Praca czeladnicza..
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Praca czeladnicza..
Do zobaczenia w Berlinie (Rother Park). Element odtwarzany ze wzgledu na brak oryginalu w jednym i zaawansowana korozie w innym miescu.
Nie mowilem ze moja autorska, oczywiscie tylko wykona przeze mnie.
Nie mowilem ze moja autorska, oczywiscie tylko wykona przeze mnie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
graffic
Re: Praca czeladnicza..
Andin
pokorę trzeba mieć - fakt
- co nie znaczy, że należy iść w przeciwną stronę (fałszywa skromność) - na forum trochę brakuje klasycznych prac kowalskich, więc tym bardziej każda taka praca jest cenna - ja sugeruję byś wrzucił - z pewnością urozmaici to wybór, a i rywalizacja będzie ciekawsza
jeszcze jedna rzecz - mnie zawsze inspirują i motywują do działania prace ciekawe, z pomysłem lub dobrze wykonane - zdaje sobie sprawę z ograniczeń czasowych (projektowych, i wykonawczych) - wiec dlatego uważam, że nie masz się czego wstydzić
co do ozdobników - bardzo fajne, nawet jeśli to rekonstrukcja ! - to właśnie na takich rzeczach powinno się uczyć i praktykować dla mnie jest to podstawa dobrego rzemiosła (opanować materiał, technikę, projektowanie - a dopiero później "bawić się w sztukę")
przy okazji napisz coś więcej na temat szkoły
pokorę trzeba mieć - fakt
jeszcze jedna rzecz - mnie zawsze inspirują i motywują do działania prace ciekawe, z pomysłem lub dobrze wykonane - zdaje sobie sprawę z ograniczeń czasowych (projektowych, i wykonawczych) - wiec dlatego uważam, że nie masz się czego wstydzić
co do ozdobników - bardzo fajne, nawet jeśli to rekonstrukcja ! - to właśnie na takich rzeczach powinno się uczyć i praktykować dla mnie jest to podstawa dobrego rzemiosła (opanować materiał, technikę, projektowanie - a dopiero później "bawić się w sztukę")
przy okazji napisz coś więcej na temat szkoły
Re: Praca czeladnicza..
Chetnie. Zeskanuje kilka stron z mojego podrecznika kowalskiegograffic pisze: przy okazji napisz coś więcej na temat szkoły
-
graffic
Re: Praca czeladnicza..
Andin - wcale nie będę się dziwił.... (ad matematyki)
ja wiem, że jest grupa ludzi która załatwia wszystko za "b.g zapłać" - ale cała reszta niestety działa w świecie matematyki - od kosztorysowania po zestawienie materiału - łącznie w rozliczaniami ze skarbówką, bankami itd.
ja wiem, że jest grupa ludzi która załatwia wszystko za "b.g zapłać" - ale cała reszta niestety działa w świecie matematyki - od kosztorysowania po zestawienie materiału - łącznie w rozliczaniami ze skarbówką, bankami itd.
Re: Praca czeladnicza..
Wiadomo!graffic pisze:Andin - wcale nie będę się dziwił.... (ad matematyki)
ja wiem, że jest grupa ludzi która załatwia wszystko za "b.g zapłać" - ale cała reszta niestety działa w świecie matematyki - od kosztorysowania po zestawienie materiału - łącznie w rozliczaniami ze skarbówką, bankami itd.
I mysle ze Ciebie niczym nie zaskocze:) tak samo jak reszty doswiadczonych kowali..
Nauka wyglada nastepujaco:
W Niemczech obowiazuje tzw. system dualny tzn. uczen znajduje zaklad ktory bedzie go zatrudnial na czas nauki i uczyl praktycznej strony zawodu. Podpisywana jest umowa o nauke ktora przechodzi przez izbe rzemieslnicza. Uczen automatycznie jest rejestrowany w odpowieniej szkole zawodowej. To ona jest odpowiedzialna za przekazanie teorii.
Taki uczen chodzi normalnie do pracy w swoim zakladzie i raz w tygodniu idzie do szkoly.
W szkle oprocz wosu (bez tego wiadomo, czlowiek zgubiony:)) teoria obrobki metalu (od BHP przez obliczanie obrotow i szybkosc posuwu przy wierceniu, rysunek techniczny az do obliczen dot. schodow i bram) oraz na ostatnim roku tzw. teoria kowalstwa historia sztuki, rysunek z natury oraz projektowanie (design). Wiadomo ze to nie duzo czasu i o wiele rzeczy zachacza sie tylko troche ale to dobra podstawa.
na II. roku odbywa sie tzw Zwischenprüfung czyli taki egzamin na polmetku. Czysto slusarski. Czesc praktyczna (zbudowanie prostego mechanizmu na podstawie rysunku technicznego) oraz teoretyczna (podstawy obrobki i obliczenia). Wynik zalicza sie w chyba 20proc do koncowego egzaminu czeladniczego.
Na koncu III. roku odbywaja sie egzaminy teoretyczne (WOS, Historia sztuki i "teoria kowalstwa" oraz Metallbau czyli obrobka, planowanie, obliczanie..) oraz egzamin praktyczny z kowalstwa (3-4godzin, zaleznie od tematu, zazwyczaj mniej lub bardziej skomplikowany element, lub ich kombinacja, zawsze wymagana dosc duza dokladnosc i zachowanie wymiarow. Chociaz czesto przymykaja na to oko jesli widac ze sie kto naprawde staral;))
Ostatnie pol roku uplywa na pracy czeladniczej (jak juz wspomnialem 40godz. w dowolnym czasie w zakladzie w ktorym uczen pobiera nauke). Jako ze nie jest to juz czyste kowalstwo wiele prac bardziej przypada na kierunek designu. Zdaza sie nawet ze czesci sa zamawiane (cnc) i tylko "skladane i wykanczane. To juz zalezy od ucznia jakie ma zainteresowania i aspiracje i jest tez uzasadnione tym ze (powtorze sie) nie jest to juz kowal artystyczny tylko metallgestalter... Niestety.
na koniec kilka stron z podrecznika:D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Praca czeladnicza..
Nie poruszyłeś kwestii, która niby jest mało istotna, a jednak ciekawi chyba wszystkich. Zadam to konkretne pytanie, a mianowicie wieviel kostet das?
Re: Praca czeladnicza..
W Euro czy w polnische zloty??Jacek-Sz pisze:Nie poruszyłeś kwestii, która niby jest mało istotna, a jednak ciekawi chyba wszystkich. Zadam to konkretne pytanie, a mianowicie wieviel kostet das?
Faktycznie istotna kwestja..
Zaklad ktory cie zatrudnia placi ci wynagrodzenie (marne grosche) uczniowskie i ubezpieczenie , netto wychodzilo ok.:
I.rok 300
II. 390
III. 450
IV. 500
Ale...
Jesli masz za malo przysluguje ci tzw. stypendium dla uczacych sie zawodu (to bylo 336Euro).
Grubo nie jest ale robilem co chcialem. Oczywiscie zona nie chodzila do pracy ze wzgledu na dzieci wiec dostawala socjal. A od dziecka 184 Euro kinderheld. Jak sie wszystko zrzucilo to dawalismy rade. Sam nie wlozylem w ta nauke zadnych pieniedzy.
Re: Praca czeladnicza..
Czyli wszystko jasne. Myślę, że gdy pójdziesz na swoje to te marne grosze odbijesz sobie z nawiązką. Nie wiem jak teraz ale kiedy pracowałem u kowala jeszcze w czasach starej i dobrej marki niemieckiej to szefuńcio po pijaku wygadał się,że w przeciągu kilku lat prowadzenia zakładu odłożył ponad dwa miliony pieniążków. Trzymam kciuki i życzę równie udanego inwestowania swoich talentów.
Re: Praca czeladnicza..
Dzieki!
Jak to mowia w niemczech "Ein Jeder ist seines Glückes Schmied!"
Jak to mowia w niemczech "Ein Jeder ist seines Glückes Schmied!"
-
graffic
Re: Praca czeladnicza..
Andin - faktycznie, zdziwiony nie jestem
obliczenia - to podstawa przy doborze ilości materiału i kosztorysowaniu
poza tym - z mojego własnego doświadczenia wiem - że czasem dobrze jest poświęcić parę godzin na liczenie i wyrysować prawie idealne rozwinięcie czegoś niż kuć na pałę i później docinać, doklepywać, docinać, doklepywać .... itd. - dotyczyło to i repuserstwa i kowalstwa
a przebieg nauki powiedziałbym bardzo racjonalny - aż szkoda, że nie znam dobrze niemieckiego
trochę czytałem niemieckich podręczników i znam ichniejsze podejście do nauki zawodu (zresztą bardzo owo podejście mi się podobało)
a jak w ogóle z możliwościami zatrudnienia w zakładach na czas nauki ? - trudno jest znaleźć kogoś ?
obliczenia - to podstawa przy doborze ilości materiału i kosztorysowaniu
poza tym - z mojego własnego doświadczenia wiem - że czasem dobrze jest poświęcić parę godzin na liczenie i wyrysować prawie idealne rozwinięcie czegoś niż kuć na pałę i później docinać, doklepywać, docinać, doklepywać .... itd. - dotyczyło to i repuserstwa i kowalstwa
a przebieg nauki powiedziałbym bardzo racjonalny - aż szkoda, że nie znam dobrze niemieckiego
trochę czytałem niemieckich podręczników i znam ichniejsze podejście do nauki zawodu (zresztą bardzo owo podejście mi się podobało)
a jak w ogóle z możliwościami zatrudnienia w zakładach na czas nauki ? - trudno jest znaleźć kogoś ?
Re: Praca czeladnicza..
Zaklady sa.. Ja wybralem Berlin bo blisko do polski (ja to jestem juz zniemczaly ale zona polka i cala rodzina tez na wschodzie). Trafilem na dobry zaklad i swietnego szefa. Mala firma (5 osob) i mozna bylo zawsze zostac dluzej i cos porobic i poeksperymentowac. Ale kowalstwa, jak chodzi o zlecenia, to bylo stosunkowo malo.graffic pisze: a jak w ogóle z możliwościami zatrudnienia w zakładach na czas nauki ? - trudno jest znaleźć kogoś ?
Za to na polodniu w Bawarii, Baden-Würtenberg czy Rheinland Pfalz kowali jest wiecej. Polodnie Niemiec jest jeszcze bardziej zakorzenione w tradycyjnym rzemiosle. No i tam jest wiecej pieniedzy niz w "nowych bundeslandach" (dawne NRD).
Moglbym robic nauke tego zawodu tez w normalnym zakladzie metalowym ktory w ogole nie przyjmuje zlecen w kierunku kowalskim (mialem kilku kolegow ktorzy nie znalezli miejsca w innych). W wolnym czasie kuli, chodzili na kursy i interesowali sie. Tak naprawde zawsze od ciebie zalezy co z tej nauki wyniesiesz. Zapier..li i dawali rade konczac nauke z pieknymi pracami i swietnymi wynikami.
Znalem tez takich co byli kowalami w 3 generacji i ani me ani be:)
de facto:
Jesli mistrz (moze byc zwykly "metalowiec") podpisze z toba umowe o nauke zawodu i w przeznaczone na to miejsce wpiszecie Metallbauer, Fachrichtung Metallgestaltung to po ukonczeniu zostajesz Metallgestalter'em.
Mozesz rowniej zatrudniac sie jako slusarz czy tokarz.
W Niemczech papier musi byc, ale na koncu liczy sie zawsze to co umiesz. Wiadomo:)
P.S. W niemczech istnieje jeszcze tradycja czeladnika wedrownego (jezdzisz po kraju czy nawet swiecie i zatrudniasz sie jako czeladnik za wikt i opierunek). Regula jest tylko taka ze przez chyba 2 lata nie zblizasz sie do rodzinnego miasta na 50 km. Dzisiaj to juz chyb luzniej widza ale kiedys bylo sporo regol dot takiej wedrowki. Gdzies na pewno mozna o tym poczytac.. Sam mam szczatkowe informacje.
Tak sie troche rozpisalem ale moze to kogos zainteresuje, chociaz jestem pewien ze starych kowali nie zaskocze niczym!:D
Re: Praca czeladnicza..
Ło matko od tej matmy do mnie głowa rozbolała(albo to kac :p )
Taki "Wander" to i u nas był kiedyś, choć w książce Reinfussa jest ten fakt chyba opisany i ogólnie rzecz biorąc to miało to kiedyś sens, dziś jest internet i mase różnych prac/stylów/przykładów ma się na wyciągnięcie ręki
Choć to oczywiście nie to samo co zobaczyć na żywo...
Taki "Wander" to i u nas był kiedyś, choć w książce Reinfussa jest ten fakt chyba opisany i ogólnie rzecz biorąc to miało to kiedyś sens, dziś jest internet i mase różnych prac/stylów/przykładów ma się na wyciągnięcie ręki
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"
Re: Praca czeladnicza..
Jakie masz plany na przyszłość? Zatrudnić się w zakładzie czy działalność? We własnej firmie, żeby mieć wolną rękę i móc robić co chcesz np. meble, ogrodzenia to potrzebny tytuł Meister ale to pewnie wiesz. Ja też jestem w Niemczech i działalność jako praca dodatkowa (pracuję na etacie) otworzyłem jako Metallbildner bo nie potrzebny Meister. Skany z książki faktycznie dużo matematyki ale przydatne rzeczy. Powodzenia!
Re: Praca czeladnicza..
hm.. najchetniej to bym na pol etatu pracowal "gdzies" a poza tym robil "to co chce". Aktualnie urzadzam sobie warsztacik. Znam paru chlopakow ktorzy robia meble z drewna i potrzeba im czasem jakis kutych elementow. Wiec zaczynam skromnie ale kto wie jak sie zycie potoczy. Mysle ze wazne sa znajomosci i kontakt z ludzmi ktorzy robia cos ciekawego.zolwik888 pisze:Jakie masz plany na przyszłość? Zatrudnić się w zakładzie czy działalność? We własnej firmie, żeby mieć wolną rękę i móc robić co chcesz np. meble, ogrodzenia to potrzebny tytuł Meister ale to pewnie wiesz. Ja też jestem w Niemczech i działalność jako praca dodatkowa (pracuję na etacie) otworzyłem jako Metallbildner bo nie potrzebny Meister. Skany z książki faktycznie dużo matematyki ale przydatne rzeczy. Powodzenia!
A propos mistrza. Kolega z Bawarii zrobil niedawno kurs i tam dopiero walkuja... 95% to teoria.. jak prowadzic firme, zarzadzac ludzmi, ekonomia, obliczenia itd itd... Chodzil do budy 8 dni dziennie od pon do pt. Mowi ze hardcore. no i zaplacil chyba z 2 tysiaki.
A ty gdzie siedzisz? Masz jakas stronke? Ciekaw jestem.
Re: Praca czeladnicza..
Ja na Westfalii, przy Holandii zaraz. Stronki nie mam jeszcze, co wykuje to leci na ebay albo dawanda (polecam Tobie, jest to popularny serwis, nie ma chińskiej konkurencji i akceptują tylko ręcznie robione rzeczy a nie masówkę), póki co traktuję to jako naukę, hobby z możliwością zarobku. 2 tysiaki to i tak mało, jak pytałem w Handwerkskammer to wieczorowo Meistra można zrobić po 1500 za rok i 3 lata nauki albo 4000 za rok przez 2 lata. Jest też możliwość zrobienia w 16tygodni ale to już wyobrażam sobie cenę:D Dasz radę aby chęci były i do przodu! Powodzenia!