Topór z Lubonia
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Więcej na temat tego topora:
http://znaleziska.org/wiki/index.php/To ... ia-Lubonia
Skoro to topór "dwuręczny" to wymiary będą inne niż koledzy zakładali.
Zakładając że otwór na stylisko ma 4 cm to wychodzi:
25 cm szerokosci
32 wysokosci
http://znaleziska.org/wiki/index.php/To ... ia-Lubonia
Skoro to topór "dwuręczny" to wymiary będą inne niż koledzy zakładali.
Zakładając że otwór na stylisko ma 4 cm to wychodzi:
25 cm szerokosci
32 wysokosci
Ostatnio zmieniony 17 lip 2014, 11:55 przez Dara, łącznie zmieniany 1 raz.
- Helga ten-door
- Posty: 459
- Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
- Lokalizacja: dolny śląsk
Dara, nie ma żadnej pewności żę topór z linku który podałeś to ten sam egzemplarz który omawiamy.Raczej nie -wyżarty jakoś mocno lecz pozostałości inkrustacji dobrze widoczne.
Na tym zdjęciu widoczne są tylko korozyjne wżery i być może jakieś szlaczki wzdłuż krawędzi na szyjce.
Jest wzmianka w Twoim linku ,że w tym miejscu znaleziono kilka sztuk .
Skąd takie założenie że osada ma 40mm średnicy.?
Dracorian, masz szansę zrobić prototypa.Działaj chłopaku,działaj.
Na tym zdjęciu widoczne są tylko korozyjne wżery i być może jakieś szlaczki wzdłuż krawędzi na szyjce.
Jest wzmianka w Twoim linku ,że w tym miejscu znaleziono kilka sztuk .
Skąd takie założenie że osada ma 40mm średnicy.?
Dracorian, masz szansę zrobić prototypa.Działaj chłopaku,działaj.
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
Cieńki jestem w te militarne klocki ale gdybym musiał zrobić taki topór to zrobiłbym go tak:
Całe ostrze wykułbym z jednego kawałka stali a trzonek wraz z otworem na stylisko zrobiłbym z drugiego.
Trzonek zrobiony by był tak :
Płaskownik o odpowiednich wymiarach zgiąłbym w pół , na zgięciu zrobiłbym otwór do oprawy styliska.
Dalszy kawałek skułbym lub zespawał a końce rozklepał i między nie oprawił ostrze.
( tak jak się robi siekierki )
Połączenie obu części wzmocniłbym paroma nitami i całość obrobił do ostatecznego kształtu.
Całość zajęłaby jakieś 4 godzinki.
Całe ostrze wykułbym z jednego kawałka stali a trzonek wraz z otworem na stylisko zrobiłbym z drugiego.
Trzonek zrobiony by był tak :
Płaskownik o odpowiednich wymiarach zgiąłbym w pół , na zgięciu zrobiłbym otwór do oprawy styliska.
Dalszy kawałek skułbym lub zespawał a końce rozklepał i między nie oprawił ostrze.
( tak jak się robi siekierki )
Połączenie obu części wzmocniłbym paroma nitami i całość obrobił do ostatecznego kształtu.
Całość zajęłaby jakieś 4 godzinki.
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
W takim razie zagorzały odtwórca powinien własnoręcznie wykopać sobie trochę rudy , zbudować dymarkę i odlać kawałek metalu w odpowiednim kształcie .
potem by już poszło jak z płatka.
I jeszcze to :
Źle definiujecie określenie " inkrustacja".
Inkrustacja to zdobienia metalu innym metalem lub kamieniem.
W wypadku naszego toporka może chodzić o Grawerowanie lub Puncowanie.
I jeszcze to :
Źle definiujecie określenie " inkrustacja".
Inkrustacja to zdobienia metalu innym metalem lub kamieniem.
W wypadku naszego toporka może chodzić o Grawerowanie lub Puncowanie.
Panowie !
Ale gafa, ten topór którego wkleiłem zdjęcie na moich tablicach typologicznych widnieje pod nazwą Topór z Lubonia,
A to przecież ten topór: Topór z Łunowa
Dlatego nie pasuje zdjęcie
Topór był inkrustowany metalem kolorowym więc dobrze jest napisane
Wiem już jak mógł zostać wykonany(jeśli byłby z jednego kawałka)- Tak jak wszystko w średniowieczu był kuty z bryły po wytopie.
Zrobiłem małą wersje na parę centymetrów(bryła kwadratowo-nieokreślonego kształtu)
Kułem jedną połowę zwężając ją aż osiągnąłem literę T - potem już z górki.(miał być fajny suwenir, ale na sam koniec pięknie spaliłem toporek)
Ale przy normalnej wielkości roboty na 2-3 chłopa i to parę godzin, więc lepiej po prostu zrobić zgrzew
Ale gafa, ten topór którego wkleiłem zdjęcie na moich tablicach typologicznych widnieje pod nazwą Topór z Lubonia,
A to przecież ten topór: Topór z Łunowa
Dlatego nie pasuje zdjęcie
Topór był inkrustowany metalem kolorowym więc dobrze jest napisane
Wiem już jak mógł zostać wykonany(jeśli byłby z jednego kawałka)- Tak jak wszystko w średniowieczu był kuty z bryły po wytopie.
Zrobiłem małą wersje na parę centymetrów(bryła kwadratowo-nieokreślonego kształtu)
Kułem jedną połowę zwężając ją aż osiągnąłem literę T - potem już z górki.(miał być fajny suwenir, ale na sam koniec pięknie spaliłem toporek)
Ale przy normalnej wielkości roboty na 2-3 chłopa i to parę godzin, więc lepiej po prostu zrobić zgrzew
No toż mówię że na kwadratowych kołachsamwieszkto pisze:W takim razie zagorzały odtwórca powinien własnoręcznie wykopać sobie trochę rudy , zbudować dymarkę ....
Przykład inkrustacji :
http://wodolot.files.wordpress.com/2013/02/dscn9334.jpg
- Helga ten-door
- Posty: 459
- Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
- Lokalizacja: dolny śląsk