Zgrzewanie
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
BIURO TECHNICZNE Dokumentacje urządzeń dla Urzędu Dozoru Technicznego
to był mój pierwszy damast, a wtedy jeszcze nie wiedziałem, że najpierw robi się szlif, a dopiero później hartuje:P.
skrzywił się nieco przy gaszeniu więc chciałem wyprostować
[edit]
drugi
skrzywił się nieco przy gaszeniu więc chciałem wyprostować
i zrobiły się dwaJacek-Sz pisze:Tak się zastanawiam czy na wszystkich fotkach jest jeden nóż?
[edit]
drugi
Ostatnio zmieniony 24 sty 2014, 21:42 przez reneq, łącznie zmieniany 1 raz.
BIURO TECHNICZNE Dokumentacje urządzeń dla Urzędu Dozoru Technicznego
tak dobrze to ni maJacek-Sz pisze:zgrzanie spękanego nożyka i niepozostawienie śladu po zabiegu.
ciągnąc dalej off topa:
foto-historia feralnej sklejki









kombinowałem z tym samym wzorem i pakietem na wiele sposobów. jak nie wyszło to skracałem, skracałem i znów skracałem... przeklepywałem, zgrzewałem ponownie i znów wyrzucałem.
w końcu dałem za wygraną. następnom razom wywaliłem w końcu z pakietu 65g i zaczęło wychodzić. nie zmienia to jednak faktu, że porażki się wciąż zdarzają, a gorycz trza jakoś przełknąć.
[edit]
jeszcze dwie foty znalazłem


BIURO TECHNICZNE Dokumentacje urządzeń dla Urzędu Dozoru Technicznego
Oj bolą porażki...
Raz jeden miszczu kowalski zrobił super głownię szabli z gęstego damastu. Pięknie wyprowadził wszelkie szlify, strudziny, itp. Oglądałem głownię z podziwem i wskazałem paznokciem jedną małą, jakże rzucającą się w oczy na tle prawie doskonałej głowni skazę, ot zadziorek z niedogrzania...
Mistrza to zabolało, normalnie jakbym mu ciernia wbił w dupę...
Oj, bolą porażki...
Raz jeden miszczu kowalski zrobił super głownię szabli z gęstego damastu. Pięknie wyprowadził wszelkie szlify, strudziny, itp. Oglądałem głownię z podziwem i wskazałem paznokciem jedną małą, jakże rzucającą się w oczy na tle prawie doskonałej głowni skazę, ot zadziorek z niedogrzania...
Mistrza to zabolało, normalnie jakbym mu ciernia wbił w dupę...
Oj, bolą porażki...
Aha... no w sumie tak się spodziewałem, skoro damasty to ta sama technika. Jedynie coś mi jeszcze odbiło, że to mieszanie stali wzmacnia zgrzew;] w tym przypadku wnioskuje, że za niska temperatura była, biało-żółty ale w zaciemnionym pomieszczeniu. Dobrze jest ze wiem żeby tak nie napier* tym młotkiem trzykilowym.
Zdecydowanie. Weź po prostu lżejszy młotek- ani się nie zmęczysz szybko, ani popsujesz sobie stawów- bo pamiętaj że energia uderzenia idzie też w łapę. Możesz też odrobinę mocniej pogrzać- jasno żółty, niemal biały ale bez iskier.
Reneq- fajowe te piórka, choć faktycznie niedogrzane miejsca... Uch, boli nawet od patrzenia
Remington- a dziwisz się? Facet włożył w tą głownię zapewne pół duszy i całe serce, a Ty mu jakąś duperelką niszczysz jego dumę
Takie rzeczy bolą i zawsze będą boleć- szczególnie, kiedy ktoś je wytyka
Reneq- fajowe te piórka, choć faktycznie niedogrzane miejsca... Uch, boli nawet od patrzenia
Remington- a dziwisz się? Facet włożył w tą głownię zapewne pół duszy i całe serce, a Ty mu jakąś duperelką niszczysz jego dumę
Takie rzeczy bolą i zawsze będą boleć- szczególnie, kiedy ktoś je wytyka



