Broń biała Nomada

Miecze - kucie i oprawa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 17 mar 2013, 11:30

BB zawsze to się celuje w nieosłonięte ciało... a czy się trafi to inna sprawa. Osobiście wolał bym nosić toporek niż taką kosę.
Obrazek

BB
Posty: 193
Rejestracja: 23 lut 2013, 21:51
Lokalizacja: Lublin

Post autor: BB » 17 mar 2013, 12:03

Grzegorz K. pisze:BB zawsze to się celuje w nieosłonięte ciało... a czy się trafi to inna sprawa. Osobiście wolał bym nosić toporek niż taką kosę.
Po to się trenuje, żeby trafić. Nawyk celowania w otwarcia staje się automatyczny.

Nomad, na tarcze są różne sposoby. ;) Jedynka i tarcza była najlepsza do szatkowania hołoty, z konia czy pieszo. Zwykle dobra do obrony przed drzewcówką ( chociaż dunem ładnie sie tarczowników rozpracowuje). Ale już na pancerną puszkę, to wolał bym się z bękartem wybierać. Niema to jak techniki młotkowe w wizurę. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 17 mar 2013, 13:25

Pewnie i tak, tylko że u mnie niestety ich nie ma hehe.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 17 mar 2013, 20:34

toporków?
Obrazek

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 17 mar 2013, 22:57

Tak, takich stricte do walki, bo wiadomo, siekierki i toporki do codziennego użycia były, do walki już mniej ( u germańców były za to często używane w walce).

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 29 lip 2013, 22:24

Dwuręczny miecz starożytnych Traków - Rhomphaia

80 cm długości ostrza, 3,5 cm szerokości ostrza, 26 cm rękojeść, ostrze grube na 5 mm, jednosieczne, ostrze po wewnętrznej stronie łuku, tępy do walki, stal to nz3,
Rękojeść wykonana z elementów stalowych (jelec, głowica i przekładka), dębu i nitów mosiężnych z podkładkami,
Na zdjęciach jest już po testach :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I porównanie wielkościowe :)

Obrazek

Pozdrawiam !

Awatar użytkownika
Edmar
Posty: 155
Rejestracja: 14 wrz 2012, 15:08
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Edmar » 30 lip 2013, 08:05

Miecz ciekawy ale rękojeść rządzi jak dla mnie.
Musimy żyć. Żyć tak, by później nikogo nie musieć prosić o wybaczenie.

Awatar użytkownika
wino39
Posty: 39
Rejestracja: 13 lip 2011, 23:24
Lokalizacja: Okolice Bydgoszczy
Kontakt:

Post autor: wino39 » 15 wrz 2013, 21:58

Ta szabelka oryginalna z tego co wyczytałem.
SZLIFOWAŁEŚ oryginalną szable?! Toż to świetokradztwo :/
Nie mam nic do wykonania, ale właściciel musi być nie halo, że sobie takie coś wymyślił. Tym bardziej, że to pamiątka rodzinna :facepalm:
PZdr
"tak samo brzytwę płucze się w zimnej i cycki prysznicowane zimnym prysznicem są twardsze i jędrniejsze"

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 15 wrz 2013, 23:02

Nie tyle szlifowałem, co zdjąłem skorodowaną warstwę tylko, widać na powierzchni głębsze wżery i rysy które były pod warstwą korozji.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 16 wrz 2013, 17:55

jaką oryginalną? jeżeli przedwojenna polska to tak, jeżeli po 45 to nie ma żalu :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 10 kwie 2015, 15:56

Obrazek

Głownia do szabli husarskiej, 85 cm długości głowni, 32mm szerokości przy trzpieniu, 8mm grubości schodzące do 3 mm przy piórze, głownia ostra, szlifowana w zbrocze i strudzine, kuta z płaskownika 50HF, hartowana w oleju i odpuszczana.

graffic

Post autor: graffic » 10 kwie 2015, 16:46

Nomad

klinga ok (ogólny profil) - ale zbroczę w dziwnym miejscu jest usytuowane jak na ten rodzaj szlifu (głęboka bruzda) - przypadek ? czy z jakiegoś wzorca ? (jakiego?)

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 10 kwie 2015, 17:42

To jest zbrocze i strudzina, profil wzięty z ksiązki cięcia prawdziwą szablą, z tym ze strudzina jest węższa troche niż na przekroju w książce.

graffic

Post autor: graffic » 10 kwie 2015, 18:20

Zabłocki - nieśmiertelny :)

Nomad - dzięki za wyjaśnienia

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 10 kwie 2015, 18:26

Już jestem świadomy mojego błędu dzięki Kowmalowi :) Powinno być odwrotnie przy takich 2 szlifach, strudzina od grzbietu a na środku zbrocze, a mi przy szlifowaniu głowni coś się pomyliło i po prostu zbrocze przy ostrzu zrobiłem za wąskie, ale na przyszłosć już się będę wystrzegać tego błędu :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „MIECZOWNICTWO - swordmaking”