o damastach
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Znalazłem czas na zgrzanie tego pospawanego łańcucha.Powiem że przyjemnie się to robiło nie to co sam łańcuch. Po rozgrzaniu do czerwonego spokojnie wszystko sklepałem w jedną bryłę. Potem boraks i ... ,chcę dogrzać coś twardego np resor albo ncv1 mam sporo polecicie rozciąć kostkę i włożyć coś do środka czy po prostu dospawać płaskola ?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
zależy co chcesz osiągnąć
Możesz zrobić kanapkę, wtedy po zrobieniu płaskownika będziesz musiał zeszlifować trochę żeby na ostrzu zostało same twarde. Problemy to: wkładka może się pofałdować brzydko dlatego trzeba kuć z 2 stron tak samo równo i trzeba ostrożnie i oszczędnie szlifować żeby nie zeszlifować całych okładek robiąc na przykład pełny płaski szlif. Zalety to równomiernie wzmocniona klinga
Jeśli dogrzejesz teraz płaskol z boku to będzie łatwiej przy szlifowaniu ale będziesz musiał: kuć na boku czyli zrobić taką podstawową pasówkę czyli musi być ładnie zgrzane wszystko jak nie to się odlepi i kiepa, no i odkuć wstępny kształt żeby dogrzany płaskol był na całej długości aż do czubka, więc wycięcie noża z płaskownika odpada.
Wybierz co Ci bardziej pasuje
Możesz zrobić kanapkę, wtedy po zrobieniu płaskownika będziesz musiał zeszlifować trochę żeby na ostrzu zostało same twarde. Problemy to: wkładka może się pofałdować brzydko dlatego trzeba kuć z 2 stron tak samo równo i trzeba ostrożnie i oszczędnie szlifować żeby nie zeszlifować całych okładek robiąc na przykład pełny płaski szlif. Zalety to równomiernie wzmocniona klinga
Jeśli dogrzejesz teraz płaskol z boku to będzie łatwiej przy szlifowaniu ale będziesz musiał: kuć na boku czyli zrobić taką podstawową pasówkę czyli musi być ładnie zgrzane wszystko jak nie to się odlepi i kiepa, no i odkuć wstępny kształt żeby dogrzany płaskol był na całej długości aż do czubka, więc wycięcie noża z płaskownika odpada.
Wybierz co Ci bardziej pasuje