rozszerzalność cieplna miedzi
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
rozszerzalność cieplna miedzi
witam Panowie, zasygnalizowano mi - nie wiem czy słuszni- że montując miedziany kafel na dworze, może dojść do tego że on odpadnie latem jak się mocno nagrzeje. możliwe to ?czy rozszerzalość miedzi jest tu jakimkolwiek problemem w przypadku montażu takich kafli na dworzu ?
mówię o montażu miedzianych wytłoczek- korytek- na klej do glazury.
z góry dzięki za pomoc
mówię o montażu miedzianych wytłoczek- korytek- na klej do glazury.
z góry dzięki za pomoc
Podpis jest esencją wypowiedzi.
-
Krzysztof Assman
-
egojack1
Przyklejony element odpadnie od drugiego pod wpływem ciepła wtedy, gdy współczynniki rozszerzalności cieplnej (liniowej czy objętościowej) materiału z jakiego je wykonano będą się bardzo od siebie różnić. Możesz sobie sprawdzić współczynniki dla miedzi i np betonu czy kleju do glazury
. Albo zbadaj to doświadczalnie, jest lato, przyklej i sprawdź. Poszukać też można foto w necie takich kafli gdzieś na dworze, jak są, tzn że nie odpadają.
-
graffic
z miedzią jest tak:
wydłużenie liniowe dla pręta miedzianego dł. 1m - wynosi 0,0000165 m (=0,00165 cm) na 1 stopień C - czy to dużo ? zależy...
jeśli Twoje detale miedziane mają wymiar powiedzmy 10 cm to wydłużenie liniowe jest pomijalne (jest to wartość rzędu ok 0,165 mm) nawet przy wahaniach temperatury rzędu 100 stopni C (co wcale nie jest takie niemożliwe - przyjmując że w zimie masz -20 stopni, a w lecie na pełnej ekspozycji możesz mieć nawet 70-80 stopni (spokojnie na dachu miedzianym można jaja smażyć) jeśli natomiast element jest długi (powiedzmy ok 2 m lub dłuższy) - to te wartości zaczynają rosnąć i zaczynają być wymierne - w tym wypadku to ok 3,3 mm !
wniosek - jeśli zastosujesz klej elastyczny (który wytrzymuje zmiany temperatury na poziomie 100 lub więcej stopni - np. silikony (tylko trzeba pamiętać że np. silikony bezbarwne budowlane pomimo tego że wytrzymują większa temperaturę, wchodzą w reakcje chemiczną z miedzią tworząc bodaj octan miedzi...) - to dla małych elementów (poniżej powiedzmy 0,5 m długości) nie ma problemu - przy większych trzeba stosować rozwiązania umożliwiające kompensację wydłużeń liniowych - inaczej materiał będzie się marszczył, falował, wyginał itd.
i jeszcze jeden drobiazg - zmęczenie mocowania (klejonego) - jeśli liczba cyki (nagrzań i chłodzeń) jest duża to z czasem może element mocowany odpadać
przy montażu należy też wziąć pod uwagę ekspozycję na słońce (jeśli jest mała, to różnica wahań temperatury jest mniejsza, jeśli ekspozycja jest pełna - automatycznie element bardziej "pracuje")
stąd np. niezalecane jest stosowanie na dachach arkuszy blachy dłuższych niż 2,0 m (możliwość kompensacji zakłada się na zakładkach)
wydłużenie liniowe dla pręta miedzianego dł. 1m - wynosi 0,0000165 m (=0,00165 cm) na 1 stopień C - czy to dużo ? zależy...
jeśli Twoje detale miedziane mają wymiar powiedzmy 10 cm to wydłużenie liniowe jest pomijalne (jest to wartość rzędu ok 0,165 mm) nawet przy wahaniach temperatury rzędu 100 stopni C (co wcale nie jest takie niemożliwe - przyjmując że w zimie masz -20 stopni, a w lecie na pełnej ekspozycji możesz mieć nawet 70-80 stopni (spokojnie na dachu miedzianym można jaja smażyć) jeśli natomiast element jest długi (powiedzmy ok 2 m lub dłuższy) - to te wartości zaczynają rosnąć i zaczynają być wymierne - w tym wypadku to ok 3,3 mm !
wniosek - jeśli zastosujesz klej elastyczny (który wytrzymuje zmiany temperatury na poziomie 100 lub więcej stopni - np. silikony (tylko trzeba pamiętać że np. silikony bezbarwne budowlane pomimo tego że wytrzymują większa temperaturę, wchodzą w reakcje chemiczną z miedzią tworząc bodaj octan miedzi...) - to dla małych elementów (poniżej powiedzmy 0,5 m długości) nie ma problemu - przy większych trzeba stosować rozwiązania umożliwiające kompensację wydłużeń liniowych - inaczej materiał będzie się marszczył, falował, wyginał itd.
i jeszcze jeden drobiazg - zmęczenie mocowania (klejonego) - jeśli liczba cyki (nagrzań i chłodzeń) jest duża to z czasem może element mocowany odpadać
przy montażu należy też wziąć pod uwagę ekspozycję na słońce (jeśli jest mała, to różnica wahań temperatury jest mniejsza, jeśli ekspozycja jest pełna - automatycznie element bardziej "pracuje")
stąd np. niezalecane jest stosowanie na dachach arkuszy blachy dłuższych niż 2,0 m (możliwość kompensacji zakłada się na zakładkach)
póki co mam trochę tych kafli przyklejonych do ściany za pomoca kleju do glazury, i fakt że jak podważam to śrubokrętem to się blacha odkleja od kleju, tylko- ważne - nie były te kafle fugowane, a fuga znacząco wzmocni takie mocowanie, a po drugie nikt nie będzie a siłe odklejał kafla, bo to bez sensu, nawet jak do Merca podejdziesz z młotkiem to tez go zniszczysz 
Podpis jest esencją wypowiedzi.
-
egojack1
Może i pomijalna, ale ja widzę to tak: miedź ma znakomitą przewodność cieplną, bardzo szybko się nagrzewa i szybko stygnie. Załóżmy, że kafel miedziany jest przyklejony na zewnątrz i dokładnie zafugowany. Grzejąc się i stygnąc zrobi niewielką miniszczelinkę pomiędzy sobą a fugą. Problemu raczej nie będzie od wiosny do zimy. Ale zimą woda, która dostanie się pomiędzy kafel a fugę zamarznie powoli odsadzając fugę i kafelek. Klasyka. Taki mechanizm występuje na tarasach zewnętrznych i zwykłych płytkach.
Rada? Stosować tylko najwyższej jakości, elastyczne kleje (np Sopro nr1), dedykowane do ogrzewania podłogowego i takie fugi. Wtedy może będzie ok.
Jeśli tylko dostarczysz, to nie Twój problem. Jeśli również założysz, oby wytrzymało jak najdłużej.
Rada? Stosować tylko najwyższej jakości, elastyczne kleje (np Sopro nr1), dedykowane do ogrzewania podłogowego i takie fugi. Wtedy może będzie ok.
Jeśli tylko dostarczysz, to nie Twój problem. Jeśli również założysz, oby wytrzymało jak najdłużej.