Kącik kowalski egojacka.

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 11 maja 2015, 20:36

Tak z ciekawości spytam egojack1 kotwy zaginane na zimno czy ciepło?[mam bardzo podobne z tym że nie błyszczą :D ] Robiłem w ten sposób że po takich sprawach jak zaostrzenie,rozkucie itp.... nagrzewałem górną,nie zaostrzoną część i wbijałem w pień,po czym szybko zaginałem górę. :)
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

egojack1

Post autor: egojack1 » 11 maja 2015, 22:58

Dziękuję za miłe dla mnie słowa, ale z racji tego, że mówiąc nieskromnie skromność jest moim hobby, muszę stwierdzić, że komplementując mnie przesadzacie. Bo choć faktycznie staram się robić robotę porządnie a ład i czystość temu pomaga, to mój kącik kowalski nie zahacza o pedanterię ani szczególną perfekcję. Ot, jest posprzątane. Szczególnie jak mam zrobić kilka fotek, które potem obejrzy wiele osób przez szacunek dla nich staram się by zdjęcia były dobrej jakości i miłe dla oka.
Dracorian jeśli chodzi o kotwy kowadła zrobiłem tak: pomierzyłem ile cm jest potrzebne, odciąłem, wykułem groty. Są zrobione ze zwykłych prętów 12mm, ale starałem się je nieco poprawić hartując następnie ich groty i drugie końce od pomarańczowego w wodzie. Niektórym partiom takiej stali niskowęglowej to pomaga i się nieco podhartowują. Przed wbiciem nawierciłem kilka cm wiertłem fi 8. Samo mocowanie zrobiłem na zimno w ten sposób, że w pień weszło 10cm kotwy, z pnia wypłynął czarny dębowy sok, a resztę zawinąłem na łapy kowadła szczelnie dobiwszy do nich pręty.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 11 maja 2015, 23:29

Ja nie hartowałem,bo zostały wbite raczej na dłuuugi czas więc raczej nie mają okazji się stępić poważnie.
Czyli samo zaklepywanie o łapy na zimno?Dziękuję :)
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

egojack1

Post autor: egojack1 » 11 maja 2015, 23:43

Mnie przy hartowaniu kotw nie chodziło aby się nie tępiły, lecz nie wiedziałem jak one się zachowają przy wbijaniu w dębowy pień, czy je się w ogóle wbije. Nigdy nie wbijałem drutu fi 12 w twardą dębinę, stąd te obawy ;)

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 11 maja 2015, 23:49

Masz bardzo fajną kuźnię a Twoje podejście do pracy czy nawet habby jest bliskie mojemu. Nurtuje mnie takie pytanko. Co przedstawia Twój awatar? Czy to turbozespół jakiejś elektrowni wodnej?
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

egojack1

Post autor: egojack1 » 11 maja 2015, 23:57

Aries, Dziękuję, ale jest to tylko skromny kącik kowalski do roboty z metalem na gorąco, kuźnię to masz np Ty. Oglądałem ją z duża uwagą ;)
Na awatarze mam przepiękną i wciąż znakomicie działającą jak zegarek parową maszynę wyciągową ze skansenu górniczego Królowa Luiza w Zabrzu:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Skansen_G% ... lowa_Luiza

Można zobaczyć na żywo jak działa. Są też filmy na YT.

egojack1

Post autor: egojack1 » 12 maja 2015, 13:32

Gdy jeszcze nie miałem kowadła tylko jego substytut, zrobiłem sobie do niego kilka przyrządów:
małą podcinkę, tuleję, łuk, widełki, rożek pionowy i poziomy. Instrumenty te miały trzpień do mocowania w otworze kwadratowym substytutu o wymiarach 20x20mm.
Kowadło które kupiłem ma otwór kwadratowy 24x24mm, a więc trzpienie były za luźne.
Podjąłem temat ich przeróbki. Z kilku możliwości wybrałem metodę napawania z dwóch stron płaszczyzny trzpieni. Użyłem elektrod rutylowych. Napoiny przeszlifowałem dopasowując do otworu kwadratowego w kowadle. Dodatkowo na rożku pionowym i podcince wspawałem pierścienie z drutu fi8mm, których nie miały. Aby nie odpuścić powierzchni roboczych, które były uprzednio hartowane, stosowałem ich cykliczne chłodzenie w wodzie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 12 maja 2015, 13:54

Oprzyrządowanie wręcz niezbędne jednak polecam do kompletu wykonać widełki ręczne z pewnym przedłużeniem, coś na kształt brechy, łomika, wajchy. :)

egojack1

Post autor: egojack1 » 12 maja 2015, 14:15

Jacku taki klucz kowalski, tzw efka jest od dawna na moim wyposażeniu, jedna z pierwszych rzeczy jakie zrobiłem do kącika kowalskiego. ;) Ale dzięki za poradę, i więcej poproszę. :D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 12 maja 2015, 14:53

Właśnie o taki przyrząd chodziło. Szkodzi mi zbyt duża ilość czytanych postów najwyraźniej powodując sklerozę. :lol:

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 12 maja 2015, 20:02

A weźże wreszcie, drogi Kolego, i sypnij zendrą po posadce, bo od tego błysku nie idzie patrzeć :D

egojack1

Post autor: egojack1 » 12 maja 2015, 20:26

Bobodar pisze:A weźże wreszcie, drogi Kolego, i sypnij zendrą po posadce, bo od tego błysku nie idzie patrzeć :D

Błysku? Ty lepiej popatrz, jak mi piła spalinowa pochlapała ścianę za kowadłem olejem z łańcucha, gdy wyrównywałem pieniek :lol: Moje niedopatrzenie... :/

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 12 maja 2015, 20:46

Taka niepozorna piła a całe kowalskie feng-shui diabli wzięli. :P

egojack1

Post autor: egojack1 » 13 maja 2015, 19:06

Wciąż jestem na etapie doposażania kącika kowalskiego. Dzisiaj zrobiłem do niego:

1. Hak służący do mocowania przedmiotów na kowadle, taki jak tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=wD90sq_aKCo
Wykułem go z pręta fi 16mm. Trzyma znakomicie, proste i bardzo skuteczne mocowanie do roboty w pojedynkę, polecam.

2. Mini "dziurownicę". Wymiary 110x80x30mm, otwory fi 6/8/10/12/14/16 mm, zrobiona ze stali nie znanego mi gatunku, ale dosyć twardej. Zęby z boku może wykorzystam do jakiegoś fakturowania. Potrzymałem w palenisku 20minut, zahartowałem w wodzie.

3. Przecinaki prosty i półokrągły oraz trzpienie dwa okrągłe i kwadratowy. Wykułem je z pręta fi 13mm pochodzącego ze sprężyny od zawieszenia z jakiegoś pojazdu. Sprężyna była jeszcze z bardzo ładnym lakierem. Połowa tej sprężyny weszła w stanie skręconym do mojego paleniska, nadmieniam, że lakier został spopielony, a palenisko samo się oczyściło wypalając resztki lakieru. Rozprostowałem, pociąłem, wykułem, zahartowałem w wodzie, odpuściłem. Na koniec nieco przeszlifowałem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 13 maja 2015, 19:22

Bardzo fajny zestaw narzędzi. Łapkę do trzymania na kowadle też posiadam - to była pierwsza rzecz jaką wykonałem metodą obróbki plastycznej. Nie miałem wtedy jeszcze paleniska i grzałem materiał węglem drzewnym na grilu :D . U Ciebie przecinaki przy hartowaniu nie popękały....Jak jak robiłem przebijaki ze sprężyny, to podczas hartowania powstały pęknięcia - takie wzdłuż przecinaka.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”