Post
autor: Qmar » 26 lut 2017, 22:04
Robię zbroję m.in. z blachy gorącowalcowanej. Rzeczywiście ciężko schodzi ten ciemny "nalot". Ta blacha tak ma fabrycznie ale jest twardsza od zimnowalcowanej dzięki czemu warto jej użyć.
Ja robię tak, że zdzieram najpierw listkową (tylko nie przyciskaj tarczy na siłę bo szybko Ci zedrze nasyp z papieru i porobisz doły, delikatnie, jakbyś głaskał dziewczynę po tyłku, tyle aby pozbyć się tego ciemnego dziadostwa). Gdy ten fabryczny nalot zejdzie i widać normalnie blachę to są rysy owszem, wtedy używam tarczy płaskiej z rzepem do której mocuję papiery ścierne (te okrągłe, całe). Powtarzasz to samo - głaskanie blachy delikatnie (od razu wyrównujesz powierzchnie, oczywiście przed jakimkolwiek szlifowaniem powierzchni powinieneś sobie wymłotkować blachę na gładkim kowadle aby wyrównać powierzchnie jak najlepiej! mniej roboty ze szlifowaniem). Zaczynasz od 100 później 180 i wystarczy (jeśli na mat, jeśli na lustro to jedziesz wyższymi i częściej, tj 100, 120, 160, 180, 240 itd). Oczywiście kolejny papier bierzesz jak nie ma rys z poprzedniego. Jak chcesz mat to po tym wszystkim bierzesz szczotkę druciankę (stalową) i montujesz do wiertarki i tym jedziesz cały hełm. Robi się spoko mat.
Dodam jeszcze, że najlepiej spasować sobie wszystkie elementy wcześniej i zmatowić je osobno. Później znitować hełm i przymatowić jeszcze nity.
What man is a man who does not make the world better?