Rzeknij kilka słów o recepturze na "pastę z kalafonii i wosku pszczelego + terpentyna", i sposobie jej nakładania.
Nolte - początki
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
egojack1
-
graffic
egojack1
roztapiasz wosk / kalafonie (tylko bez używania otwartego ognia) i dolewasz ostrożnie terpentyny, mieszasz i masz (konsystencja pasty podobna do gęstej śmietany) - nanosisz na ciepły przedmiot (możesz też wtórnie podgrzać po nałożeniu powstałej pasty), wycierasz miękką szmatką / flanelą, można też przecierać aż do uzyskania lekkiego połysku (jedwabistego) - najlepiej trzymać w słoiczku co by terpentyna za szybko nie parowała
wosk daje pastę - bardziej "lepką" i matową w dotyku, kalafonia bardziej błyszczącą
roztapiasz wosk / kalafonie (tylko bez używania otwartego ognia) i dolewasz ostrożnie terpentyny, mieszasz i masz (konsystencja pasty podobna do gęstej śmietany) - nanosisz na ciepły przedmiot (możesz też wtórnie podgrzać po nałożeniu powstałej pasty), wycierasz miękką szmatką / flanelą, można też przecierać aż do uzyskania lekkiego połysku (jedwabistego) - najlepiej trzymać w słoiczku co by terpentyna za szybko nie parowała
wosk daje pastę - bardziej "lepką" i matową w dotyku, kalafonia bardziej błyszczącą
-
egojack1
Jak najbardziej. Ja robię mniej więcej tak: 1 część wosku pszczelego (zaostrzona szpachelką ścinam jak najcieńsze paski które później jeszcze łamię). 1 część kalafonii (takiej do lutowania) pokruszonej na proszek. 3 części terpentyny. Mieszam wszystko w słoiku a później do garnka z wodą i podgrzewam. Zalecam ostrożność. Jeśli nie używasz kuchenki elektrycznej to pamiętaj aby płomień był jak najmniejszy. Opary terpentyny są oczywiście bardzo łatwopalne :-) a całość ze względu na lepkość działa jak napalm :-) Od czasu do czasu delikatnie mieszamy. Po ostygnięciu nanoszę szmatką na metal. Ja podgrzewam to delikatnie opalarką elektryczną aby wosk dotarł do ewentualnych porów, drobnych zagłębień. Odstawiam do ostygnięcia no i poleruję.
-
egojack1
-
graffic
egojack1 - tak, dokładnie tak
wosk pszczeli, kalafonia do lutowania
trwałość powłoki zależna jest: od temperatury pomieszczenia (im wyższa tym krócej, ale zbyt zimno tez nie może być) - ogólnie od paru miesięcy do 2-3 lat, później trzeba odświeżyć powłokę (dość łatwo się ją zmywa) i nałożyć nową lub uzupełnić starą - tego typu wykończenie powierzchni zdecydowanie nadaje się do wnętrz, na zewnątrz (głównie ze względu na słońce) nie polecam
trwałość powłoki zależna jest: od temperatury pomieszczenia (im wyższa tym krócej, ale zbyt zimno tez nie może być) - ogólnie od paru miesięcy do 2-3 lat, później trzeba odświeżyć powłokę (dość łatwo się ją zmywa) i nałożyć nową lub uzupełnić starą - tego typu wykończenie powierzchni zdecydowanie nadaje się do wnętrz, na zewnątrz (głównie ze względu na słońce) nie polecam
Zdjęcie ryby w lepszej jakości.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2015, 18:51 przez nolte, łącznie zmieniany 2 razy.