Pierwsze i późniejsze moje prace.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
Kolejne popołudnie w kuźni
Jak zwykle zabawa
Polecam ten przyrząd do przytrzymywania przedmiotów na kowadle. Super sprawa, 10 minut się to robi a znacznie może ułatwić pracę.
Oprócz tego ośnik i nóż łyżkowy. Tylko teraz się zastanawiam czy lepiej nie było ostrzyć tego noża przed zgięciem. Będę próbował pilnikiem półokrągłym, może się uda.
I przyrząd do "holowania" bydła. 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nic co robisz, nie jest stratą czasu, jeśli umiesz mądrze korzystać z własnych doświadczeń.
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
Ok. Dzięki. Czy to świeci jaśniej iż średniej wielkości świeca?
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
Zależy jaki knot zastosujesz i jak długi on będzie. Ale mam wrażenie że świeci lepiej niż woskowe świeczki
Nic co robisz, nie jest stratą czasu, jeśli umiesz mądrze korzystać z własnych doświadczeń.
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
Przymierzam się też do lampki - dzięki za odpowiedzi 
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
Aries pisze:Przymierzam się też do lampki - dzięki za odpowiedzi
Pochwal się jak skończysz
Nic co robisz, nie jest stratą czasu, jeśli umiesz mądrze korzystać z własnych doświadczeń.
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
Użytkowe kowalstwo, nieodzowne na wsi 
A masz co holować? U mnie na wichurze ostatnią krowę zjedli w zeszłym roku
Od tej pory pijam mleko z kartonu 
A masz co holować? U mnie na wichurze ostatnią krowę zjedli w zeszłym roku
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
niestety, nie ma co holować
jedyny zwierze większe od psa to stara klacz u kolegi i nic więcej.
Żeby zobaczyć krowę trzeba jechać kilka kilometrów..
takie czasy... Przyrząd zrobiony w ramach ciekawostki i prawdopodobnie nigdy nie zostanie użyty
chyba, że jakiś chętny się znajdzie 
Nic co robisz, nie jest stratą czasu, jeśli umiesz mądrze korzystać z własnych doświadczeń.
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
kolejne wolne chwile w kuźni
zawias "motylkowy" i kremaliera do podwieszania kotła nad ogniem. Dzięki Habrowi wszedłem w posiadanie boraksu i zawias był pierwszą próbą zgrzewania.
Kiepsko, się to zgrzało,widać linie łączenia, ale myślę że następna próba będzie bardziej udana.
Kremaliera...krzywa... ale wszystkie otwory przebijane na wylot, jak już mówiłem, uczę się 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 21 lut 2017, 15:54 przez Dante95, łącznie zmieniany 1 raz.
Nic co robisz, nie jest stratą czasu, jeśli umiesz mądrze korzystać z własnych doświadczeń.
-
graffic
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
Dante
takie lub podobno modele zawiasów - rzadko są zgrzewane (nie ma potrzeby) - wystarczy ciut grubsza blacha i rozklepanie w strefie mocowań (otworów), z pozostawieniem materiału grubszego do wywinięcia obejm pod oś zawiasu - ale podjęta próba OK
zawiesie - krzywe, bo krzywe - ale mnie się podoba, ma taki rys czysto kowalski, za parę lat etnografowie i zbieracze sztuki kowalskiej się nie poznają że to współczesne
co do samego przebijania - stosujesz przebijak o dużym stożku i za mocno bijesz z jednej strony, przez to takie dziwne "fazy" wychodzą - jeśli weźmiesz przebijak o prawie równy (niewielka różnica średnic w części roboczej) - wówczas, przebijając uzyskasz otwory o ścianach prawie pionowych lub pionowych
takie lub podobno modele zawiasów - rzadko są zgrzewane (nie ma potrzeby) - wystarczy ciut grubsza blacha i rozklepanie w strefie mocowań (otworów), z pozostawieniem materiału grubszego do wywinięcia obejm pod oś zawiasu - ale podjęta próba OK
zawiesie - krzywe, bo krzywe - ale mnie się podoba, ma taki rys czysto kowalski, za parę lat etnografowie i zbieracze sztuki kowalskiej się nie poznają że to współczesne
co do samego przebijania - stosujesz przebijak o dużym stożku i za mocno bijesz z jednej strony, przez to takie dziwne "fazy" wychodzą - jeśli weźmiesz przebijak o prawie równy (niewielka różnica średnic w części roboczej) - wówczas, przebijając uzyskasz otwory o ścianach prawie pionowych lub pionowych
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
Witajcie.
Ostatnio popełniłem takie coś, myślę użyć jako prezent, oprócz kwiatów z okazji Dnia Kobiet dla dwóch najważniejszych kobiet w moim życiu
Co myślicie
Przy wyższych świeczkach będzie dawać ładny cień na ścianę. 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nic co robisz, nie jest stratą czasu, jeśli umiesz mądrze korzystać z własnych doświadczeń.
-
habeer
- Posty: 595
- Rejestracja: 09 wrz 2016, 08:31
- Lokalizacja: Na Dolnym Śląsku piękne okolice, gmina Miękinia, Pisarzowice :)
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
Prawa komora powiększona, czyżby problemy z miażdzycą
Fajny ten świecznik
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
a bo wiesz, dzisiaj czasami lepiej nie wiedzieć co się ma 
Nic co robisz, nie jest stratą czasu, jeśli umiesz mądrze korzystać z własnych doświadczeń.
Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.
Moim zdaniem - bardzo dobra praca!
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali