O tym jak powstała moja pierwsza balustrada.

Zapomniane techniki i narzędzia, tradycyjne wyroby

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

O tym jak powstała moja pierwsza balustrada.

Post autor: Aries » 20 wrz 2015, 23:42

Postanowiłem zamieścić fotorelację o ty jak wykonałem moją pierwszą balustradę. Pomysł był taki, by do jej wykanania wykorzystać materiały, które nie znalazły zastosowania do innych celów. Pręty, to część płotków do kojców dla świń. Ponieważ wcześniej były w dość agresywnym środowisku (gnój) więc silnie skorodowały. Musiałem je na całej długości przekuwać, by zamaskować korozję. Pochwyt i dół balustradki, to teownik zimnogięty. Przyznam, że to dość dziwny materiał - nie spotkałem obecnie takiego w sprzedaży.
Niektóre pręty były za krótkie, więc zdecydowałem się na dospawanie brakującej części (żeby nie było, że u Ariesa to spawarki nawet nie ma... :lol: )
Oto jak owa balustradka powstawała.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2015, 05:01 przez Aries, łącznie zmieniany 1 raz.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

egojack1

Post autor: egojack1 » 21 wrz 2015, 00:01

Aries dziękuję za tę sesję zdjęciową, już się uczę ;) Ciekawy pomysł z tym rozcinaniem prętów do mocowania (jeszcze takiego sposobu nie widziałem).
Spawarka mocno klimatyczna ;) ,wiertarka też.

Jeśli chodzi o nitowanie, ja stosuję taki sposób, że najpierw w miejsce nitów zakładam śruby z nakrętkami. Mogę wtedy sobie przymierzać, ustawiać, trasować, wyznaczać. Podczas nitowania odkręcam jedną śrubę i w jej miejsce zamykam nit, potem następny itd.

Bardzo fajny budynek, balustradka do niego pasuje.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 21 wrz 2015, 09:15

Fajny pomysł i ciekawa forma :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 21 wrz 2015, 17:41

Jeśli można.
Po przecięciu spęczaj i dopiero formuj otwór.
Tylko takie działanie gwarantuje grube ścianki i brak przewężeń na końcówkach otworu.
Fi 16.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 21 wrz 2015, 21:54

Dzięki Helga. Przemyślałem i stwierdzam, że to trafna uwaga. Zresztą ten mój otwór a właściwie jego wykonanie, to rzeźnia jakaś była. Nic nie szło jak trzeba :facepalm:
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 22 wrz 2015, 08:14

Majster Franek mawiał że tylko pierwszych 1000 nie wychodzi, a potem już wychodzą :)
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO TRADYCYJNE - traditional blacksmithing”