Wrocław- "w mrokach kuźni"
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Wrocław- "w mrokach kuźni"
Moja Pani wypatrzyła taką oto wystawe w muzeum etnograficznym w Wrocławiu. Ja na pewno się wybiore jak tylko zawitam do tego miasta
http://www.muzeumetnograficzne.pl/index ... goly&id=89
-
graffic
byłem, widziałem 
wystawka raczej mała - trochę sprzętu, trochę przedmiotów kowalskich, ale przede wszystkim kowadła !!!!! - całkiem przepyszna kolekcja
głownie XIX w, ale sztukę z XVIII wieku też się uświadczy, a i XX wiecznych pozycji kilka - całość ze 20-pare kowadeł
sprzętu drobnego, trochę (standard) i raczej nie powala, trochę wyrobów stricte ludowych (jako że wystawa ze zbiorów własnych muzeum etnograficznego)
parę kwiatków dorzuconych (gdzieś tam sprzęty stolarskie się walają pomiędzy) - ale poza tym ok
opisy bardziej pod publikę, minimum spraw technicznych, maksimum ogólników
w tle fotki z pracowni p. Ryszarda Mazura - w zasadzie człowieka ikony
na tym terenie
całość oceniłbym na jakieś dobre 3+ /5
jeśli ktoś z daleka - chyba nie warto, jeśli z okolic Wrocławia - jak najbardziej (bilet dla osoby dorosłej 5 PLN - więc tyle co nic)
przy okazji wystawki - do kupienia katalog z wystawy
pozdrawiam
wystawka raczej mała - trochę sprzętu, trochę przedmiotów kowalskich, ale przede wszystkim kowadła !!!!! - całkiem przepyszna kolekcja
sprzętu drobnego, trochę (standard) i raczej nie powala, trochę wyrobów stricte ludowych (jako że wystawa ze zbiorów własnych muzeum etnograficznego)
parę kwiatków dorzuconych (gdzieś tam sprzęty stolarskie się walają pomiędzy) - ale poza tym ok
opisy bardziej pod publikę, minimum spraw technicznych, maksimum ogólników
w tle fotki z pracowni p. Ryszarda Mazura - w zasadzie człowieka ikony
całość oceniłbym na jakieś dobre 3+ /5
jeśli ktoś z daleka - chyba nie warto, jeśli z okolic Wrocławia - jak najbardziej (bilet dla osoby dorosłej 5 PLN - więc tyle co nic)
przy okazji wystawki - do kupienia katalog z wystawy
pozdrawiam
Byłem , zobaczyłem i jestem pod wrażeniem 
Przejechałem 900 km i powiem że warto było z wielu powodów
Twórcą tej wystawy jest pan Jacek Bohdanowicz syn nieżyjącego już od paru lat pana Janusza Bohdanowicza którego badań nad kowalstwem Kielecczyzny w latach 60 chyba nie muszę nikomu przypominać bo to prawie jak nasz elementarz.
Rozmowa z Nim i wgląd w posiadane przez Niego materiały etnograficzne o kowalstwie z całej Polski to naprawdę uczta dla ducha
Z planowanej godzinki zrobiło się nie wiadomo kiedy kilka
Na wystawie znajduje się kilka unikalnych perełek , warto je wychwycić i dokładnie obejrzeć z bliska . Jedną z nich jest niepozorne maleństwo którym jest dysza do paleniska murowanego, jest według mnie ewenementem na skalę światową i ma 100% zachowania więc nadaje się do skopiowania
Oprócz niej jest jeszcze kilka drobiazgów które dokładnie oglądając da się wychwycić
Kowadła faktycznie bajkowe i dużo czasu zeszło się na rozmowie o ich pochodzeniu i procesie powstania
W oparciu o wspaniałe dawne materiały i badania pana Leszka Itmana mogliśmy pospierać się o wyniki ówczesnych badań i nawet przyjąć nowe ciekawe wnioski
Jako anegdotę powiem że ponoć Rysio Mazur był pod wielkim wrażeniem jednej z gablot i spędził przed nią bardzo dłuższy czas wnikliwie przyglądając się eksponatom w niej zgromadzonym
Może faktycznie daleko dla niektórych ale zachęcam bo warto naprawdę
Przejechałem 900 km i powiem że warto było z wielu powodów
Twórcą tej wystawy jest pan Jacek Bohdanowicz syn nieżyjącego już od paru lat pana Janusza Bohdanowicza którego badań nad kowalstwem Kielecczyzny w latach 60 chyba nie muszę nikomu przypominać bo to prawie jak nasz elementarz.
Na wystawie znajduje się kilka unikalnych perełek , warto je wychwycić i dokładnie obejrzeć z bliska . Jedną z nich jest niepozorne maleństwo którym jest dysza do paleniska murowanego, jest według mnie ewenementem na skalę światową i ma 100% zachowania więc nadaje się do skopiowania
Kowadła faktycznie bajkowe i dużo czasu zeszło się na rozmowie o ich pochodzeniu i procesie powstania
Jako anegdotę powiem że ponoć Rysio Mazur był pod wielkim wrażeniem jednej z gablot i spędził przed nią bardzo dłuższy czas wnikliwie przyglądając się eksponatom w niej zgromadzonym
Może faktycznie daleko dla niektórych ale zachęcam bo warto naprawdę