyło się wolniej (bo z góry było kontrolowane i programowane).
Obecnie mamy wolność słowa ale jesteśmy zniewoleni ekonomicznie, uczestniczymy w wyścigu szczurów. Tak twierdziła słuchaczka.
Coś w tym jest.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Skoro ktoś bieże udział w wyścigu szczurów to musi lubić to, albo musi być niewolnikiem i bać się nie brać w tym udziału. Nie możemy mówić, że ktoś coś nam każe robić, że przez kogoś mamy źle, bo nie jesteśmy niewolnikami. Tylko niewolnik robi coś wbrew własnej woli, bo pan mu każe.Aries pisze:Obecnie mamy wolność słowa ale jesteśmy zniewoleni ekonomicznie, uczestniczymy w wyścigu szczurów. Tak twierdziła słuchaczka.
Coś w tym jest.
Zrozumcie Nikiela. Mu nie chodzi o to aby zmieniać kogoś aby wam żyło się dobrze (bo skoro ja mogę czyjąś wolność ograniczać dla swoich wygód, tak samo on może zrobić z moją). Chodzi o to, aby przestać się bać robić co uważamy za słuszne. Zerwijmy z niewolnictwem!!
Bo zawsze trafi się jakiś wariat tworzący grupę ,która chce mieć władzę absolutną.A swoją drogą,ciekawe ile osób marudzących nie mówię tu o osobach z forum, lecz o obywatelach.Którzy nie glosują bo rzekomo nic to nie da.
Warto spróbować zagłosować na jakiś mało znanych ,aby po prostu zabrać głoś tym największym oszustom z rządu.Jeśli by większość osób która nie zagłosowała skorzystała by z tego głosu na innych to na 100% rządziła by inna partia.
Czy była by lepsza ,tego nikt nie wie.
Warto spróbować zagłosować na jakiś mało znanych ,aby po prostu zabrać głoś tym największym oszustom z rządu.Jeśli by większość osób która nie zagłosowała skorzystała by z tego głosu na innych to na 100% rządziła by inna partia.
Czy była by lepsza ,tego nikt nie wie.
Nikiel, Aries nie wiem jakiego słowa użyto, lecz pewnie nie chodziło o wyścig szczurów w czystym tego hasła znaczeniu.
Moim zdaniem bardziej chodziło o obowiązek pracy z którym w PRL-u wiązał się całkowity brak nędzy w Polsce.
Owszem obecnie mamy "wolność", lecz i rozrastające się marazm, zniechęcenie, brak perspektyw pauperyzacje społeczeństwa, wynikające z braku pracy oraz umów śmieciowych.
25% społeczeństwa polskiego żyje w nędzy, 50% na granicy nędzy, w końcu coś się w tym garnku zagotuje.
A tym czasem elity władzy opływają w luksusy, coraz bardziej oddalając się od rzeczywistości przeciętnego obywatela.
Praktycznie nie ma w wyborach do sejmu i senatu, samorządu kandydatów niezależnych nie ma zatem żadnego wyboru, bo wybór między złem, a mniejszym złem to żaden wybór.
Dzisiaj rano na TVN słyszałem, iż 30% emerytów w policji ma grupę inwalidzką, jest to grupa większa niż w górnictwie i hutnictwie. Skoro więc i wśród policji znajduje się duża grupa oszustów liczących na dodatek do emerytury z w związku z inwalidztwem to można całkowicie stracić złudzenia.
Moim zdaniem bardziej chodziło o obowiązek pracy z którym w PRL-u wiązał się całkowity brak nędzy w Polsce.
Owszem obecnie mamy "wolność", lecz i rozrastające się marazm, zniechęcenie, brak perspektyw pauperyzacje społeczeństwa, wynikające z braku pracy oraz umów śmieciowych.
25% społeczeństwa polskiego żyje w nędzy, 50% na granicy nędzy, w końcu coś się w tym garnku zagotuje.
A tym czasem elity władzy opływają w luksusy, coraz bardziej oddalając się od rzeczywistości przeciętnego obywatela.
Praktycznie nie ma w wyborach do sejmu i senatu, samorządu kandydatów niezależnych nie ma zatem żadnego wyboru, bo wybór między złem, a mniejszym złem to żaden wybór.
Dzisiaj rano na TVN słyszałem, iż 30% emerytów w policji ma grupę inwalidzką, jest to grupa większa niż w górnictwie i hutnictwie. Skoro więc i wśród policji znajduje się duża grupa oszustów liczących na dodatek do emerytury z w związku z inwalidztwem to można całkowicie stracić złudzenia.
