Jako, że jestem nowy na forum jak i dopiero mam zamiar zacząć "zabawę" w małe, przydomowe, hobbystyczne kowalstwo proszę o udzielenie paru porad.
Wpierw chciał bym zacząć od postawienia "na nogi" mojego nowo nabytego kowadła. Kowadło jest w stanie opłakanym. Bitnia wyszczerbiona w wielu miejscach, na dodatek odwarstwia się od reszty kowadła.
Myślałem o spawaniu i napawaniu lecz obawiam się o końcowy efekt. Drugą opcją, podejrzaną na filmiku na jakimś forum (może nawet tym, nie pamiętam) jest zahartowanie bitni na nowo, lecz wpierw musiał bym wyciąć starą.
Co szanowni forumowicze o tym myślą?
Tak wygląda mój, mam nadzieję nieoszlifowany diament