ja też chcę się pochwalić :)

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 12 kwie 2010, 18:05

Kosy są fajne ale wydaje mi się, że jest to zbyt duże wyzwanie a szczególnie jako broń z anime :P radzę porobić trochę takich prostych tradycyjnych mieczy, noży jeszcze. Ja podpisuję się pod wat32. Za szybko, zbyt niedokładnie i takie pociapanie klingi dłutkiem czy czymś daje marny efekt a tą wyrwę będzie ciężko zlikwidować chyba że klinga jest całkiem gruba :/
w takich replikach broni z filmów liczy się każdy szczegół, kąt i kolor.
Wiem bo robię ideał Andurila w te wakacje ( przygotowuję się już od kilku miesięcy :P )

Wcześniejsze miecze są całkiem niezłe ale jakieś takie wiotkie i powyginane. W walce raczej nie an wiele by się zdały i brakuje im mocy w wyglądzie w/g mnie :D Spróbuj wyciąć równiutko kształty a potem szlifować trzymając się ich i zachowując proporcje.

co do broni fantasy tu masz moje dwie, jak na razie najlepsze pozycje:
http://img36.imageshack.us/gal.php?g=dsc00041de.jpg

baorrng
Posty: 31
Rejestracja: 26 lut 2010, 18:06
Lokalizacja: kępno
Kontakt:

Post autor: baorrng » 13 kwie 2010, 18:30

nie wycinam, wolę jednak kuć :)

tej wyrwy juz chyba nie zlikwiduje.. trudno, zrobie coś nowego na najblizszej wizycie w kuźni.

myślałem żeby bawić się w zrobienie idealnych nozy typu Mora i Nessmuk


ten wiotki taki to typowo ozdobna szabelka, obiecana zresztą dziewczynie więc i miala byc wiotka i taka..delikatna

powyginane- moje lekkie zboczenie, wygięte klingi typowo do cięcia nie do uderzenia


anduril... jami :)
niegdyś mój ulubiony miecz.
teraz wole coś... bardziej jednosiecznego, z siła ciecia jak topór ale bardzo długa klingą, co też mam zamiar wkuć jak juz będę umiał robić miecze dobrze.

kosy zrobi sie kiedys kiedyś, jak czas i pieniążki będą na wysokowęglowkę albo naucze sie wreszcie skówać dobrze w dźwierek...

co do mieczy, ten 2ręczny mi sie nie podoba... jakis taki.. nie w moim stylu..

a katana ładna:)
wiec wznieśmy kufle po raz kolejny
po raz kolejny się miodem uchlejmy

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 13 kwie 2010, 21:06

Dla mnie miecze muszą mieć moc a te to dopiero rozgrzewka była bo ten 2reczny był robiony ze 2 tyg dzień w dzień po kilka godzin. Na Andurila daję sobie pół wakacji : D
Chcę pokazać też o jakiej jakości szczegółach mówię (planuję zrobić kopię tego tylko zamiast złota będzie mosiądz):
http://www.wetanz.com/anduril-the-maste ... ollection/
to będzie dzieło życia :)

Aha i czy mi się zdaje czy w większości dzieł masz pospawane części? :/ A fuj
:evil:

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 13 kwie 2010, 21:28

Z tego co widze, to będzie to naprawdę wielkie wyzwanie.
Chcesz odkuc, czy wyszlifowac na zimno?

Awatar użytkownika
Matthan
Posty: 400
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:01
Lokalizacja: Augustów

Post autor: Matthan » 13 kwie 2010, 21:49

Fajne rzeczy chcecie robić ;] podobają mi się takie miecze ale tylko z wyglądu hehe

ta 2 ręczna dziabka przypomina mi miecz Szymona Chlebowskiego (bez obrazy) ;] na pewno wzorowaliście się na czymś podobnym...

Pozdro i życzę dobrej zabawy...
Nie ma jak dym z kuźni, fajka w zębach
<Duch wieje przez świat>
Moje zdjęcia

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 14 kwie 2010, 12:34

Nomad pisze:Z tego co widze, to będzie to naprawdę wielkie wyzwanie.
Ah te powiększenia na tej stronce... jak mi się uda taką jakość uzyskać będę w siódmym niebie ;)
Matthan pisze:ta 2 ręczna dziabka przypomina mi miecz Szymona Chlebowskiego (bez obrazy) ;] na pewno wzorowaliście się na czymś podobnym...
był wzorowany na flamergu. Proporcje wziąłem z tego zdjęcia:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?tit ... 0711220919
Jednak te miecze są tylko wystawowe. Nie nadają się do walki bo są z bardzo złej stali i źle wyważone.
Nomad pisze:Chcesz odkuc, czy wyszlifowac na zimno?
do takiej precyzyjnej roboty kupuję od razu równiutkie płaskowniki. Ostrze 50HF i rękojeść z kwasówki jako, że będzie się trzymać za stal to wolę mieć ją nierdzewną. Na zimno będę szlifować (do czego buduję maszynę właśnie) a potem hartować i grawerować runy. Najgorsze będzie wyżłobienie tego wgłębienia na końcach jelca i głowicy.
Wstępne plany to żeby zrobić to tym:
http://www.dolfamex.com.pl/podkategoria,59,pl.htm
Może pracował ktoś czymś takim? Bo chciałbym wiedzieć mniej więcej jak szybko to się zużywa.

Jeśli chcecie to jakoś pod koniec wakacji mogę umieścić trochę zdjęć chociaż kowalić nie będę a to kowalskie forum :P

@Do autora tematu
Sorry że tak wykorzystuję ten temat ale nie chce kolejnego zakładać no i skoro już się zainteresowali ludzie... :P

baorrng
Posty: 31
Rejestracja: 26 lut 2010, 18:06
Lokalizacja: kępno
Kontakt:

Post autor: baorrng » 14 kwie 2010, 20:54

luzio nie obrażam sie :D :)

niestety pospawane, ale to sa dopiero pierwsze prace...
teraz , jak juz wykuje to co mam w planach,<kilka swieczników, nessmuk, mora, i cos w stylu noża ukrytego na plecach i... rowera<tak chcę wykuć rower xD>, na próbę bede kuł cos w stylu batorówki albo napoleonki. ale do tego jeszcze duzo wody upłynie w rzekach i duzo pestycydów z pól zejdzie
wiec wznieśmy kufle po raz kolejny
po raz kolejny się miodem uchlejmy

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”