Gaz czy koks. Mnogość problemów.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Gaz czy koks. Mnogość problemów.
Szukałem po forum ale nie znalazłem informacji które by mnie zadowoliły.
Chcę mieć swój własny warsztat kowalski do kucia noży i drobnych elementów tylko że ... jedyne dostępne miejsce to podwórko na wsi. Mam już wszystko oprócz paleniska tylko że ...niestety jest to wieś taka że ukradną wszystko i palenisko musi być mobilne czyli kończę kuć, ogień gaśnie, sprzęt czyszczę i pakuje do auta. Niby nić aleee, prądu też nie ma. Czyli mam dwa wyjścia, palenisko na węgiel/koks i nadmuch jaki? miech? na korbkę ? czy nadmuch podpięty pod akumulator?? Da się uzyskać tmp do skuwania stali ? Lub druga opcja piecyk gazowy. Finanse, finansami ale jak wygląda opłacalność, można na gazie kuć przez kilka godzin ? i ile idzie gazu w tym czasie ?
Jeśli mogli byście coś poradzić
Chcę mieć swój własny warsztat kowalski do kucia noży i drobnych elementów tylko że ... jedyne dostępne miejsce to podwórko na wsi. Mam już wszystko oprócz paleniska tylko że ...niestety jest to wieś taka że ukradną wszystko i palenisko musi być mobilne czyli kończę kuć, ogień gaśnie, sprzęt czyszczę i pakuje do auta. Niby nić aleee, prądu też nie ma. Czyli mam dwa wyjścia, palenisko na węgiel/koks i nadmuch jaki? miech? na korbkę ? czy nadmuch podpięty pod akumulator?? Da się uzyskać tmp do skuwania stali ? Lub druga opcja piecyk gazowy. Finanse, finansami ale jak wygląda opłacalność, można na gazie kuć przez kilka godzin ? i ile idzie gazu w tym czasie ?
Jeśli mogli byście coś poradzić
Re: Gaz czy koks. Mnogość problemów.
Temat na forum wałkowany...
Ale...
Jeśli brak prądu. to akumulator i możesz mieć palenisko koksowe lub gazowe. Chociaż nie przypominam sobie, by ktoś testował opcję z gazowym i akumulatorem..
Jeśli kłopot z akumulatorem - koksowe z nadmuchem ręcznym. Można poszukać takie na korbkę lub też były fabryczne (już teraz historyczne) dla wojska z napędem nożnym.
Palenisko gazowe w eksploatacji droższe ale wyższa kultura pracy - brak spalin, popiołu, nie ma kłopotu ze spaleniem materiału.
Decyzja należy do Ciebie
Ale...
Jeśli brak prądu. to akumulator i możesz mieć palenisko koksowe lub gazowe. Chociaż nie przypominam sobie, by ktoś testował opcję z gazowym i akumulatorem..
Jeśli kłopot z akumulatorem - koksowe z nadmuchem ręcznym. Można poszukać takie na korbkę lub też były fabryczne (już teraz historyczne) dla wojska z napędem nożnym.
Palenisko gazowe w eksploatacji droższe ale wyższa kultura pracy - brak spalin, popiołu, nie ma kłopotu ze spaleniem materiału.
Decyzja należy do Ciebie
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Gaz czy koks. Mnogość problemów.
Ok już jesteśmy bliżej jak dalej, jak nadmuch na akumulatorze to jaki? taki od auta co nie ?
A przy gazowym jakoś bliżej określić ile gazu idzie na godzinę ? bo czy będzie mnie stać na dłuższą metę bo przy koksie jest to tanie.
A przy gazowym jakoś bliżej określić ile gazu idzie na godzinę ? bo czy będzie mnie stać na dłuższą metę bo przy koksie jest to tanie.
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Re: Gaz czy koks. Mnogość problemów.
Jeśli chodzi o gaz to w grę wchodzi jeszcze palnik eżektorowy nie wymagający prądu ale skonstruowanie dobrego palnika eżektorowego jest nie łatwym wyzwaniem. Zużycie gazu przy palniku np. typu Raila to 11kg butla gazu na 8 godzin. Przy palniku z nadmuchem np. moim maluszku to 15 godzin na takiej butli. Moim zdaniem na gazie taniej, aczkolwiek są ograniczenia związane z wielkością komory pieca.
Kontakt 517355290
Re: Gaz czy koks. Mnogość problemów.
Potrafił byś zrobić orientacyjną wycenę ile by mi wyszło zapłacić za taki piecyk (względnie mały bo do noży) Lub takie koszta lecz jak ja miał bym coś takiego zrobić. i do tego palnik kupić
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Re: Gaz czy koks. Mnogość problemów.
Masz do mnie do Stoczka niecałe 30 km. Wpadnij to pogadamy.
Kontakt 517355290
Re: Gaz czy koks. Mnogość problemów.
ooo Super! Na dniach pewnie zajade