Pierwsza praca
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Pierwsza praca
Panie i Panowie przedstawiam wam swoja pierwszą w życiu rzecz, którą sam własno ręcznie, bez niczyjej pomocy wykułem dziś. Zajęło mi to prawie cały dzień ale jest co prawda jeszcze nie dokończony ale chciałem się z tym podzielić z jak największą liczbą osób. Co sądzicie o mej pracy 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
graffic
rav38
nie deprymuj kolegi
Kubus676 - podpatruj kolegów z forum - tego typu nożyków sporo znajdziesz - trochę trzeba popracować nad formą i opanowaniem materiału, nie przegrzewaj materiału (masz wżery od wbitej na gorąco zgorzeliny), potrenowałbym skręcanie płaskowników - bo masz nierówny skręt (różny stopień nagrzania i sądząc z ilości spirali - kręciłeś lokalnie do poziomu zakładanego - co zawsze średnio wychodzi - jeśli się grzeje na kilka razy)
poza tym - jak kolega Gnom napisał - ćwicz, ćwicz, obserwuj i wrzucaj wyniki swoich postępów (ale zdjęcia zmniejszaj - bo jest problem z ich oglądaniem)
pozdrowionka
nie deprymuj kolegi
Kubus676 - podpatruj kolegów z forum - tego typu nożyków sporo znajdziesz - trochę trzeba popracować nad formą i opanowaniem materiału, nie przegrzewaj materiału (masz wżery od wbitej na gorąco zgorzeliny), potrenowałbym skręcanie płaskowników - bo masz nierówny skręt (różny stopień nagrzania i sądząc z ilości spirali - kręciłeś lokalnie do poziomu zakładanego - co zawsze średnio wychodzi - jeśli się grzeje na kilka razy)
poza tym - jak kolega Gnom napisał - ćwicz, ćwicz, obserwuj i wrzucaj wyniki swoich postępów (ale zdjęcia zmniejszaj - bo jest problem z ich oglądaniem)
pozdrowionka
Spokojnie przyjmę każdą uwagę z pokorą bo choć mnie się wydaje ten nóż piękny to wiem, że bardziej doświadczeni koledzy widzą rzeczy, których ja nie dostrzegam (jeszcze) ale dobrze bo przyda się ktoś kto ci wytknie błędy.
Przykładowo kolego graffic ja nie widzę tych wżerów od zgorzeliny. To są te chropowatości na ostrzu? Fakt jest taki, że kilka razy przegrzałem materiał i to do tego stopnia, że roztopiło się część gdzieś w piecu.
A kolejny fakt jest taki, że uczucie po skończonej pracy jest niesamowite. Rozumiem doskonale po co jest stworzone to forum. Jakby nie można było tego pokazać nikomu to bez sensu
a w rodzinie i tak powiedzą, że ładne by ci przykrości nie robić 
Przykładowo kolego graffic ja nie widzę tych wżerów od zgorzeliny. To są te chropowatości na ostrzu? Fakt jest taki, że kilka razy przegrzałem materiał i to do tego stopnia, że roztopiło się część gdzieś w piecu.
A kolejny fakt jest taki, że uczucie po skończonej pracy jest niesamowite. Rozumiem doskonale po co jest stworzone to forum. Jakby nie można było tego pokazać nikomu to bez sensu
Zmieniłbym rodzinę gdyby mówili wbrew temu co chcę usłyszeć.
Podchodzisz do pracy emocjonalnie i prawdopodobnie najzimniejszy kubeł wody nie zgasi w tobie tego coś sam rozpalił. Emocje przekuwaj w doświadczenie, a ono będzie prowadzić cię we właściwym kierunku. Znam to uczucie rajcu po skończonej pracy i z perspektywy grubo ponad dziesięciu lat gdy spoglądam na swoje pierwsze robótki to łza ciśnie się na oczy kiedy widzę całe mnóstwo niedoskonałości.
Jednak dziś sam jestem dziadkiem
i cóż mogę żec? Zapału nie gaś, każdą pracę analizuj, bądź samokrytyczny i nie szukaj wzorów w sieci bo z lekka upośledza to własną wyobraźnię( wyjątkiem od tej reguły będzie odtwórstwo historyczne). 
Ostatnio zmieniony 30 mar 2015, 11:08 przez Jacenty, łącznie zmieniany 1 raz.
Co do rękojeści, rób równe skręcenie, możesz troche obkuć krawędzie żeby nie były takie ostre i wtedy skręcać, po drugie zachowaj płynność linii całości, bez zbędnych załamań, a co do ślimaka to musisz lepiej go zacząć, ścień końcówkę pręta i wtedy zawiń ślimaka, będzie ładniejszy, okrągły a nie jajowaty i będzie w efekcie lepiej wyglądać, polecam zrobić jednak rękojeść kabłąkową niż prostą w postaci pręta.
Co do ostrza to koledzy już powiedzieli
Co do ostrza to koledzy już powiedzieli
-
graffic
Dara
Do każdej pracy na forum można się dopieprzyć - co nie oznacza, że przyczynia się to do zmiany na lepsze - komentować by komentować ? - jakie to żałośnie polskie...
...nie jestem za spuszczaniem się nad zagiętą blaszką czy drucikiem - ale też nie jestem za głupim jechaniem dla zasady
Kubus676 - pracuj, ucz się, poprawiaj, analizuj, podglądaj, pytaj - pokaż czasem co z tego wychodzi i ok - powodzenia
Do każdej pracy na forum można się dopieprzyć - co nie oznacza, że przyczynia się to do zmiany na lepsze - komentować by komentować ? - jakie to żałośnie polskie...
...nie jestem za spuszczaniem się nad zagiętą blaszką czy drucikiem - ale też nie jestem za głupim jechaniem dla zasady
Kubus676 - pracuj, ucz się, poprawiaj, analizuj, podglądaj, pytaj - pokaż czasem co z tego wychodzi i ok - powodzenia
Nie napiszę nic odkrywczego: ćwicz, podpatruj u innych, pytaj, ucz się na błędach (najlepiej cudzych ale jak czasem nie da rady to i na swoich), ale przed wszystkim baw się tym co robisz bo o to w tym wszystkim chodzi
Nie od razu Kraków zbudowano i nikt nie urodził się mistrzem w swoim fachu :p Kuj dalej i chwal się jak wychodzi