Kącik kowalski egojacka.

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 15 maja 2015, 20:16

Dokładnie , redukcja czasu ale i redukcja bólu rąk :mrgreen: https://www.youtube.com/watch?v=kR3cRfz9EZg

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 15 maja 2015, 20:21

Ale od czasu do czasu trzeba się zresetować przy kowadle i ręcznym młotku, tak dla zdrowotności umysłu ;)
Kontakt 517355290

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 15 maja 2015, 20:23

Tu fajnie uprzyrządowany młot pod kleszcze https://www.youtube.com/watch?v=-Wq0r9KA1So

Nachodzi mnie , aby soboty przeznaczać na właśnie zabawy przy kowadle . Ale doszło koszenie trawy :facepalm: i czasu nie ma . A jak terminy gonią to i trawa rośnie po pas :mrgreen:

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 15 maja 2015, 20:24

Dzisiaj dla przykładu cały dzionek to kucie blachy ręcznie, ale bywa tak, że i przez tydzień młotka do ręki nie biorę, no może do drobnego podkucia( wykończenia) detali.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 15 maja 2015, 20:28

robię teraz 17 metrów przęseł z blachy . Obrobienie krawędzi poszło fajnie na złobiarce , ale przy fakturowaniu pieniek dostał po jajach . :mrgreen:

egojack1

Post autor: egojack1 » 15 maja 2015, 20:36

Krzysztof Assman pisze: Nachodzi mnie , aby soboty przeznaczać na właśnie zabawy przy kowadle . Ale doszło koszenie trawy :facepalm: i czasu nie ma . A jak terminy gonią to i trawa rośnie po pas :mrgreen:
Kup traktorek -kosiarkę. Ja tak uczyniłem. Przedtem trawnik też mi zabierał dużo czasu ;)

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 15 maja 2015, 20:39

No właśnie rozważam traktorek czy kosiarka duża z napędem . I nie wiem , Dość nierówno mam . Podstawa to duży kosz .

egojack1

Post autor: egojack1 » 15 maja 2015, 20:44

Krzysztof Assman pisze:No właśnie rozważam traktorek czy kosiarka duża z napędem . I nie wiem , Dość nierówno mam . Podstawa to duży kosz .
Miałem dużą kosiarkę z napędem, szerokość 51cm, kosz 60l, jeden bieg.
Obecnie traktorek 17,5KM szerokość 110cm, kosz 260 litrów, siedem biegów.
Nie muszę pisać czym jest szybciej.
Obydwie maszyny nierówności się nie boją, nie może być tylko gruzów i innych śmieci.
Nadmieniam, że w traktorkach są uchwyty na puszkę z piwem :lol:

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 15 maja 2015, 20:45

Przekonałeś mnie , choć dziś w kosiarce z napędem widziałem miejsce na 2 puszki piwa i schowek na fajki :mrgreen:

egojack1

Post autor: egojack1 » 16 maja 2015, 18:04

Dzisiaj na moim kowadle powstał pierwszy młotek. Jest to jedna z odmian gładzika (z ang. flatter), wzorowałem się na tym zaznaczonym na rysunku. Jak zwał tak zwał, u mnie będzie służył do wygładzania płaszczyzn.
Wykułem go ze stali, której już używałem na młotek i wyszedł bardzo dobry. Przy tym wobec tego zastosowałem identyczne reżimy obróbki cieplnej.
Masa 1kg, wymiary obucha 42x38mm, długość całkowita 100mm. Otwór przebijany owal 22x16mm.
Przy przebijaniu sprawdziły się moje trzpienie i obusznica, które zrobiłem uprzednio (wczorajsze kleszcze przy kuciu też). Miałem nawiercony otworek pilotujący fi 8mm. Po kuciu znormalizowałem wykorzystując ten czas na przeszlifowania. Hartując wytrzymałem przez 30 minut w kolorze pomarańczowym, poczekałem do ciemnoporańczowego i zgasiłem w wodzie. Odpuściłem przez 1h w temperaturze 200 st. C, a następnie przez 40 minut w temperaturze 160 st. C (przez ten ostatni czas upiekłem drożdżówkę) ;)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 16 maja 2015, 21:27 przez egojack1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 16 maja 2015, 19:13

Zgrabny :>
Używasz magnesu do kontroli temperatury hartowania? Pytam, bo przy pomarańczowym temperatura może być zbyt wysoka.

egojack1

Post autor: egojack1 » 16 maja 2015, 19:23

Nie używałem, ale zamknąłem wrota, aby dobrze widzieć barwę. To był taki ciemny pomarańcz 830-880 stopni wg skali barw. Tak jak pisałem mam dobre doświadczenia z hartowaniem i odpuszczaniem tej stali w taki sposób.

egojack1

Post autor: egojack1 » 17 maja 2015, 20:06

Taki zestawik wylicytowałem, wyjdzie mi 3, 92 PLN za sztukę wliczając transport. Nie bardzo jest sens samemu robić.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

graffic

Post autor: graffic » 18 maja 2015, 09:19

egojack1

a propos kleszczy - fajne, że odkute i zrobione osobiście - mam tylko duże wątpliwości dot. grubości materiału na szczypcach (część robocza) - są takie hmm "delikatne" - ok pierdółki można tym chwycić (ale wówczas rękojeść jest za duża i za masywna) do średnich prac ręcznych - są zdecydowanie za delikatne

wg mnie cześć materiału powinieneś przed przekuwaniem naciąć (głównie w strefie nitowania) oczywiście na gorąco (co by wypas robota kowalska była) - wówczas otrzymałbyś ostre krawędzie przejścia rękojeści, osi (nita) i części roboczej (w tej chwili są spod młotka) - daje się to ładnie złożyć i spasować

nie próbowałeś spęczniać materiału, co by mieć więcej "mięsa" na wypracowanie części roboczej ? - bo z wyciąganiem materiału nie widzę problemu - ale pozostaje kwestia tego, że po wyciągnięciu - otrzymujesz cieniutkie "blaszki" na szczypcach (części robocza) i wg mnie to jest wada

młotek OK

egojack1

Post autor: egojack1 » 18 maja 2015, 10:59

graffic, Podzielam Twój komentarz dotyczący kleszczy. Powinienem zrobić masywniejsze szczęki i wyoblenie przy nicie (faktycznie mogłem na wstępie spróbować końce spęczyć), lub delikatniejsze uchwyty, wtedy byłyby lepsze.

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”