Kącik kowalski egojacka.

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Animal
Posty: 192
Rejestracja: 08 mar 2015, 18:45
Lokalizacja: Kaźmierz

Post autor: Animal » 02 sie 2015, 09:26

Też będę coś podobnego robił z przeznaczeniem na zbrocza ale skorzystam z rady Janusza i zrobię z prowadzeniem bocznym . Faktycznie to mądre rozwiązanie do ręcznego kucia.
Egojack jak zwykle czysta dopracowana robota masz cierpliwość

egojack1

Post autor: egojack1 » 03 sie 2015, 13:16

Zainspirowany wypowiedzią Banana przeprowadziłem dzisiaj próby zrobionych przez siebie foremników. Napęd foremników stanowił 1,5 kg młotek ręczny (ręka moja ;) ).
Efekty badania na załączonych fotkach. Powierzchnie po foremnikach niczym nie poprawiane, przetarte tylko ręczną szczotką drucianą. Dwie pierwsze foty w trybie makro.

Wnioski:

1. Foremniki spring swage w typie takim jak ja zrobiłem, z mocowaniem w kowadle, uderzane ręcznym młotkiem mogą być przydatne w robieniu czopów, przekuwaniu na okrągłe i w tym podobnych zastosowaniach kowalskich.
2. Można uzyskać potrzebny wymiar fi z dokładnością do +/- 0,5mm
3. Nie zaobserwowałem (przynajmniej gołym okiem) przesunięć jednej matrycy względem drugiej przy pracy.
4. Istotne jest sztywne zamocowanie w otworze kwadratowym.
5. Bardzo dobre efekty daje współpraca spring swage'a z odpowiednio ustawioną podpórką-koziołkiem, na którym spoczywa pręt. Jest to znacznie dokładniejsze prowadzenie pręta niż z ręki, i można go dokładnie, powoli prowadzić względem matrycy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Rumcajs
Posty: 558
Rejestracja: 25 maja 2013, 18:44
Lokalizacja: Rzacholecki las
Kontakt:

Post autor: Rumcajs » 03 sie 2015, 18:17

Paradne :) Ja mam tak zrobiony przyrząd do dwustronnego odsadzania materiału, i mam prowadzenie zrobione, ale zamiast płaskownika mam pręt i to jest mankament który czeka na zmianę przy odrobinie czasu :)
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 03 sie 2015, 21:41

prościej jest takie coś przetoczyć na tokarce, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :mrgreen:
BIURO TECHNICZNE Dokumentacje urządzeń dla Urzędu Dozoru Technicznego

KUBA2
Posty: 675
Rejestracja: 08 sty 2014, 07:53
Lokalizacja: dolnoslaskie

Post autor: KUBA2 » 04 sie 2015, 07:22

Ale tak jest po kowalsku :>

Awatar użytkownika
Rumcajs
Posty: 558
Rejestracja: 25 maja 2013, 18:44
Lokalizacja: Rzacholecki las
Kontakt:

Post autor: Rumcajs » 04 sie 2015, 08:26

Jak by tego miały być miliony to tokarka fajna sprawa (nie tylko wtedy :mrgreen: ) Ale bez przesady jak coś się kuje i trzeba taki element zrobić to mając rozpalony ogień, narzędzia i trochę wprawy to wszystko można sprawnie wykonać :>
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"

graffic

Post autor: graffic » 04 sie 2015, 08:55

ja tam wole takie kute (choć tokarki też się od czasu do czasu używa)

Egojack1 - ile średnio czasu potrzebujesz na przekucie jednej sztuki ? i czy wstępnie podkuwałeś profil z młotka, a później matryca czy od razu na matrycy ?

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 04 sie 2015, 12:56

Tokarka znana jest pewnie od ponad 200 lat i gościła w niejednej kuźni , ale stała zakurzona , bo jak by kowal mógł jej użyć :/ przecie to nie kowalskie :?

egojack1

Post autor: egojack1 » 04 sie 2015, 17:53

reneq pisze:prościej jest takie coś przetoczyć na tokarce, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :mrgreen:
Biorę to za żarcik taki. Ale gdyby to nie był żart, to uważam, że toczenie dokładnego czopa na tokarce, który i tak zostanie spęczony w otworze jest dużą przesadą.
graffic pisze: Egojack1 - ile średnio czasu potrzebujesz na przekucie jednej sztuki ? i czy wstępnie podkuwałeś profil z młotka, a później matryca czy od razu na matrycy ?
Czas przekucia zależy oczywiście od długości przekucia, różnicy pomiędzy wymiarami materiału i detalu przekutego oraz od wymaganej dokładności powierzchni. Czynność można przyspieszyć wstępnie zbijając krawędzie profila w ośmiokąt. Próbowałem z wstępnym przygotowaniem młotkiem i bez niego. Na pierwszym foto kucie od razu w matrycach foremnika otwór fi 14mm, a na drugim trochę wydłużone młotkiem, potem w ośmiokąt, a następnie matryca najpierw z otworem fi 12mm i na koniec fi 10mm. Przejścia profil kwadratowy i przekucie na okrągły nie odsadzałem przed ani nie spęczałem w otwornicy po, od razu takie wyszły z foremnika.

Jak długo to trwa... Krótki czop taki aby wszedł w otwór zrobi się szybko, na dwa zagrzania. Wygładzenie powierzchni będzie potrzebować jeszcze z dwóch zagrzań do momentu, aż matryce z materiałem wewnątrz do siebie przy uderzeniach dojdą (oczywiście przy młotku ręcznym). Na młocie mechanicznym to dopiero się takimi pomocami fajnie i szybko robi, obejrzyjcie np tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=MM4GLmlRthE

Jest pokazana praca z wstępnym przekuciem i bez niego.

egojack1

Post autor: egojack1 » 04 sie 2015, 22:41

reneq, Jeśli kilkaset, to rozumiem, na tokarce przy powtarzalnym toczeniu będzie szybciej, dużo szybciej.

graffic

Post autor: graffic » 05 sie 2015, 08:34

reneq - masz racje z jednym małym ale :) - jak się bawisz hobbistycznie to nie przerabiasz tego w setkach, a i ekonomia leży gdzieś daleko :)

poza tym niestety tzw. zawodowstwo trochę przymusza do prostszych (ale nie gorszych) rozwiązań - w każdym zawodzie jest to samo

egojack1

Post autor: egojack1 » 11 sie 2015, 19:01

Efekt moich dzisiejszych robót w kąciku kowalskim: przebijak od fi 5mm i przecinak poprzeczny.
Przeróbki z młotków. Przebijak wyciągnięty, normalizowany, hartowany i odpuszczony ciepłem powrotnym do słomkowej, szlifowany. Przecinak przerobiony poprzez szlifowanie.
Temperatura zewnętrzna 34 st.C, ale po Swołowie mam już wprawę do kucia w takich temperaturach 8) .
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 11 sie 2015, 19:20

Przebijaczek pierwowo sorta. Czym szlifowałeś, taśmówka czy wprawa na kątówce plus lamelka?

egojack1

Post autor: egojack1 » 11 sie 2015, 19:55

Jacek-Sz pisze:Przebijaczek pierwowo sorta. Czym szlifowałeś, taśmówka czy wprawa na kątówce plus lamelka?
Jacek powiem nieskromnie, że moja wprawa na kątówce pozwoliłaby zrobić to prawie jak z tokarki, ale jestem posiadaczem szlifierki dyskowej egojacka, patrz temat:

viewtopic.php?t=3776

i jej używam do takich robót. Gdy szlifuję coś okrągłego, np ten przebijak, wprawiam detal palcami w jednostajny ruch obrotowy, opierając go o stolik, a niekiedy jeszcze pozycjonuję detal przy prowadnicy (zuladze).

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 11 sie 2015, 21:53

Jak ja lubię ten twój perfekcyjny dobór słownictwa do sytuacji. Tak swoją drogą to na tego typu szlifierce można niemal toczyć. :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”