noże, nożyki, nożyczki
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
solfernus
- Posty: 39
- Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
- Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem
Post
autor: solfernus » 20 mar 2014, 21:14
Qmar pisze:Podstawki mówisz

7 lat temu moja sciana wyglądała tak (kazda inna, ewentualnie druga strona razem jakieś 230 sztuk):
Pięknie, nie widzę tutaj jakiś rarytasków. W moim pokoju to nie było gdzie stanąć. Ściany w puszkach, butelki na stole, parapecie, podłodze, regale. Dwie beczki dębowe itd
A potem był ślub i nastała żonowa era i pies i dzieciaki i świnka morska. W takiej kolejności

-
solfernus
- Posty: 39
- Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
- Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem
Post
autor: solfernus » 20 mar 2014, 21:23
Moja kolekcja nie jest duża. Krajowych dekli mam 663 z tego 30 z przed 1945 r. Zagranica to 2688 szt. Znam ludzi co mają i po prawie 40tyś szt.
Ale staram się mieć co najmniej 1 szt z każdego polskiego browaru. Na ok 310 browarów mam 150 to naprawdę wynik dobry
No i właśnie 29 bm jadę na kolejną giełdę

-
solfernus
- Posty: 39
- Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
- Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem
Post
autor: solfernus » 10 kwie 2014, 17:04
Powiedzcie mi ile można odczekać po wykuciu głowni. Chodzi mi o czas jaki można odczekać przed hartowaniem. Jak długo mogę obrabiać materiał szlifując ostrze, nadając mu żądany kształt. Oczywiście pamiętam by zostawić naddatek na szlif końcowy. Bo po hartowaniu wiem, że nie dłużej jak 1 godz i musi się odpuszczać.
Chciałbym zacząć w sobotę po południu a żona o 20,30 mnie wygoni z psem na spacer

-
Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Post
autor: Dracorian » 10 kwie 2014, 17:23
Hartować można zaraz po kuciu.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
-
Qmar
- Posty: 706
- Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
- Lokalizacja: Łańcut
Post
autor: Qmar » 10 kwie 2014, 18:48
Możesz czekać do końca życia i tuz przed smiercią zahartować i bedzie gites

What man is a man who does not make the world better?
-
Bodar
- weteran forum
- Posty: 4331
- Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
- Lokalizacja: Szprotawa
Post
autor: Bodar » 10 kwie 2014, 21:55
To Ciebie pies na spacer wyprowadza?

Tak jak Qmar pisze, nie musisz się śpieszyć. Możesz od razu, jak pies przyprowadzi Ciebie ze spaceru albo w innym terminie.
-
solfernus
- Posty: 39
- Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
- Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem
Post
autor: solfernus » 10 kwie 2014, 22:26
bobodar pisze:To Ciebie pies na spacer wyprowadza?

Tak jak Qmar pisze, nie musisz się śpieszyć. Możesz od razu, jak pies przyprowadzi Ciebie ze spaceru albo w innym terminie.
Ostatnio to ja go ciągnę ( ma już 14 lat)
Chodziło mi o to, że jak zacznę to nie wyrobię się znając życie. A dokończyć musiałbym w następnym tygodniu
Więc w sobotę kucie i na koniec wystudzenie obok paleniska. A może koło wtorku wiercenie otworów i szlifowanie.
Dzięki za uwagi. Mam nadzieję zrobić parę fotek to zamieszczę na forum.
-
Wariat
- Posty: 130
- Rejestracja: 12 gru 2011, 02:51
- Lokalizacja: Rososza
Post
autor: Wariat » 05 maja 2014, 12:05
No i jak panie wyszło?

-
solfernus
- Posty: 39
- Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
- Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem
Post
autor: solfernus » 15 maja 2014, 19:03
Po wielkich bulach (pisownia zamierzona) coś drgnęło. Nie miałem zbytnio czasu bo miałem
podwójną komunię i przygotowania itd. wiecie i rozumiecie :-)
Dzisiaj od rana rozpaliłem w piecu i... mało mnie szlag nie trafił. Nawiew który zrobiłem nic nie dmuchał więc awaryjnie zastosowałem przezornie pożyczoną pompkę nożną. Zanim się resor
rozgrzał to byłem cały mokry. Jutro chyba kroku nie zrobię.
Po jakiejś godzinie z okładem naprostowałem resor i obciąłem czubek przecinakiem. Najgorsze
było zagięcie z którym męczyłem się dość długo. Kułem na szynie i na wygięciu imadła. Ale trud się opłacił. Po kuciu zostawiłem blank w popiele do wystudzenia. W miejscu zagięcia trochę zrobiło się takie zgrubienie ale zniwelowałem to pilnikiem i szlifierką.
Resor był od maluszka bardzo skorodowany. Chyba trochę za wąski jak na kuka ale jak go wstępnie oszlifowałem to nie wygląda tak źle jak na początku. Poza tym starałem się jak najwięcej rozciągnąć tzn rozklepać linię ostrza
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
solfernus
- Posty: 39
- Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
- Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem
Post
autor: solfernus » 15 maja 2014, 19:04
A to mój warsztacik
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
solfernus
- Posty: 39
- Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
- Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem
Post
autor: solfernus » 15 maja 2014, 19:08
Gięcie kuka :-)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
solfernus
- Posty: 39
- Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
- Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem
Post
autor: solfernus » 15 maja 2014, 19:21
Jutro dodam jeszcze kilka fotek.
Mam ciekawy pomysł na rękojeść ale potrzebuję płytek z czerwonej fibry. Gdzie można kupić
płytkę fibrową o wymiarach np 20x20cm o gr co najmniej 2,5 mm?
Zjechałem całe miasto i nigdzie nie mieli :-(
-
Wariat
- Posty: 130
- Rejestracja: 12 gru 2011, 02:51
- Lokalizacja: Rososza
Post
autor: Wariat » 15 maja 2014, 19:45
Kup matę szklaną do napraw dziurawych aut i pomaluj. Ale to jest zły pomysł
A w temacie ostrza- zrobiłeś na odwrót. Najpierw nadajesz kształt, płaszczyznę ostrza, potem kujesz. Zemści się przy próbie ostrzenia

Ostatnio zmieniony 15 maja 2014, 19:51 przez
Wariat, łącznie zmieniany 1 raz.
-
BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6514
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Post
autor: BANAN » 15 maja 2014, 19:49
A ten nadmuch, to nie 12 V? Może bieguny prostownika odwrotnie podłączyłeś.
Kontakt 517355290
-
solfernus
- Posty: 39
- Rejestracja: 16 mar 2014, 21:25
- Lokalizacja: Krosno nad Wisłokiem
Post
autor: solfernus » 15 maja 2014, 21:22
Nie, podłączone było dobrze. Po prostu wentylator był za słaby. Większy chuch był z tzw zetki
niż z tego mojego nadmuchu :-)