początki zabawy w kowalstwo

Zdjęcia naszych prac

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

lenek
Posty: 17
Rejestracja: 20 kwie 2016, 15:50
Lokalizacja: trn

początki zabawy w kowalstwo

Post autor: lenek » 06 cze 2016, 00:30

Witam, w galerii chciałbym przedstawić swoje początki zabawy w kowalstwo. Traktuje to jako hobby po pracy, zajęcie w wolnym czasie. Jako pierwszą pracę przedstawiam świecznik. Nie jest to wyrób kuty tradycyjnie, nie obyło się bez połączeń spawanych. Oprócz szczypców jest to pierwsza rzecz jaka zrobiłem więc proszę o wyrozumiałość :lol: . Świecznik zrobiony z pręta 16,10,5mm kuty i fakturowany, podstawa blacha 7mm, listki i mocowania świeczek zrobione z odpadów z blachy 0,9 które znalazłem w firmie, resztę materiału znalazłem na złomie. Malowanie: podkład corimal + autorenolak. W temacie chciałbym na bieżąco zamieszczał zdjęcia swoich prac jako, że bardzo spodobało mi się kowalstwo będzie ich ciągle przybywać. Zapraszam do dyskusji i proszę o opinie sugestie bardziej doświadczonych forumowiczów.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
endrju
Posty: 26
Rejestracja: 25 lut 2014, 18:22
Lokalizacja: Łańcut

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: endrju » 06 cze 2016, 01:21

Całkiem ambitne jak na pierwsze dzieło. Pochwal się jeszcze tymi kleszczami o których wspominasz. Nie mam nic przeciwko spawaniu, ale proponuję zrobić kilka prostszych rzeczy z wykorzystaniem tradycyjnych technik, takich jak przebijanie, nitowanie itp. Ortodoksyjne kowalstwo sprawia niesamowitą frajdę i szczególnie na początku przygody z kowalstwem daje dużo satysfakcji z wykonanej pracy.

egojack1

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: egojack1 » 06 cze 2016, 10:34

Świecznik wygląda przyjemnie i sympatycznie ;) .
Podstawy też może nie powinieneś zostawiać gładkiej, ale nabić jakąś fakturę lub napawać imitację gleby itp.
Życzę cierpliwości do dalszych prac.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: Dracorian » 06 cze 2016, 11:08

Przyjemnie wygląda. ;) Dobrze się zapowiadasz :D
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: Bodar » 06 cze 2016, 17:42

Takie kowalskie drzewko szczęścia ;)
endrju pisze: Nie mam nic przeciwko spawaniu, ale proponuję zrobić kilka prostszych rzeczy z wykorzystaniem tradycyjnych technik, takich jak przebijanie, nitowanie itp. Ortodoksyjne kowalstwo sprawia niesamowitą frajdę i szczególnie na początku przygody z kowalstwem daje dużo satysfakcji z wykonanej pracy.
Racja :) , ale spawanie elektrodą z otuliną też pomału staje się techniką ortodoksyjną :mrgreen:

lenek
Posty: 17
Rejestracja: 20 kwie 2016, 15:50
Lokalizacja: trn

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: lenek » 06 cze 2016, 20:20

Witam, dziękuje za opnie miło, że się komuś podoba. Przedstawiam również kleszcze duże, nic specjalnego. Otwór był przebijany, zrobione z pręta żebrowanego fi 16. Zrobiłem duże ponieważ małe dostałem przy kupnie kowadła. Żebrowań nie zbijałem bo mi się nie chciało :roll: poza tym wydaje mi się, że dzięki temu można je lepiej chwycić. Może się wydawać, że trochę duże ale bez problemu utrzymuje je w jednej ręce.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: Bodar » 06 cze 2016, 20:37

Nie chciało? Bo lenia wpuściłeś do kuźni ;)
Uchwyt fi 16 to lekka przesada ... ale jak kto lubi ;)

Awatar użytkownika
Rumcajs
Posty: 558
Rejestracja: 25 maja 2013, 18:44
Lokalizacja: Rzacholecki las
Kontakt:

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: Rumcajs » 06 cze 2016, 20:43

Żebrowania na ramionach kleszczy to ci bokiem wyjdą... Wyklepać na gładko i nie cudować...
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: Dracorian » 06 cze 2016, 21:47

Chyba,że zawsze kujesz w grubej rękawicy,ale inaczej odciski murowane ;)
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

egojack1

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: egojack1 » 06 cze 2016, 22:10

Kleszcze nawet jak na pierwsze wykute samodzielnie brzydkie.
Brzydkie i niedbałe, oraz nieergonomiczne, bo szczęki maja niby do cienkich niewielkich detali, a uchwyty wielkie i ciężkie, i ręka się będzie męczyć.

Awatar użytkownika
Spigot
Posty: 331
Rejestracja: 10 paź 2015, 15:48
Lokalizacja: Naczęsławice

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: Spigot » 06 cze 2016, 23:13

Egojack1 Bez obrazy ale twoje pierwsze kleszcze za przeproszeniem też d*py nie urywały. Zrobi kilka par aż w końcu wyjdą dobre, odrazu karcisz a przecież każdy kiedyś zaczynał. :)

egojack1

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: egojack1 » 06 cze 2016, 23:20

Spigot a widziałeś moje pierwsze kleszcze, że tak piszesz?

Awatar użytkownika
Spigot
Posty: 331
Rejestracja: 10 paź 2015, 15:48
Lokalizacja: Naczęsławice

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: Spigot » 06 cze 2016, 23:37

Pokazywałeś je w swoim wątku przecież. Mam na myśli te kute a nie spawane.

egojack1

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: egojack1 » 06 cze 2016, 23:55

Nieskromnie widzę pewną różnicę.
A ja niekogo nie karcę, tylko piszę co widzę. Jak kleszcze mnie się nie podobają, to wprost to stwierdzam.
Wg mnie rzecz nie polega na tym, aby mlaskać nad każdą robotą, pierwszą czy ostatnią, ale by szczerze wyrażać swoje poglądy. Jak lenek zrobi dobre kleszcze będę pierwszym, który będzie chwalił i pisał że dobre.

Awatar użytkownika
Rumcajs
Posty: 558
Rejestracja: 25 maja 2013, 18:44
Lokalizacja: Rzacholecki las
Kontakt:

Re: początki zabawy w kowalstwo

Post autor: Rumcajs » 07 cze 2016, 08:12

Dotnie szczęki co by równe były, spasuje, wyciągnie ramiona i będzie git.

egojack1 wizualnie to te z tego tematu tak pikne nie są, ale skoro już przytoczono te twoje to jest tu jedna znacząca różnica na plus tych z tego tematu. Twoje kleszcze kabłąkowe mają słabą konstrukcje ramion szczęk, w tych lenek'a jest to z samego zamysłu poprawniejsze/mocniejsze rozwiązanie. A w kwestii rączek to bez sensu to wyciągać z jednego, szkoda czasu... Albo dogrzać rączki z pręta odpowiedniej średnicy, albo elektrycznie dospawać i w temp. zgrzewania przeklepać spawy co by nie było to widoczne i rażące po oczach.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"

ODPOWIEDZ

Wróć do „GALERIA - gallery”