Nie wiem, jak pokazuje się węgiel przy trawieniu.
Trawiłem kwasem azotowym - ST3 zeżarło głębiej, ŁH15 płycej, po przetarciu papierkiem jest elegancki wzorek.
Miękkie było przed jakimkolwiek odpuszczaniem. Ot. wyciągam nóż z przegródki pudełka zasypanego koksem, do oleju, poruszam tam i z powrotem, jak nabierze temp. oleju, bach do zimnej wody (wyczytałem, że tak właśnie należy robić - dochładzać w wodzie). Po wyciągnięciu przetarcie srajtaśmą i sprawdzam pilniczkiem.
Odpuszczałem w piekarniku na ok. 150-170st, tak dla zasady, bo nie wiem, czy to w ogóle było konieczne

Demokracja - tyrania większości nad mniejszością.