Jak zacząć

nauka podstawowych technik i operacji kowalskich

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Belizariusz
Posty: 18
Rejestracja: 10 sie 2014, 22:22
Lokalizacja: Olsztyn

Jak zacząć

Post autor: Belizariusz » 11 sie 2014, 18:47

Cześć, temat pewnie był już niejednokrotnie zaczynany.

Jutro mam mieć proste palenisko do grzania metalu: (takie coś jak widziałem w sobotę w rynie u "płatnerza raciborza): gliniany spód, od dołu podmuch powietrza i dmuchawa.

Interesowałoby mnie wyrób: grotów do strzał typu bodkin, wszelkiego rodzaju ostrza do broni drzewcowej: włocznia, glewia, nawet halabarda :)

Jakich metali mam iść szukać na złomowisku, od czego zacząć, by było prosto, a przede wszystkim, bym sam sobie krzywdy nie zrobił.

ps. jak wygląda pierwsza pomoc w przypadku gdy rozpalony do czerwoności metal spadnie na skórę???

Awatar użytkownika
MT
Moderator
Posty: 398
Rejestracja: 07 paź 2011, 15:28
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: MT » 11 sie 2014, 19:10

jak już zauważyłeś na wstępie wszystko już było niej raz nie dwa na forum wałkowane, wystarczy poszukać.
Officina Ferraria

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 11 sie 2014, 21:37

Do czerwoności to betka, ale biały to na wylot przechodzi :)
Oprócz tego iskra albo zendra może ci wypalić oko.A jak wpadnie do buta
to kazaczoka zatańczysz.Możesz stracić słuch od dzwoniącego kowadła,
połamać sobie palce młotkiem, materiał może wylecieć z kleszczy i wpaść pod koszulke,
wypalając głęboką ropiejącą ranę.O poparzonych dłoniach nawet nie wspomnę bo to codzienność.
To takie najczęściej spotykane zagrożenia :)
Oczywiście prawdziwy facet nie zwraca uwagi na takie pierdołki.
Szklanka wódki i już nie boli :)

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 11 sie 2014, 21:59

Jak przeleci na wylot to możesz być spokojny,przynajmniej wiadomo że dobrze odkażone.Ale jeśli nie to wali smrodem przez dwa tygodnie jak z żopy krokodyla.
Na buta przygotuj beczkę 200 litrową obciętą do połowy i napełnij ją zimną wodą.Zendra w bucie ,gira do beczki i po kłopocie.Możesz też zakładać stalowe sandały ,takie jak rymcerze nosili.tylko że one rdzewieją szybko a potem skrzypią i często się zacinają.
A już najgorzej jak będziesz palił szyszkami.Taka szyszka to dopiero zaraza..jak nieopatrznie wyleci z paleniska i na nią staniesz to wypala wszystko ,łącznie z kośćmi kostki i kawałkiem piszczela.
Jest tam jeszcze kilka zagrożeń ,ale to sam musisz przeżyć.

A poza tym to spoko robota.
Co najwyżej ślusarz,

Belizariusz
Posty: 18
Rejestracja: 10 sie 2014, 22:22
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Belizariusz » 11 sie 2014, 22:11

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zgorzelina_(zendra)

pierwszy raz słyszę...czyli, że gdy biję żelazo ( 1 rzecz jaką planuję to, nagrzanie i naostrzenie metalowej siekierki), to kawałki podczas bicia młotkiem bedą odskakiwać???

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 11 sie 2014, 22:17

Belizariusz, najbardziej widowiskowe jest jak przegrzejesz stal i wtedy walniesz to dopiero lecą kawalki :D no i masa iskier w czasie zgrzewania :)

Belizariusz
Posty: 18
Rejestracja: 10 sie 2014, 22:22
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Belizariusz » 11 sie 2014, 22:23

a Wy od czego zaczynaliście??

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 11 sie 2014, 22:32

Kuba pisze:Belizariusz, najbardziej widowiskowe jest jak przegrzejesz stal i wtedy walniesz to dopiero lecą kawalki :D no i masa iskier w czasie zgrzewania :)
To wszystko pikuś.Jak nagrzejesz materiał i położysz go na na mokrym kowadle i porządnie pizgniesz młotkiem to huknie jak z armaty.
Wytwarza się wtedy tak dużo energii że pniak się rozdyma i kowadło leci na pazury.
Wtedy uciekać szybko trzeba.

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 11 sie 2014, 22:38

dlatego male kowadlo na początek jest dobre lapek nie pogniecie :D

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 11 sie 2014, 22:55

A w ogóle to zacznij od napisania testamentu :)

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 12 sie 2014, 13:00

A jak zle trzymasz kuty materiał na klepadle to jak podskoczy to zmasakruje Ci twarz,wybije oko,połamie nos albo wypali krechę od czoła do szczeny,trzeba uważać tez na tchawicę bo koniec.(sam coś takiego przeżyłem i żeby nie okulary to bym szklaną kulkę miał,nos trochę bolał ale pręt był tylko na końcówce nagrzany i mnie nie poparzyło)
Ale to normalne-przyzwyczaisz się ;)
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

kin241
Posty: 460
Rejestracja: 07 paź 2009, 14:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kin241 » 12 sie 2014, 21:05

Belizariusz poszukaj jakiegoś doświadczonego kowala w okolicy i popatrz jak on to robi. Niestety zagrożeń w tym fachu jest sporo ale bez przesady, większość męskich zawodów kojarzy się z jakimś niebezpieczeństwem
Większość zagrożeń o jakich piszą koledzy da się uniknąć uważając i postępując właściwie. Przeczytaj co jest na forum napisane na temat BHP.
Jak będziesz maił okazje jedź na jakąś większą imprezę kowalska lub na warsztaty do Wojciechowa.
Gorący materiał kładź zawsze w to samo miejsce i nie bierz gołymi rękami. Kucie w rękawicach zwykle zmniejsza ryzyko poparzenia chociaż niektórzy kowale tego nie lubią.
Drobnych poparzeń raczej nie da się uniknąć. Stosuj ochrony osobiste a zwłaszcza okulary ochronne i fartuch który chroni przed odpryskami.
Spotykaj się z kowalami, ucz się podpatruj, zbieraj graty a z czasem się dużo nauczysz.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 12 sie 2014, 22:48

Nigdy nie pracuj jak wypiłeś.
Nawet głupia szklanka piwa zmienia percepcję.

Kowalito
Posty: 200
Rejestracja: 26 lut 2013, 22:00
Lokalizacja: Chmielów

Post autor: Kowalito » 13 sie 2014, 13:19

naprawdę potrafią koledzy zachęcić do kowalstwa :) uśmiałem się setnie :mrgreen: a loża szyderców pierwsza klasa :!: kilka blizn dodaje męskości
na moim grobie napiszcie "jak był żywy, to żył!"

ODPOWIEDZ

Wróć do „ABC - PODSTAWY KOWALSTWA - basic techniques”