Pierwszy miecz i kolejne
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
tylko czy ktoś będzie chciał walczyć dosyć drogim mieczem 
może w tym roku uda mi sie zainwestować w drugi palnik i dłuższy piec to hartowanie bedzie efektywniejsze
a tutaj już skończony miecz długi:
waga: 1495g
długość głowni: 97cm
długość całkowita: 131cm
środek ciężkości: 6cm od jelca
https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/ ... 5004_o.jpg
https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/ ... 3468_o.jpg
https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/ ... 4645_n.jpg
https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/ ... 4738_o.jpg
https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/ ... 4003_o.jpg
następny miecz, który mam w planach będzie anglo-saski
może w tym roku uda mi sie zainwestować w drugi palnik i dłuższy piec to hartowanie bedzie efektywniejsze
a tutaj już skończony miecz długi:
waga: 1495g
długość głowni: 97cm
długość całkowita: 131cm
środek ciężkości: 6cm od jelca
https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/ ... 5004_o.jpg
https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/ ... 3468_o.jpg
https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/ ... 4645_n.jpg
https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/ ... 4738_o.jpg
https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/ ... 4003_o.jpg
następny miecz, który mam w planach będzie anglo-saski
Chyba nie masz pojęcia ile ludzie wydają na sprzęt do walk...ridermat pisze:tylko czy ktoś będzie chciał walczyć dosyć drogim mieczem![]()
Tanimi mieczami można powalczyć dla zabawy, jeśli ktoś traktuje to bardziej poważnie to i sprzęt kupuje porządny.
Miecz wygląda bardzo ładnie i jest lekki. Kurde tak żałuję, że nie mieszkam gdzieś w Twojej okolicy (albo odwrotnie), chętnie bym potestował te Twoje koziki.
Tylko jakby środek ciężkości był jakieś 6-7cm dalej byłoby idealnie.
jeszcze sporo zostało do zrobienia, ale praca idzie do przodu 
https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/ ... 8385_n.jpg
https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/ ... 8385_n.jpg
włączam sobie AC/DC i robi się 
a poza tym, dużo oglądam na facebooku innych wykonawców ze świata:)
te elementy rękojeści dzisiaj zrobiłem,
zrobiony jest sam kształt póki co,
tzeba polerowanie zrobić żeby rys nie było, poprawić kształt głowicy,
drewno wyskrobać na rękojeść no i poźniej zanitować drutem miedzianym jelec i to co pod głowicą.
no i głownia jest tylko tak byłe jak przeszlifowana, rys jest pełno.
kilka ciężkich dni zajmie mi dokończenie tego wszystkiego
a poza tym, dużo oglądam na facebooku innych wykonawców ze świata:)
te elementy rękojeści dzisiaj zrobiłem,
zrobiony jest sam kształt póki co,
tzeba polerowanie zrobić żeby rys nie było, poprawić kształt głowicy,
drewno wyskrobać na rękojeść no i poźniej zanitować drutem miedzianym jelec i to co pod głowicą.
no i głownia jest tylko tak byłe jak przeszlifowana, rys jest pełno.
kilka ciężkich dni zajmie mi dokończenie tego wszystkiego
Nie znam polskich nazw (a powinienem, ale za dużo siedzę na stronach anglojęzycznych poświęconych tematyce), więc podam nazwę angielską, ale element pod głowicą to tzw. upper guard czyli jakby wyższy jelec. Obserwuje się w mieczach wczesnych i zazwyczaj są dekorowane tak samo jak jelec, choć od nich krótsze.
Wygląda sympatycznie. Tylko taka uwaga- jeśli rzeczywiście zamierzasz wykonywać miecze zdatne do walki to trzpień winien być znacznie (dwukrotnie) szerszy w miejscu jelca. Inaczej miecz zwyczajnie się złamie. Widziałem takie przypadki i jest do dość zabawne kiedy przy uderzeniu głownia wylatuje w pi**u
Inna sprawa, że jest niebezpieczne, bo ktoś może srogo oberwać.
Druga rzecz- nie ważne czy szlifujesz czy kujesz zbrocze, winno jednak zachodzić na trzpień poza jelec. U Ciebie na szczęście zbrocza są szerokie jak w oryginałach, więc dobrze, ale tak na przyszłość. Jak coś robić to w 100% dokładnie
Z ciekawości- jak gruba jest głownia w zastawie?
Wybacz, że tak krytycznie do tego podchodzę i mogę czasem skomentować coś negatywnie, ale na rynku jest tyle pseudomieczy, że jestem wyczulony na błędy
A masz na prawdę duży potencjał i szkoda byłoby go zmarnować głupimi niedociągnięciami.
Od strony estetycznej- cudeńko :3
Wygląda sympatycznie. Tylko taka uwaga- jeśli rzeczywiście zamierzasz wykonywać miecze zdatne do walki to trzpień winien być znacznie (dwukrotnie) szerszy w miejscu jelca. Inaczej miecz zwyczajnie się złamie. Widziałem takie przypadki i jest do dość zabawne kiedy przy uderzeniu głownia wylatuje w pi**u
Druga rzecz- nie ważne czy szlifujesz czy kujesz zbrocze, winno jednak zachodzić na trzpień poza jelec. U Ciebie na szczęście zbrocza są szerokie jak w oryginałach, więc dobrze, ale tak na przyszłość. Jak coś robić to w 100% dokładnie
Z ciekawości- jak gruba jest głownia w zastawie?
Wybacz, że tak krytycznie do tego podchodzę i mogę czasem skomentować coś negatywnie, ale na rynku jest tyle pseudomieczy, że jestem wyczulony na błędy
Od strony estetycznej- cudeńko :3
ostrze dosyć głęboko wchodzi w jelec i tam trzpień jest szerszy i zbrocze tez troche wchodzi w trzpien
przewaznie robie zbrocze za jelec ale tu sie nie dało bo cienki trzpien nie pozwolił.
trzpień jest w tym przypadku cienki bo na rękojeść dam samo drewno, w dosyć cienkim kształcie i nie chciałem żeby mi pękło przy nakładaniu na szeroki trzpień.
wszystko zależy od projektu, na ile można staram sie robić tak jak było kiedyś
trzpień jest w tym przypadku cienki bo na rękojeść dam samo drewno, w dosyć cienkim kształcie i nie chciałem żeby mi pękło przy nakładaniu na szeroki trzpień.
wszystko zależy od projektu, na ile można staram sie robić tak jak było kiedyś
i udało się
miecz anglo-saski skończony :
https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hph ... 3863_o.jpg
https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/ ... 2142_o.jpg
https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hph ... 3863_o.jpg
https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/ ... 2142_o.jpg