problem rżnięcia
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
Tomek Błotnicki
- Posty: 114
- Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt:
problem rżnięcia
Witam
opowiem taka historię... Kilka lat temu powstał projekt balustrady:
Potem powstała ta balustrada:
opowiem taka historię... Kilka lat temu powstał projekt balustrady:
Potem powstała ta balustrada:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Tomek Błotnicki
- Posty: 114
- Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt:
-
Tomek Błotnicki
- Posty: 114
- Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt:
Witam
opowiem taka historię... Kilka lat temu powstał projekt balustrady:
Potem powstała ta balustrada:
A potem, czyli kilka dni temu dzwoni do mnie klient i żali się, że ktoś mu zrobił balustradę, która miała "wyglądać jak ta". No ale nie wygląda. Bo wygląda tak:
No. I co tu powiedzieć...
Nie będę komentował umiejętności autora dzieła, bo z zasady tego nie robię. Zabiła mnie inna rzecz. Jak ktoś może nie mieć nawet krzty samokrytycyzmu? Jak ktoś może myśleć, że klient "łyknie wszystko". Jak ktoś, kto mówi że jest kowalem, może zrobić coś takiego?
Ja wyznaję zasadę, że jak czegoś nie ogarniam, to tego nie robię. Nie raz mówiłem klientom, że czegoś NIE POTRAFIĘ. Jeśli ktoś nie wie, co to jest projekt, kompozycja, symetria (lub jej zamierzony brak), styl, jakaś podstawa idei projektu, to niech da sobie spokój. Niech spawa koszyczki w tralkach. Autor tego dzieła chyba minął się z powołaniem.
Innym problemem są prawa autorskie. Nie raz już o tym tu mówiono. Jak klient chce "coś takiego jak na zdjęciu" - to zawsze można skontaktować się z autorem projektu i porozmawiać. Raz była taka fajna historia, że jeden z was poprosił mnie o projekt balustrady i wszyscy byli zadowoleni - klient bo dostał nawet projekt z podpisem, kowal, bo zrobił fajną balustradę i ja - bo miałem satysfakcję. Jeżeli klientowi zależy na czymś oryginalnym, to jak dopłaci za projekt kilka stów - będzie na pewno jeszcze bardziej zadowolony.
Albo inne rozwiązanie - dostajemy zdjęcie "na wzór" - to przeróbmy go tak, aby miał nową wartość, a nie róbmy gówno. Rżnięcie projektów to rżnięcie głupa.
Tomek Błotnicki
opowiem taka historię... Kilka lat temu powstał projekt balustrady:
Potem powstała ta balustrada:
A potem, czyli kilka dni temu dzwoni do mnie klient i żali się, że ktoś mu zrobił balustradę, która miała "wyglądać jak ta". No ale nie wygląda. Bo wygląda tak:
No. I co tu powiedzieć...
Nie będę komentował umiejętności autora dzieła, bo z zasady tego nie robię. Zabiła mnie inna rzecz. Jak ktoś może nie mieć nawet krzty samokrytycyzmu? Jak ktoś może myśleć, że klient "łyknie wszystko". Jak ktoś, kto mówi że jest kowalem, może zrobić coś takiego?
Ja wyznaję zasadę, że jak czegoś nie ogarniam, to tego nie robię. Nie raz mówiłem klientom, że czegoś NIE POTRAFIĘ. Jeśli ktoś nie wie, co to jest projekt, kompozycja, symetria (lub jej zamierzony brak), styl, jakaś podstawa idei projektu, to niech da sobie spokój. Niech spawa koszyczki w tralkach. Autor tego dzieła chyba minął się z powołaniem.
Innym problemem są prawa autorskie. Nie raz już o tym tu mówiono. Jak klient chce "coś takiego jak na zdjęciu" - to zawsze można skontaktować się z autorem projektu i porozmawiać. Raz była taka fajna historia, że jeden z was poprosił mnie o projekt balustrady i wszyscy byli zadowoleni - klient bo dostał nawet projekt z podpisem, kowal, bo zrobił fajną balustradę i ja - bo miałem satysfakcję. Jeżeli klientowi zależy na czymś oryginalnym, to jak dopłaci za projekt kilka stów - będzie na pewno jeszcze bardziej zadowolony.
Albo inne rozwiązanie - dostajemy zdjęcie "na wzór" - to przeróbmy go tak, aby miał nową wartość, a nie róbmy gówno. Rżnięcie projektów to rżnięcie głupa.
Tomek Błotnicki
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
-
Tomek Błotnicki
- Posty: 114
- Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt:
-
Tomek Błotnicki
- Posty: 114
- Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt:
-
Tomek Błotnicki
- Posty: 114
- Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt:
Powiem ci że problem jest w tym przynajmniej u mnie, ze jest dużo firm z nazwą "kowalstwo artystyczne" robia z gotowców i potem szopki wychodzą bo nie mają pojecia jak isę wziąść za prawdziwe kucie. Często jest zasada "jak pan zapłaci my zrobimy". A że nie dysponują ani wiedzą ani sprzętem to inna sprawa. Jedną taką mam nawet za płotem.
-
Tomek Błotnicki
- Posty: 114
- Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt: