substytut kowadła

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 07 kwie 2010, 14:44

Obrazek

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 07 kwie 2010, 15:03

I jeśli już chcesz spawać to nie migomatem tylko elektrodą. Spaw z migomatu jest strasznie suchy i pęka. A w ogóle to radziłbym nagrzac wszystko do czerwonego a przynajmniej tą płytę na wierzch i takie czerwone zespawać elektrodą. Dopiero takie combo hartować, to znaczy tylko bitnię.
Inaczej zahartuje się tylko dookoła spawu ( w trakcie spawanie) i odpadnie.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 07 kwie 2010, 15:26

tyle tylko że ja chce dospawać już zahartowana płytę , zespawanego nie dam rady już zahartować a boje sie ze sama jednolita sztaba ,nie hartowana będzie się jednak wgniatać pomimo to ze wykonana by była z lepszej stali
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 07 kwie 2010, 15:38

Jednolitą sztabę możesz zahartować powierzchniowo np.zmoczoną szmatą,ą spawanie bitni nie ma sensu bo i tak ci odskoczy to jest tylko sprawa czasu czy wcześniej czy później.Twarde płyty w kowadłach są wgrzewane indukcyjnie na całej powierzchni bitni więc to niebezpieczeństwo nie występuje.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 07 kwie 2010, 15:55

tak tylko jak ja rozgrzeje powierzchnie takiej sztaby ?
jak odskoczy to się odnowa dospawa , chyba ze miało by się to dziać częściej niż powiedzmy ten raz w roku

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 07 kwie 2010, 16:02

Palnik i nie koniecznie do barwy żaru,tylko do barw nalotowych takich jak przy odpuszczaniu,potem szmata z wodą i sprawdź czy pomogło pilnikiem.Nie wyobrażam sobie byś sam 50 kilową sztabę pakował do kotliny.W trakcie użytkowania powierzchnia sama się utwardzi jak stare wyklepane kowadło.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 07 kwie 2010, 19:45

jeśli nie wyjdzie mój plan to najprawdopodobniej tak zrobię,
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 07 kwie 2010, 21:36

Ale żeś się uparł... na 98 % wyjdzie ci kupa i jak napisał BANAN będzie ci to odskakiwać. weź kawał jednolitej stali i wydłub coś z tego.
Obrazek

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 07 kwie 2010, 21:48

no dobra przekonaliście mnie ( nawet uparciucha można złamać :-P )
wezmę 50kg 40HM , tylko pytanko jeszcze czy mogę powierzchnie grzać palnikiem acetylenowotlenowym?

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 07 kwie 2010, 21:59

Tu znajdziesz sporo info http://www.anvilfire.com/21centbs/anvil ... /index.php

Co do palnika... musisz wykombinować jakiś patent.
Obrazek

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 07 kwie 2010, 22:28

dzięki, fajna stronka ale zadowolę się płyta 150/150/300

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 08 kwie 2010, 16:32

Obrazek

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 12 kwie 2010, 00:33

Ja dodam może niezbyt wiele wartą, ale za to od serca radę - zamiast kowadła używam półmetrowego kawałka dwuteownika, szerokości jakieś 10cm. Tłukę na tym na zimno, na gorąco, blachy, pręty - i daje radę. Do zastosowań takich, jakie napisałeś - hełmy, kolczugi itp - to świat i ludzie.

Jakuj
Posty: 15
Rejestracja: 24 sty 2010, 22:59
Lokalizacja: Przemyśl
Kontakt:

Post autor: Jakuj » 12 kwie 2010, 09:16

To mój pierwszy post w którym o nic nie pytam :-D w temacie jestem zielony, przez zimę zbierałem wiedzę teoretyczną, no a na wiosnę czas zacząć coś stukać (liczę na Wojciechów).
Co do substytutu kowadła to ja na skupie złomu wynalazłem takie kowadełko zrobione z szyny kolejowej :mrgreen: gość mi mówił że sie takie trafiają bo u nas na Podkarpaciu były modne. Bramy to się na tym raczej nie wykuje ale jakieś drobiazgi pewnie tak. Zainwestowałem 10 zł ;-)

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 19 kwie 2010, 22:42

no i mam malutki sześcianik 20/20/20cm stali 40HM waga ok 68 kg ;-) , jeszcze tylko wygładzić powierzchnie i ewentualnie spróbować zahartować powierzchniowo.
i tu pytanie czy jeśli zrobię wielkie ognisko w którego centrum ustawię moje kowadełko i będę utrzymywał je przez dobrych parę godzin uzyskam odpowiednią temperaturę ?
niby ciężko nagrzać tak wielką bryle ale przecież działa to w drugą stronę czyli wolno się oziębia , co wy o tym myślicie?
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”