Młotek lekki czy ciężki?

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Młotek lekki czy ciężki?

Post autor: EO » 10 kwie 2010, 18:02

Przepraszam, jeśli temat nie pasuje do tego działu, ale żaden inny nie wydawał mi się odpowiedni - jeśli jest taki, proszę moderację o przeniesienie.

A pytanie mam takie - z Waszego bogatego doświadczenia, co jest na dłuższą metę bardziej wydajne i mniej męczące - dużo uderzeń lekkim młotkiem czy mniej ciężkim? Chodzi mi konkretnie o kształtowanie blachy - dziobałem dzisiaj napierśnik dość lekkim bocianem, zmachałem się konkretnie i tak mi przyszło do głowy, że może bym się zmachał mniej, gdybym miał cięższy młotek. Z jednej strony, ręka się bardziej męczy przy podnoszeniu go, ale z drugiej nie trzeba tyle siły wkładać w uderzenie - no i odkształcenie blachy byłoby znaczniejsze. Jak uważacie?

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 11 kwie 2010, 01:59

jak dla mnie to zalezy od roboty... mysle ze w blaszce szyciec robi sie jednak malym mlotkiem ale robilemtylko naramienniki :-P

Awatar użytkownika
Maleus
Posty: 423
Rejestracja: 02 sty 2010, 11:47
Lokalizacja: Rybarzowice
Kontakt:

Post autor: Maleus » 11 kwie 2010, 10:03

EO, jeśli kujesz od góry blachę, to lekki młotek jest lepszym rozwiązaniem. Zależy jeszcze jaki to jest lekki, a jaki ciężki u Ciebie w pracowni :-)

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 11 kwie 2010, 17:07

Z góry to daję radę tym co mam i nie marudzę. Ale eksperymentuję z wyoblaniem na kowadle - znalazłem jedno ciekawe przedstawienie, gdzie trzech płatnerzy tłucze w napierśnik na płaskim kowadle:

Obrazek

Do tego jeszcze fragment z "Weapons that made Britain": http://www.youtube.com/watch?v=Uo72dL7uDuc , gdzie płatnerz właśnie w ten sposób wyobla napierśnik - od środka, dość ciężkim młotkiem (na pewno ponad 1kg).

Próbowałem powtórzyć taki wyczyn z blachą 2mm i bocianem dość lekkim (nie wiem dokładnie ile, nie ważyłem, ale to taki popularny model blacharski), no i bardziej się zmęczyłem, niż coś wskórałem. Tzn pewne efekty były, ale nakład sił dość przerażający.

BTW - może ktoś to robił i wie - zaczynam od środka i potem jadę spiralą do krawędzi, i do pewnego momentu faktycznie robi się ładna miseczka, a potem nagle całość przestaje się wyginać w dwóch płaszczyznach, tylko zaczyna zwijać w rurę. Co robię źle?

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 11 kwie 2010, 17:24

rozgrzej material podzialaj i przejdz z plaskiego kowadla na niecke ;-)

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 11 kwie 2010, 17:32

E tam.

Po pierwsze, nie ma żadnych historycznych potwierdzeń stosowania niecek, pieńków itp.

Po drugie, na niecce się materiał przecienia na środku, nawet o 25%.

Po trzecie, jak oni robili na płaskim kowadle, to ja też chcę. A wiem, że się da.

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 11 kwie 2010, 17:53

a jakie jest datowanie tego obrazka? moze ten napiersnik jest kuty nie z gotowej blachy tylko z duzego kawalka zelaza. a to wydaje mi sie ulatwia troche sprawe...

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 11 kwie 2010, 18:02

Sądząc po strojach płatnerzy to jest II poł XV w., czyli od co najmniej kilkudziesięciu lat (jeśli nie stu) już się z pucków nie robiło...

Zresztą wyoblanie na kowadle to jest technika stosowana przez różnych metaloplastyków, więc to nie jest tak, że ja ją sobie wymyśliłem na podstawie tego jednego obrazka :)

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 11 kwie 2010, 18:28

ale caly czas mam wrazenie ze jesli chcesz cos wyoblic na plaskim kowadle to material sie scieni... koniec spekulacji jutro sam sprawdze :-D

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 11 kwie 2010, 23:27

Ścieni się, oczywiście, ale z tego co czytałem, bardziej równomiernie - czyli nie będzie 1,5mm na środku i 2mm na krawędziach, a tak wychodzi z pieńka :) Jeśli uderzenia będą równomiernie rozłożone i gęste, to teoretycznie wszędzie powinno się ścienić tyle samo. Ale młotek musi mieć dużą wypukłość obucha.

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”