Kowadło - da się ocalić?

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
deMaus
Posty: 95
Rejestracja: 20 wrz 2016, 22:17
Lokalizacja: Mazańcowice

Kowadło - da się ocalić?

Post autor: deMaus » 27 wrz 2016, 09:15

Da się ocalić takie kowadło?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: Bodar » 27 wrz 2016, 09:22

Wszystko się da, ale czy się opłaca.
Po mojemu jedyny sposób to sfrezować do poziomu i ponownie zahartować bitnię - i tu druga część pierwszego zdania się kłania.
Jedyne to pozostawić, nawet takie szkoda by skończyło w martenach.

Awatar użytkownika
deMaus
Posty: 95
Rejestracja: 20 wrz 2016, 22:17
Lokalizacja: Mazańcowice

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: deMaus » 27 wrz 2016, 09:47

Jednym słowem szkoda zachodu. Co najwyżej oczyścić i w ozdobę.
Dzięki za odpowiedź.

Andin
Posty: 66
Rejestracja: 22 lis 2015, 10:12
Lokalizacja:

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: Andin » 27 wrz 2016, 11:30

Daj dzieciom do zabawy. Jak nie swoim to moim:)

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: Remington » 27 wrz 2016, 20:44

Ci, co klepią na jakiejś szynie, dali by się pochlastać za tego ogryzka :)

KUBA2
Posty: 675
Rejestracja: 08 sty 2014, 07:53
Lokalizacja: dolnoslaskie

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: KUBA2 » 28 wrz 2016, 06:28

Jak nie dasz na złom to je ocalisz ja przyjmę do kolekcji ;) ;) ;)

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: Jacenty » 28 wrz 2016, 07:39

Szlifierka kątowe, ewentualnie wiertarka plus druciana szczotka i odzyskujemy choćby część dawnej świetności. Bierz się do roboty. :)

graffic

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: graffic » 28 wrz 2016, 11:48

sama bitnia była prawdopodobnie dogrzewana / dospawywana (tak wynika z oglądu zdjęcia nr 2) - jeśli tak jest to można wymienić płytę bitni

nie będzie to tania regeneracja - ale zachowasz fajny oryginalny kształt kowadła (pewnie lata 1900-1930)

jeśli nie czujesz się na silach - zrób jak radzi Jacek-Sz - oczyść zabezpiecz i używaj w części lub ciesz się gadżetem i szukaj nowego kowadła (z czasem człowiek do takich drobiazgów nabiera sentymentu, i choćby z faktu ocalenia od przetopu - zostawia)

Awatar użytkownika
deMaus
Posty: 95
Rejestracja: 20 wrz 2016, 22:17
Lokalizacja: Mazańcowice

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: deMaus » 29 wrz 2016, 16:18

Kowadło zasadniczo nie moje. Zastanawiałem się nad kupieniem do od niedalekiego sąsiada. Cena 350zł, pewnie do 200 dało by się zejść po waszych celnych uwagach. Ale w takim momencie wolę dołożyć kolejne 300 i kupić normalne. Najbardziej martwiły mnie te ukruszone elementy bitni z zdjęcia nr2.
Ja odpuszczam, mogę dać namiary jakby ktoś chciał.

Awatar użytkownika
Tomek824
Posty: 116
Rejestracja: 24 kwie 2014, 18:06
Lokalizacja: Banino,Gdańsk

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: Tomek824 » 29 wrz 2016, 16:40

Ja nie mam pojecia czemu te kowadła są takie drogie :/ masz racje w pełni,lepiej dołożyć i jakieś w lepszym stanie dorwać.
350 zł to stanowczo za dużo jak na ten stan kowadła
Człowiek uczy się całe życie i głupi umiera.

Awatar użytkownika
deMaus
Posty: 95
Rejestracja: 20 wrz 2016, 22:17
Lokalizacja: Mazańcowice

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: deMaus » 29 wrz 2016, 20:09

Znalazłem bardzo fajna(wedle zdj)80kg za 220zł Jak obejrzę na zywo to dam znać.

Awatar użytkownika
deMaus
Posty: 95
Rejestracja: 20 wrz 2016, 22:17
Lokalizacja: Mazańcowice

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: deMaus » 08 paź 2016, 10:20

No więc ocalania jak pisałem się nie podjąłem, ale mam nowe. Tz. nie nowe, ale ładne stare. Ponoć Huta Baildon, ponoć 120kg. ale po przenoszeniu kowadła, stwierdzam, że może być więcej (porównuje z 150kg martwego ciągu, które podnosi się łatwiej). Odrobina wżerów na dole i jednym boku (te z boku minimalne). Poza tym moim zdaniem stan idealny. Wrzucę kilka zdjęć, z stanu w jakim kupiłem i po wstępnym czyszczeniu. Postaram się też dodać link do filmu, z testu młotka. Wydaje mi się, że dzwoni czysto.
Wymiary: Wys- 35cm, szr bitni 12cm, dł bitni 65
Kupione za 400zł.

https://goo.gl/photos/QLpciX3v2bm6EsZ86 film
https://goo.gl/photos/ewrBzqogUiP8rqCk8 zdjęcia

Awatar użytkownika
Spigot
Posty: 331
Rejestracja: 10 paź 2015, 15:48
Lokalizacja: Naczęsławice

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: Spigot » 08 paź 2016, 11:47

Bardzo ładny stan cena też świetna, wątpie czy pochodzi z tej huty, wygląda na kute podejrzewam że Austriackie lub Czeskie, kształt fachowo nazywa się Styryjski

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: Jacenty » 08 paź 2016, 14:49

Nie porównuj podnoszenia kowadła do unoszenia sztangi w martwym ciągu ponieważ kowadło jest nieporęczne do dźwigania. Dawno się nie sprawdzałem ale był czas, że w martwym targałem prawie trzysta kg, a kowadło, które ciężko było chwycić, ważące 170 kg podnosiłem ledwie. Tak swoją drogą to piękne kowadełko i cena rewelka.

graffic

Re: Kowadło - da się ocalić?

Post autor: graffic » 08 paź 2016, 19:49

deMaus - gratuluje kowadła ! fajna rzecz, cena bardzo atrakcyjne - a patrząc po wymiarach, waga prawdopodobna

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”