Wytop stali typu bułat w warunkach garażowych.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
U góry nad stalą też się robią bąble w szkle. Cienka pokrywa szkła - małe bąbelki w grubszej warstwie szkła pewnie będą większe. Sprawa przy otwieraniu tygla wygląda tak że szkło (tafla) jest nad stalą ale z boku wchodzi pod stal na głębokość koło 1,5 cm. Czasami są z boku jamy wypełnione szkłem, porowatym z bąbelkami. Możliwe że jest to efekt dwóch zjawisk - kurczenia się stali podczas stygnięcia i gazowania się szkła. Na razie używam tygli grafitowych, jak przejdę na ceramiczne to nie będę mógł dawać wiele szkła (bo mi rozpuści tygiel), to będzie następna seria eksperymentów.
W hutnictwie do spowolnienia procesu stygnięcia wlewków stosuje się zasypki egzotermiczne, którymi zasypuje się głowę wlewka.
http://patenty.bg.agh.edu.pl/pelneteksty/PL86033B2.pdf
http://patenty.bg.agh.edu.pl/pelneteksty/PL86033B2.pdf
Nie otwieram tygla aż do dnia następnego rana. Tak więc zasypywanie głowy wlewka nie wchodzi w rachubę. Poza tym na górze jest warstwa szkła sodowego a nie chcę dopuścić do wędrowania zanieczyszczeń z zasypki (chlor, fosfor i siarka z poliuretanu) pomiędzy płynnym szkłem a stygnącą stalą.
Trzecia sprawa to ilość tej zasypki i odpady po jej użytkowaniu (Nie wiem czy nie trujące)
Te zasypki nadają się do większych odlewów moje jak na razie mają maksymalnie 1,5 kg.
Tak czy inaczej dzięki za poinformowanie i podesłanie linka.
Trzecia sprawa to ilość tej zasypki i odpady po jej użytkowaniu (Nie wiem czy nie trujące)
Te zasypki nadają się do większych odlewów moje jak na razie mają maksymalnie 1,5 kg.
Tak czy inaczej dzięki za poinformowanie i podesłanie linka.
Z werkumlitem jest parę problemów.
1. Pod wpływem temperatury powiększa objętość (ekspanduje woda uwięziona pomiędzy glinokrzemianami) i może uszkodzić tygiel
2. To jest szkło. Przy wyższych temperaturach się stopi.
3. Dalej jest szok termiczno - mechaniczny dla tygla gdy wyjmuję z pieca i wkładam w wiadro z osłoną termiczną. Uwierzcie, nie warto się bawić, poza tym ustawienie następnego tygla w gorącym piecu to jest ekwilibrystyka której jeszcze nie opanowałem.
1. Pod wpływem temperatury powiększa objętość (ekspanduje woda uwięziona pomiędzy glinokrzemianami) i może uszkodzić tygiel
2. To jest szkło. Przy wyższych temperaturach się stopi.
3. Dalej jest szok termiczno - mechaniczny dla tygla gdy wyjmuję z pieca i wkładam w wiadro z osłoną termiczną. Uwierzcie, nie warto się bawić, poza tym ustawienie następnego tygla w gorącym piecu to jest ekwilibrystyka której jeszcze nie opanowałem.
W poniedziałek następny wytop. Niestety piec wymagał lekkiego remontu - wypadł mi pierścień z rozety z wejścia powietrza do pieca fi 155. Trzeba było rozebrać cały piec aby wyjąć stary i zamontować nowy. Trudno.
W poniedziałek zrobiłem parę zdjęć tygla z piątku (ten z poważnymi przegrzaniami)
Widać szkło z dużymi bąblami.
Parę zdjęć
W poniedziałek zrobiłem parę zdjęć tygla z piątku (ten z poważnymi przegrzaniami)
Widać szkło z dużymi bąblami.
Parę zdjęć
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6509
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Trochę dłuższa głownia. z jednej strony po trawieniu pokazał się interesujący wzór przypominający bardziej damast niż bułat. A może to tajemnicze drabiny Machometa?
W świetle dziennym zrobię drugą fotkę, będzie lepiej widać.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Kontakt 517355290
Niestety z powodów osobistych (coś mi wypadło i mam dzień w rozjazdach) nie było dziś wytopu. Wczorajszy wytop ładnie się udał, tak samo jak wyżarzanie normalizujące z wczoraj.
Zauważyłem że gdy dodam więcej węgla to nadmiar potrafi "wypłynąć" nad powierzchnię szkła.
Parę zdjęć.
Zauważyłem że gdy dodam więcej węgla to nadmiar potrafi "wypłynąć" nad powierzchnię szkła.
Parę zdjęć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
nie myślałeś, żeby kiedyś przekuć swoje wypieki?
BIURO TECHNICZNE Dokumentacje urządzeń dla Urzędu Dozoru Technicznego