egojack1 pisze:
Ja w tym miejscu nie tnę, bo jest wąsko i trudno podłożyć blachę, a jakoś nie wyobrażam sobie kaleczenia kowadła przecinakiem.
Ego - nie wiem jakie masz kowadło - ale na mojej bitni to przecinaki ze stali narzędziowej robią się okrągłe (jedynie przecinaki ze wstawkami z widii - zostawiają ...hmm ryskę nacięcia)
poza tym próg o którym mówicie jest używany do docinania - czyli kładziesz materiał na bitni, tniesz, a jak już zostało niewiele materiału do przecięcia - przesuwasz nad próg i delikatnym uderzeniem docinasz - ale nie w poprzek, a po osi kowadła
nie wiedzieć czemu, wielu ludzi parających się kowalstwem, napier.....dala w "siekierki" lub przecinaki jakby chcieli przeciąć cos jednym uderzeniem

- szkoda sprzętu i własnych sił
czasem lepiej zrobić cięcie na parę razy (2-4 razy) niż walić bez sensu - rozklepanie przecinaków bierze się z nadmiaru siły która jest niewykorzystywana
wracając do cięcia - kowadło z takim progiem jest u nas rzadziej spotykane - stąd i technika cięcia jest inna - albo z podkładką stalową (np. blacha układana na bitni) względnie odcinanie przez wysunięcie materiału poza bitnię (na krawędź)