I tak ze zwykłego złomu stał się inspiracją mojej pierwszej pracy . Która nadal trwa gdyż są jeszcze miejscA na tatuaże
był sobie raz nóż tokarski...
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
był sobie raz nóż tokarski...
Gdy ostrze nóżka wyszczerbilo się czyniąc go bezużytecznym w oczach kopalni, wpadł mi przypadkiem w rękę gdy potrzebowałem na szybko coś doklepać.
I tak ze zwykłego złomu stał się inspiracją mojej pierwszej pracy . Która nadal trwa gdyż są jeszcze miejscA na tatuaże
I tak ze zwykłego złomu stał się inspiracją mojej pierwszej pracy . Która nadal trwa gdyż są jeszcze miejscA na tatuaże
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Czekan odkuty i dospawany (chyba że mnie zdjęcie myli) do trzonka wiertła górniczego to ten sam, który później "tatuujesz? Chyba nie...?
Zdobienie fajne i sporo się nadłubałeś. A może spróbuj trawienia? na 3 - 4 trawienia można uzyskać niezłe kształty, później dokładna polerka i fajnie wyjdą zdobienia na różnych planach/wysokościach
Zdobienie fajne i sporo się nadłubałeś. A może spróbuj trawienia? na 3 - 4 trawienia można uzyskać niezłe kształty, później dokładna polerka i fajnie wyjdą zdobienia na różnych planach/wysokościach