Wykute w chlewiku ;-)
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Wyszły Ci bardzo dobrze. Wyglądają na mocne. Z jakiego materiału robiłeś?
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Pisząc o zakuwaniu "na sztywno" masz na myśli, że po nitowaniu się nie otwierają? To akurat chyba normalne - potem tylko całość ciach do żaru, rozruszać i działają jak trzeba
Wyglądają całkiem spoko
P.S. dzięki za zdjęcie, ciekawość zaspokojona
P.S. dzięki za zdjęcie, ciekawość zaspokojona
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Aries materiał to płaskownik 10x30 mm ze stali konstrukcyjnej.
Na razie nie silę się na stale jakościowe, chcę ogarnąć podstawy pracując z mniej wymagającym i tańszym materiałem.
Chociaż coraz bardziej brakuje mi pożądnych przecinaków i przebijaków, pracując z tymi co mam bardzo muszę pilnować chłodzenia i często je naprawiam, nieraz w czasie pracy nad detalem.
Myślę że swoją przygodę ze stalą jakościową zacznę właśnie do tych narzędzi.
mak tak, na sztywno znaczy nieruchomo.
W moim przypadku to raczej nie było tak jak piszesz a bardziej: całość ciach do żaru, rozruszać i już mam zerwany nit
Ale myślę że już ogarnąłem, sprawdzę przy następnych.
Na razie nie silę się na stale jakościowe, chcę ogarnąć podstawy pracując z mniej wymagającym i tańszym materiałem.
Chociaż coraz bardziej brakuje mi pożądnych przecinaków i przebijaków, pracując z tymi co mam bardzo muszę pilnować chłodzenia i często je naprawiam, nieraz w czasie pracy nad detalem.
Myślę że swoją przygodę ze stalą jakościową zacznę właśnie do tych narzędzi.
mak tak, na sztywno znaczy nieruchomo.
W moim przypadku to raczej nie było tak jak piszesz a bardziej: całość ciach do żaru, rozruszać i już mam zerwany nit
Ale myślę że już ogarnąłem, sprawdzę przy następnych.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Zerwany nit? :O Może masz za dużo pary w łapkach albo robisz bardzo cieniutkie nity 
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Leon bardzo udane kleszcze.
Zastanów się czy w następnych nie rozciąc bardziej końcówek będą mocniej obejmować boki detalu.
Co do nitów to albo za mocno rozlkepujesz łeb i wychodzi szeroki ale cienki lub zostawiasz za mało materiału na łeb, dla łba walcowego powinno wystawac około 1,2 średnicy
Zastanów się czy w następnych nie rozciąc bardziej końcówek będą mocniej obejmować boki detalu.
Co do nitów to albo za mocno rozlkepujesz łeb i wychodzi szeroki ale cienki lub zostawiasz za mało materiału na łeb, dla łba walcowego powinno wystawac około 1,2 średnicy
Re: Wykute w chlewiku ;-)
piotr1as masz racje, chcę jeszcze przy okazji poprawić to i owo. Często tez w zależności co robię to zmieniam sobie na szybko rozstaw kleszczy więc pewnie i te będą się zmieniać w ramach potrzeby.
mak ten był fi 8, ale na gorąco to żadna sztuka go ściąć
Dziękuje za porady, co do nitowania to na pewno za mocno rozklepywałem, no i nie korzystam z gotowców bo nie ma gdzie kupić, a własnoręczne wykonanie często pozostawia wiele do życzenia
mak ten był fi 8, ale na gorąco to żadna sztuka go ściąć
Dziękuje za porady, co do nitowania to na pewno za mocno rozklepywałem, no i nie korzystam z gotowców bo nie ma gdzie kupić, a własnoręczne wykonanie często pozostawia wiele do życzenia
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Leonzlasu jak będziesz miał okazję kup kilka starych lub zrób następne do innych grubości. Te które Ty pokazałeś są pracochłonne te z mojego wątku można wykonać szybko jak się pocwiczy i potrzebujesz na szybko narzedzi. Jak będziesz ciągle giac i rozginac w końcu je zniszczysz.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
piotr1as muszę dokładnie obczaić jak wyglądają te Twoje.
Na pewno jeszcze będę robił jakieś kleszcze
Na pewno jeszcze będę robił jakieś kleszcze
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Każdy ze znajomych chce brelok do kluczy
No więc co pozostaje jak nie w ramach ćwiczeń klepać listki
Dzisiaj dla kolegi leśnika i moto entuzjasty powstał brelok z małego chińskiego kluczyka łączący oba jego zainteresowania.
No więc co pozostaje jak nie w ramach ćwiczeń klepać listki
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Zgrabne!
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Bardzo fajne 
Re: Wykute w chlewiku ;-)
parthagas, mak dziękuje za dobre słowo
Nadal jak tylko mam czas to świetnie się bawię w mojej kuźni, uśmiech nie opuszcza mojej twarzy bez względu na efekty mojej pracy
Kilka nieudanych prób:
Otwieracz "cube twist" z nierównym pękniętym uchem, siekierka z poprzednich zdjęć przerobiona na przecinak, siekierka z płaskownika zgrzewana z resorem... w sumie można oprawić ale nie jestem zadowolony bo słabo ja odkułem i dużo musiałem szlifować, a ja nie chce być szlifierzem tylko kowalem...dlatego do piekła!
Główka jakiegoś zwierzęcia co miała być koniem... i inne nieudane pierdoły
Aktualnie robią się kolejne kleszcze, zrobiłem trochę przebijaków z z trzpieni amortyzatorów, kiepski materiał ale da się coś tam cienkiego poprzebijać.
Przecinak z kawałka resora na szybko no i oczywiście wisiorki
Nadal jak tylko mam czas to świetnie się bawię w mojej kuźni, uśmiech nie opuszcza mojej twarzy bez względu na efekty mojej pracy
Kilka nieudanych prób:
Otwieracz "cube twist" z nierównym pękniętym uchem, siekierka z poprzednich zdjęć przerobiona na przecinak, siekierka z płaskownika zgrzewana z resorem... w sumie można oprawić ale nie jestem zadowolony bo słabo ja odkułem i dużo musiałem szlifować, a ja nie chce być szlifierzem tylko kowalem...dlatego do piekła!
Główka jakiegoś zwierzęcia co miała być koniem... i inne nieudane pierdoły
Przecinak z kawałka resora na szybko no i oczywiście wisiorki
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Widać że kuń, mimo że z chlewika 
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Jak dojdziesz do wprawy z tymi listkami to na wiosnę chyba całe drzewo odkujesz.