Jutro mam mieć proste palenisko do grzania metalu: (takie coś jak widziałem w sobotę w rynie u "płatnerza raciborza): gliniany spód, od dołu podmuch powietrza i dmuchawa.
Interesowałoby mnie wyrób: grotów do strzał typu bodkin, wszelkiego rodzaju ostrza do broni drzewcowej: włocznia, glewia, nawet halabarda
Jakich metali mam iść szukać na złomowisku, od czego zacząć, by było prosto, a przede wszystkim, bym sam sobie krzywdy nie zrobił.
ps. jak wygląda pierwsza pomoc w przypadku gdy rozpalony do czerwoności metal spadnie na skórę???